Derby pod napięciem

Zespół Suomi, obrońca tytułu mistrzowskiego, uporał się z sąsiadem zza miedzy.

Takich scen podczas skandynawskich derbów było sporo. Fot. PAP/EPA

TURNIEJ OLIMPIJSKI PANÓW

Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że derby Skandynawii pomiędzy obrońcą tytułu mistrzowskiego Finlandią z pretendentem do złota Szwecją mają odpowiedni ciężar gatunkowy. Mecz był twardy, obfitował w starcia nie tylko przy bandach, ale nacałej tafli. Finowie dysponowali nieco większą siłą uderzeniową oraz mieli furę szczęścia. Ostatecznie wygrali 4:1 i w tej grupie wytworzyła się ciekawa sytuacja. Słowacy po mękach wygrali z Włochami 3:2 i mają komplet punktów. Teraz jednak czeka ich trudna potyczka z Trzema Koronami. Być może dojdzie do sytuacji, że trzy drużyny będą miały po 6 pkt i o kolejności zadecyduje bilans bramkowy.

Fin Jusse Saros (Nashville) oraz Szwed Filip Gustavsson (Minnesota) to niezwykle solidni bramkarze i mają uznaną markę w NHL. Byliśmy ciekawi jak się będą spisywali się w bezpośredniej konfrontacji. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszedł Fin, który, który obronił 34 strzały. Trzeba jednak przyznać, kilka razy dopisało mu niesłychane szczęście. W 51 min krążek minął już golkipera i tuż przed linią bramkową wygarnął go doświadczony Esa Lundell. Szwedzi stracili szansę na kontaktowego gola. To był kluczowy, naszym zdaniem, moment tej potyczki, bo Szwedzi chyba nieco stracili wiarę, że w tym meczu mogą coś zwojować. Gustavsson obronił 19 strzałów, ale w wielu sytuacjach był osamotniony, bo jego koledzy w defensywie popełniali błędy w komunikacji.

Pierwsza odsłona dobrze się ułożyła dla Finów, którzy objęli prowadzenie 2:0 i trudno obarczać winą za gole Gustavssona. Kolejne tercje były niezwykle emocjonujące. W 24 min Mikko Rantanen powędrował do boksu kar i po 49 sek. Rasmus Dahlin zdobył kontaktowego gola. Z kolei w 32 min otworzyła się kolejna szansa przed Szwedami, bowiem na ławce kar usiadł Kaapo Kakko. Na 15 sek. przed końcem kary Joel Armia, grający na co dzień w Los Angeles Kings, zdobył bramkę w osłabieniu. I on się okazał decydujący, bo Szwedzi, jak wspomnieliśmy nieco wcześniej, atakowali, ale nie zdołali posłać krążka do siatki. Potem nie mieli wyjścia i wycofali bramkarza. Mikko Ranatnen, jeden z liderów Dallas Stars, na 35 sek. przed końcową syreną ustalił wynik. Finowie wygrali tylko trzy z 14 spotkań ze Szwecją na igrzyskach od debiutu w 1952 r. Ostatnie zwycięstwo miało miejsce w 2022 r. w rundzie eliminacyjnej i wówczas Finowie sięgnęli po złoto.

Spore emocje towarzyszyły meczowi gospodarzy ze Słowakami. Zwycięskiego gola zdobył Adam Rużicka, a Stanislav Skorvanek obronił 19 strzałów, a Davide Fadani, bramkarz Włoch, miał 29 udanych interwencji, zaś Damian Clara w 3. tercji obronił 7 uderzeń. Cóż z tego, że Słowacy mieli inicjatywę i przewagę, ale nie potrafili jej udokumentować golami, jednak mają wyjątkową szansę awansować z pierwszego miejsca bezpośrednio do ćwierćfinału, ale ze Szwecją muszą zagrać zdecydowanie skuteczniej. Gdyby tak zaprezentowali się jak z Finami byliby sprawcami niespodzianki w fazie eliminacyjnej.

Hokeiści Łotwy doskonale zdawali sobie sprawę, że ustępują zespołowi USA, który pragnie powtórzyć sukces sprzed 46 lat z Lake Placid. Łotysze utrudniali grę Amerykanom, nie przebierając w środkach. Do 31 min utrzymywał się remis 1:1, ale w ostatnich 10 min 2. odsłony hokeiści zza oceanu zdobyli trzy gole i już nikt nie miał wątpliwości kto zostanie zwycięzcą. Brock Nelson zdobył dwie bramki, a kolejne zdobywali: Brady Tkachuk, Tage Thompson i kapitan Austin Matthews. Dodajmy, że w 1. tercji sędziowie po analizie wideo nie uznali Amerykanom dwóch bramek.

