Dlaczego znów musimy bić się o mistrzostwa

Z powodu wzrostu kosztów związanych z pandemią i inflacją oraz potrzebą nowych gwarancji rządowych - tak European Athletics tłumaczy „zabranie” Polsce mistrzostw Europy Silesia 2028. W ponownym wyścigu wykładamy 140 milionów złotych.

Maj 2021. Oficjalna strona Polskiego Związku Lekkiej Atletyki informuje, że Polska otrzymała organizację mistrzostw Europy 2028.

Władze europejskiej lekkoatletyki (European Athletics - EA) w końcu udzieliły „Sportowi” odpowiedzi w związku z bulwersującą decyzją, którą to anulowały inną, podjętą w 2021 roku, o przyznaniu Polsce - a konkretnie województwu śląskiemu - organizacji mistrzostw Europy w 2028 roku. Impreza pod nazwą Silesia 2028 miałaby się oczywiście odbyć na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Przypomnijmy fakty, o których napisaliśmy 4 grudnia.

Jesienią 2020 roku Polska i Stadion Śląski przegrywają z Włochami i Rzymem wyścig o mistrzostwa Europy w roku 2024.Ale pół roku później, 30 maja 2021 na chorzowskim obiekcie pełniący obowiązki prezydenta EA Dobromir Karamarinov (formalnie prezydentem zostanie 5 miesięcy później) ogłasza podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej - w towarzystwie ówczesnych marszałka województwa Jakub Chełstowskiego i prezesa PZLA Henryka Olszewskiego - że za 7 lat, w 2028 roku, Polska (a konkretnie województwo śląskie) po raz pierwszy w historii będzie organizatorem lekkoatletycznych mistrzostw Europy.

Dobra mina do złej gry

Jest 2025. Okazuje się, że Polska… wcale nie ma jednak prawa organizacji europejskiego czempionatu, choć na czele EA wciąż stoi Bułgar Karamarinov. Co więcej, musimy wystąpić formalnie w nowym konkursie. I mamy w nim już rywala - Belgrad.

Działacze Polskiego Związku Lekkiej Atletyki robią dobrą minę do złej gry. - Można powiedzieć, że organizację mistrzostw w 2028 przyznano nam bez przeprowadzenia procedury wyboru, jako formę rekompensaty po przegranym wyścigu o edycję 2024. Ale od 2021 roku zmieniły się warunki, na barki organizatora spada zabezpieczenie środków na nagrody dla sportowców, których przed Rzymem nie wypłacano, a to dodatkowe 2-3 miliony euro w budżecie zawodów. Zgłosił się też Belgrad i postanowiono wszcząć ponowną procedurę - przekazał nam wiceprezes PZLA Marek Plawgo.

Bo wzrosły koszty

Teraz, prawie dwa tygodnie po wysłaniu do Lozanny prośby o uzasadnienie zmiany decyzji o gospodarzu ME 2028, odpisał nam Peter Sanderson, szef ds. komunikacji European Athletics. Poniżej wyjaśnienie:

„W 2020 roku Śląsk/Polska nie został wybrany na gospodarza Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce 2024, ale jako bardzo solidny kandydat, członkowska federacja i region otrzymała możliwość organizacji edycji 2028 tego samego wydarzenia. Było to jednak uzależnione od pisemnego zobowiązania wraz z aktualizacją planów, budżetu i gwarancji, które potwierdzałyby zamiar zorganizowania Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce 2028 w Śląsku/Polska w określonych terminach. Z powodu wzrostu kosztów edycji 2028 przy nowych warunkach, a także pod wpływem pandemii i inflacji, budżet wymagał istotnego przeglądu, co wymagało nowych dyskusji z rządem polskim i regionem Śląska. W związku z tym musiano otworzyć nowy proces ofertowy i obecnie w procedurze uczestniczą dwaj kandydaci: Belgrad w Serbii i Śląsk w Polsce” - czytamy w odpowiedzi rzecznika EA.

Sanderson dodał także, że wybór gospodarza ME 2028 odbędzie się podczas posiedzenia Rady European Athletics w dniach 24-25 kwietnia 2026 w Birmingham. To w tym brytyjskim mieście w sierpniu przyszłego roku odbędzie się najbliższy europejski czempionat.

80 milionów ze Śląska

O zamieszanie i udział w kolejnym wyścigu o ME 2028 zapytaliśmy również Marszałka Województwa Śląskiego Wojciecha Saługę. Odpowiedzi udzielił Sławomir Gruszka, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

„Wspólnie z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki, współdziałając z Ministerstwem Sportu i Turystyki, Województwo Śląskie złożyło aplikację o organizację Mistrzostw Europy w Lekkiej Atletyce 2028. Taki kierunek, zgodnie z procedurami, wskazała Europejska Federacja Lekkiej Atletyki. Kwota, którą Województwo Śląskie zabezpieczyło na ten cel jest bez zmian. 80 mln zł jest wpisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej” - poinformował Gruszka.

Z informacji uzyskanej z Urzędu Marszałkowskiego wynika także, że polski rząd planuje przeznaczyć na ME 60 mln zł. „Temat ewentualnych sponsorów to kwestia przyszłych rozmów po wyborze gospodarza ME 2028” - dodał rzecznik Marszałka.

Tomasz Mucha

O sprawie napisaliśmy w „Sporcie” 4 grudnia.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się