Dla mnie to niedopuszczalne

Rozmowa z Kacprem Tabisiem, pochodzącym z Katowic skrzydłowym Chrobrego Głogów

Stadion Śląski nie jest obcym terenem dla Kacpra Tabisia. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

Przetrawiliście już porażkę 0:5 z Ruchem na Stadionie Śląskim?

– Ciężko powiedzieć coś sensownego. Przyjechaliśmy do Chorzowa z pozytywnym nastawieniem. Wiedzieliśmy, że będzie dobra murawa, fajny mecz z solidną drużyną, stadion z kibicami. Niestety, błąd indywidualny w pierwszej minucie nas podłamał. Nie chcę powiedzieć, że co strzał, to Ruchowi wpadało, bo jeżeli rywal wygrywa 5:0, to jest to zwycięstwo zasłużone i nie ma co o tym w ogóle gadać. Skuteczność w pierwszych minutach na pewno jednak pomogła gospodarzom.

Stracić trzy gole w niecały kwadrans to nieczęsty widok. To nie tyle może, ile musi podłamać mentalnie.

Dokładnie tak. Co sytuacja, to bramka. Rozmawialiśmy z chłopakami z drużyny i powiedzieliśmy wprost, że w pierwszych minutach Ruch nas po prostu zniszczył.

Trener Dawid Szulczek duży nacisk kładzie na pressing. Czuliście to?

Tak, wiedzieliśmy, że Ruch jest bardzo zorganizowany i agresywny w obronie, że za trenera Szulczka jego wysoki pressing dobrze funkcjonuje. Mieliśmy na to plan, ale kiedy tak szybko traci się trzy-cztery bramki, to taktyka schodzi na dalszy plan i graliśmy potem bardziej intuicyjnie.

Byliście czymś zaskoczeni ze strony rywala?

Myślę, że nie. Wszystko to, co się wydarzyło, było mniej więcej spodziewane, a o całym meczu zadecydowały błędy indywidualne. Nie ma co mówić, Ruch zasłużył na wygraną.

Chrobry otwiera strefę spadkową z 12 punktami po 15 meczach. Czy to was blokuje?

Gramy w piłkę nie od dziś. Nie lubię patrzenia na to, że jesteśmy w strefie spadkowej czy w strefie barażowej. Powinniśmy grać cały czas tak samo. Jeżeli chcesz grać na wysokim poziomie, musisz trzymać charakter i być odpornym na presję. Nie chcę wszystkiego tłumaczyć tym, jakie mamy miejsce w tabeli i że to wywiera na nas większą presję. Dla mnie takie podejście jest niedopuszczalne.

Pochodzisz z Katowic. Miałeś jakieś wsparcie z trybun – rodzina, znajomi?

Tak, jestem stąd i spora część rodziny była na trybunach, a inni nie dotarli z powodu choroby. Przyszli też przyjaciele, więc dla mnie to była fajna rzecz, przyjechać tutaj i zagrać na Stadionie Śląskim. Ten obiekt nie jest mi obcy. Grałem w kilku klubach katowickich (juniorski Sprint, Rozwój, GKS – dop. red.), a tutaj często chodziłem na spacery. Znam te tereny.

Z której części Katowic jesteś?

Jestem z Giszowca.

Czyli GieKSiarz?

Nie ma co ukrywać, wychowywałem się na terenach GieKSy (śmiech).

Rozmawiał Piotr Tubacki

CZY WIESZ, ŻE...

Kacper Tabiś zbliża się do stu spotkań rozegranych w I lidze. 24-latek ma na razie 97 występów, które zbierał w GKS-ie Katowice, Odrze Opole i teraz w Chrobrym Głogów. Strzelił w tym czasie dwa gole, a swój jubileusz może świętować najprędzej 1 grudnia w starciu z Pogonią Siedlce (wcześniej głogowianie zagrają zaległy mecz z Wisłą Kraków i Odrą). Oprócz tego Tabiś „liznął” też ekstraklasy. W sezonie 2021/22 rozegrał 18 meczów w barwach Jagiellonii Białystok, korzystając z przywileju młodzieżowca. Najwyższej ligi jednak nie zawojował.