Dlaczego Wisła nigdy nie zginie

Krakowscy kibice zaprosili mnie na pokaz filmów o początkach ich klubu. To było zajmujące doświadczenie.

W krakowskim kinie Agrafka zobaczyłem zajmujący film o początkach Białej Gwiazdy. Wiele historii, których nie znałem – to była świetna opowieść. Głównie snuł ją podczas seansu Zdzisław Skupień, prezes stowarzyszenia „Historia Wisły”. Opowieści o pierwszym i drugim stadionie Wisły zrobiły na mnie wrażenie. Pierwszy to Park Gier Sportowych TS Wisła, który znajdował się w Oleandrach. Przetrwał jedynie rok, po czym… spłonął. Drugi natomiast został otwarty w 1922 roku. Położony był tuż obok obecnego stadionu (przylegał do alei 3 Maja). Wcześniej próbowały go zniszczyć zdumiewająca powódź, a przede wszystkim wichura, która dała się we znaki… Po II wojnie światowej został rozebrany.

Ludzka solidarność

Na projekcji pojawili się między innymi byli piłkarze i trenerzy Wisły – Marek Motyka i Kazimierz Moskal. Był również obecny szkoleniowiec Mariusz Jop i piłkarz Alan Uryga.

– Co ujmuje mnie najbardziej w początkach klubu? Sposób, w jaki społeczność reagowała, gdy trzeba było odbudować stadion po wichurze. To pospolite ruszenie i ludzka solidarność, kiedy członkowie płacili składki za trzy lata z góry, zrobiły na mnie wrażenie. Nie wiedziałem o tym. Widać, że Wisła to coś, na czym ludziom zależało zawsze. To budzi szacunek i jest ogromną wartością – przyznał Mariusz Jop.

- To, co mnie wciągnęło w historię Wisły, to… piękny język, którym w gazetach opisywano ponad sto lat temu jej początki. Relacje z dawnych lat opierają się na kwiecistym języku. Kiedy zacząłem się głębiej zajmować tym tematem, to zafrapowało mnie jak wielkie, opisywane w podręcznikach wydarzenia historyczne mają czasem wpływ na konkretne ludzkie losy, w tym wypadku piłkarzy „Białej Gwiazdy. Poprzez ich historię możemy zrozumieć tę „dużą” historię  – mówi Zdzisław Skupień.

Retro mecz w rocznicę

Pokaz filmowy to jednocześnie przedsmak wyjątkowego wydarzenia, które już jutro! Odbędzie się bowiem „retro mecz” na futbolowych zasadach z lat międzywojennych. Zawody odbędą się dokładnie w setną rocznicę wizyty marszałka Józefa Piłsudskiego na stadionie Wisły. Mecz między Wisłą a Pogonią Lwów zostanie rozegrany na boisku trawiastym TS Wisła przy Reymonta 22 (dawny tor wyścigowy, gdzie rozgrywała także swoje mecze drużyna piłkarska). Gospodarze wystawią zespół kombinowany, złożony z członków Socios Wisła, stowarzyszenia Historia Wisły i oldbojów Wisły. Prócz rekonstrukcji meczu planowane jest odtworzenie historycznej wizyty marszałka Piłsudskiego. Organizatorem jest Stowarzyszenie Historia Wisły. Z pewnością warto się wybrać.

Po wizycie w Krakowie wiem, że Wisła może mieć słabsze momenty, ale nigdy nie zginie.

Paweł Czado