DARREN BAZELEY
SELEKCJONER
Trener All Whites ma w sobie coś... z Jose Mourinho. Fot. Andrew Surma/SIPA USA/PressFocus
Urodził się w Anglii, był piłkarzem, ale lwią część kariery spędził na drugim szczeblu rozgrywkowym – Premier League nigdy nie smakując. W Watfordzie przez całe lata 90. zagrał prawie 300 spotkań! W wieku 33 lat postanowił przenieść się do Nowej Zelandii, kończąc tam karierę i przechodząc do roli trenera. Poza wyspę wyniósł się tylko w latach 2017-20, wcielając się w rolę asystenta w amerykańskim Colorado Rapids. Był selekcjonerem All Whites w kategoriach U-20 i U-23, a od prawie 3,5 roku odpowiada za pierwszą reprezentację. Jest tam traktowany jak swój, tym bardziej że od 2015 roku posiada nowozelandzkie obywatelstwo. – Kiedy już raz zamieszkasz na Nowej Zelandii, potem trudno jest zamieszkać gdzie indziej. Osiedliliśmy się tu z całą rodziną. To piękny kraj, a 10 minut od mojego domu mam osiem wspaniałych plaż. Pogoda jest świetna, ludzie są świetni. Wyemigrowanie tutaj było kapitalną decyzją. Moja żona przez 20 lat ani razu nie wróciła do Anglii! – mówił w rozmowie z FIFA trener Darren Bazeley. I gdy tak czytamy tę jego szczerą ekscytację... sami zastanawiamy się, czy aby nie rzucić tego wszystkiego, by przenieść się do Nowej Zelandii?
(PTub)
