Daniel Goljasz tuż za podium

Daniel Goljasz (drugi z lewej) i nasz sztab szkoleniowy nie ukrywali zadowolenia... Fot. Facebook/PZPC
Daniel Goljasz tuż za podium
Trapiony kłopotami zdrowotnymi zawodnik Wisły Puławy na Grand Prix w Dausze zaprezentował się z bardzo dobrej strony.
W stolicy Kataru trwa IHF Grand Prix, czyli ostatni w tym roku turniej kwalifikacyjny do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich. Startuje w nim 8-osobowa reprezentacja Polski i połowa z niej występy ma już za sobą. Najwyżej sklasyfikowany został Daniel Goljasz, który w kategorii 96 kg zajął 4. miejsce. Mówi się, że pozycja tuż za podium jest najgorsza dla sportowca, ale zawodnik Wisły Puławy na pewno tak nie pomyślał. Dlaczego? Bo dźwigał ile fabryka dała i zaliczył wszystkie 6 podejść, co na imprezach międzynarodowych u biało-czerwonych nie jest normą. Goljasz wie, że jego możliwości są większe niż 354 kg, ale w tym roku trapiły go problemy zdrowotne i na pomoście w Dausze dał z siebie maksa. Do podium i rekordów Polski zabrakło mu sporo, ale i tak mógł być z siebie zadowolony. 146, 152 i 157 kg w rwaniu oraz 187, 192 i 197 kg w podrzucie zaliczane było w sposób książkowy, ale do Paryża za bardzo nie przybliżyło. Wysoko, bo na 5. pozycjach, sklasyfikowane zostały również Wiktoria Wołk i Martyna Dołęga, choć wartościowszy wynik uzyskała pierwsza z wymienionych. Wołk startowała w kategorii 64 kg, a uzyskując 211 kg (96+115) wyrównała ustanowiony 8 dni wcześniej na Pucharze Polski w Bydgoszczy rekord kraju w rwaniu oraz chciała się rozprawić z pobitym na tych samych zawodach najlepszym wynikiem w podrzucie. W ostatnim podejściu zadysponowała 118 kg, ale przy wybijaniu „góry” ugięła łokcie i sztanga spadła jej za plecy. Zawodniczka ta czyni jednak stałe postępy, co dobrze wróży przed kolejnymi zawodami. Poza zasięgiem była reprezentująca Koreę Północną Suk Ri. Bijąc rekordy świata juniorek oraz seniorek (w dwuboju i podrzucie) uzyskała 260 kg (114+146) i wyprzedziła swoją rodaczkę Un Sim Rim - 254 kg (113+141). By nie męczyć organizmu zbijaniem wagi, Martyna Dołęga wystartowała w kategorii 76 kg. Zaliczyła wszystkie podejścia, lecz na pomost wyszła tylko 4-krotnie. 190 kg (85+105) to wynik znacznie odbiegający od możliwości siedlczanki, ale jest w pełni usprawiedliwiona, bo w tym roku startowała bardzo często i do Kataru poleciała w celu „odhaczenia” obowiązkowego występu. Podobnie było w przypadku Moniki Marach (Atleta Gdańsk), która miała 3 udane próby i z rezultatem 198 (93+105) w kategorii 71 kg sklasyfikowana została na 27. miejscu. Dziś z szansami na wysoką lokatę w kategorii 81 kg wystąpi liderka naszej kadry, Weronika Zielińska-Stubińska (AZS AWF Biała Podlaska).
Marek Hajkowski