Leon Draisaitl z Edmontonu zdobył gola i miał asystę i z Timem Stutzle z Ottawy sprawili, że w inauguracyjnym spotkaniu Niemcy pokonali Danię 3:1, choć grą nie zachwycili. To jednak dopiero początek...

Grupa A

◼ Francja – Czechy 3:6 (0:2, 3:2, 0:2)
0:1 – Necas – Pastrnak – Hronek (5:56), 0:2 – Kempny – Stransky – Faksa (13:04), 1:2 – Boudon – S. da Costa – Auvitu (21:01), 2:2 - Boudon – Bertrand (24:04), 3:2 – Gallet – Bertrand – Boudon (25:54), 3:3 – Pastrnak – Palat – Kempny (33:23), 3:4 – Stransky – Faksa – Hronek (39:28, w osłabieniu), 3:5 – Chlapik – Necas – Kampf (41:05), 3:6 – Cervenka – Sedlak – Spacek (41:43)
Kary: Francja – 6 min, Czechy - 4min


Mecz Kanada – Szwajcaria zakończył się po zamknięciu wydania

1. Kanada

1

3

5:0

2. Szwajcaria

1

3

4:0

3. Czechy

2

3

6:8

4. Francja

2

0

3:10

Grupa B

◼ Włochy – Słowacja 2:3 (0:0, 1:2, 1:1)
0:1 – Hudacek – Slafkovsky – Dvorsky (23:51, w przewadze), 0:2 – Sukel - Liska - Cingel (33:45), 1:2 – Bradley – Pietroniro – Gazley (37:06, w przewadze), 1:3 – Rużicka – Regenda – Gernat (51:54), 2:3 – Gazley – Larkin – Pietroniro (56:25, 6 na 5).
Kary: Włochy – 6 min, Słowacja - 6 min


◼  Finlandia – Szwecja 4:1 (2:0, 1:1, 1:0)
1:0 – Matinpalo – Kakko – Maatta (7:44), 2:0 – Lundell – Luostarinen – Mikkola (15:26), 2:1 – Dahlin – Nylander – Raymond (24:39, w przewadze), 3:1 – Armia – Haula – Lindell (32:47), 4:1 – Rantanen – Granlund – Hintz (59:25, do pustej).

Kary: Finlandia – 18 min, Szwecja - 14 min.

1. Słowacja

2

6

7:3

2. Szwecja

2

3

6:5

3. Finlandia

2

3

5:5

4. Włochy

2

0

3:8

Grupa C

◼ Łotwa – USA 1:5 (1:1, 0:3, 0:1)
0:1 – B. Tkachuk – M. Tkachuk – Werenski (5;29), 1:1 – Krastenbergs – Girgensons (7:25), 1:2 – Nelson – J. Hughes – Trocheck (30:38), 1:3 – Thompson – Eichel – Q. Hughes (37:35), 1:4 – Nelson – J. Hughes – M. Tkachuk (39:48), 1:5 – Matthews – Eichel – Q. Hughes (42:35).
Kary: Łotwa – 8 min, USA – 8 min.

Niemcy – Dania 3:1 (1:1, 2:0, 0:0)
1:0 – Draisaitl – Tiffels – Wagner (00:23), 1:1 – Moelgaard – Ehlers – Jensen Aabo (13:09), 2:1 – Stutzle – J.J. Peterka – Stachowiak (24:20), 3:1 – Stutzle – Draisaitl – Seider (30:02, w przewadze)

Kary: Niemcy – 0 min, Dania – 4 min.

1. USA

1

3

5:1

2. Niemcy

1

3

3:1

3. Dania

1

0

1:3

4. Łotwa

1

0

1:5

W sobotę grają: Szwecja – Słowacja, Niemcy – Łotwa (oba 12.15), Finlandia – Włochy (16.40), USA – Dania (21.10); w niedzielę: Szwajcaria – Czechy (12.10), Kanada – Francja (16.40), Dania – Łotwa (19.10), USA – Niemcy (21.10). 

(sow)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się