Czy Coco Gauff zatrzyma nieuchronne?

Aryna Sabalenka stanie w sobotę przed szansą dołączenia do czterech innych tenisistek, które skompletowały tzw. Sunshine Double.

Aryna Sabalenka przegrała w tym sezonie tylko jeden mecz - w finale Australian Open… Fot. PAP/EPA

TENIS

Liderka rankingu tenisistek o tytuł turnieju WTA 1000 w Miami - drugi z rzędu - zmierzy się w sobotę z Coco Gauff (rozstawioną z nr 4.). W półfinałach Białorusinka wygrała z Jeleną Rybakiną (nr 2.) z Kazachstanu 6:4, 6:3, a Amerykanka pokonała Czeszkę Karolinę Muchovą 6:1, 6:1.

Sabalenka w Miami nie straciła jeszcze seta. Z drugą w rankingu Rybakiną mierzyła się po raz czwarty w ostatnich miesiącach, wygrała po raz drugi - poprzednio dwa tygodnie temu w finale w Indian Wells. W listopadzie w finale WTA Finals i w styczniu w finale Australian Open górą była rywalka. Wszystkie poprzednie mecze były niezwykle zacięte, ale na Florydzie Białorusinka od początku wywierała presję na Rybakinie, która w żadnym z setów nie prowadziła ani przez moment. Sabalenka bilans meczów z Rybakiną poprawiła na 10-7. 27-letnia tenisistka z Mińska po raz 15. osiągnęła finał zawodów rangi 1000. Na koncie ma 10 zwycięstw.

Triumf w Miami pozwoli jej zostać piątą tenisistką w historii, która skompletowała „Sunshine Double”, czyli w jednym sezonie wygrała w Indian Wells i na Florydzie. Pierwsza dokonała tego w 1994 roku Steffi Graf. Niemka, jako jedyna, zdołała ten wyczyn powtórzyć, co miało miejsce dwa lata później. W 2005 ten prestiżowy dublet wywalczyła Belgijka Kim Clijsters, w 2016 - Białorusinka Wiktoria Azarenka, a cztery lata temu Iga Świątek. Polka do elitarnego grona tworzącego Sunshine Double Club dołączyła mając niespełna 21 lat.

Tym razem Świątek w Miami przegrała już swoje pierwsze spotkanie - z Magdą Linette. Jej wpadkę wykorzystała Gauff, która dzięki awansowi do finału w poniedziałek zepchnie w rankingu Polkę z trzeciego na czwarte miejsce; poza rankingowym podium Raszynianka znajdzie się pierwszy raz od 30 czerwca 2025. Bez względu na wynik finału Sabalenka będzie liderką z dużą przewagą, a drugą pozycję zachowa Rybakina.

Z Gauff Białorusinka ma bilans 6-6. Choć w 2025 roku mierzyły się ze sobą trzy razy, ale po raz ostatni na odkrytym korcie twardym walczyły w Wuhan w 2024 roku - wtedy Sabalenka wygrała po trzysetowym meczu.

- Nie mogłoby być lepszego finału - stwierdziła Sabalenka. - Cieszę się z jej powodu, że znów odnajduje swój tenis, i nie mogę się doczekać, żeby z nią zagrać, może nie na jej najlepszym poziomie w tej chwili, ale gdy walczy i wraca do najwyższej formy. To zawsze jest walka.

Gauff celuje w 12. tytuł w karierze i pierwszy zdobyty w turnieju rozgrywanym w jej rodzinnym mieście. Kluczem będzie przełamanie serwisu Białorusinki. W półfinale przeciwko Muchovej Coco przełamała Czeszkę w sześciu z siedmiu jej gemów serwisowych, a w turniejach WTA 1000 w tym sezonie zarówno 128 wypracowanych okazji na break pointy, jak i 61 wykorzystanych, to najlepsze wyniki spośród wszystkich tenisistek. - Będzie trudno. Aryna gra świetny tenis. Zdecydowanie nie bez powodu jest numerem 1 na świecie i będzie to ogromne wyzwanie - przyznała Gauff.

(ToM)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się