Cztery minus dwa

Dwie polskie drużyny zaliczyły pozytywny start w europejskich kwalifikacjach. W Lidze Europejskiej zagra Zagłębie Lubin, w Pucharze Europejskim MKS Urbis Gniezno.

Fot. Tomasz Folta/Pressficus.pl Bardzo dobry występ Kochaniak-Sali i koleżanek dał awans „Miedziowym” do Europy.

W rewanżowym meczu 3. rundy eliminacji Ligi Europejskiej KGHM Zagłębie Lubin pokonało we własnej hali szwedzki IK Savehof 27:23 (12:10) i awansowało do fazy grupowej. Najwięcej bramek dla Zagłębia: zdobyły: Karolina Kochaniak-Sala 5, Patrica Matielli 4 i Joanna Drabik 3.

Mistrzynie Polski z Lubina po pierwszym meczu w Szwecji miały do odrobienia dwa gole, tam przegrały 28:30 - ale po 10 minutach rewanżu ta strata wzrosła do czterech bramek, bo IK Savehof prowadził 5:3. Paniki w szeregach lubinianek jednak nie było. Podopieczne Bożeny Karkut wzmocniły obronę i po kolejnych 10 minutach prowadziły 9:7. Kilka chwil później po trafieniu Kingi Grzyb było nawet 10:7 i trener Andreas Wallin zaprosił swoje zawodniczki na rozmowę. Pomogła, ponieważ przerwały niemoc w ofensywie i doprowadziły do stanu 10:11. W ostatniej akcji przed przerwą do siatki trafiła Weronika Weber i po pierwszej połowie rewanżu w dwumeczu był remis.

Początek drugiej połowy był wyrównany, ale od stanu 15:14 Zagłębie zdobyło 4 gole, a rywalki jednego (19:15) i na ławce trenerskiej Savehof zrobiło się nerwowo. Wallin ponownie poprosił o czas i po wznowieniu gry przewaga Zagłębia przestała rosnąć, ale też nie malała. Losy dwumeczu ważyły się niemal do ostatnich sekund. Przy stanie 26:21 przyjezdne zdobyły 2 gole i tym razem o czas poprosiła trenerka Karkut. Po wznowieniu gry lubinianki rozegrały atak, który wykończyła Malena Cavo i mistrzynie Polski mogły świętować awans do fazy grupowej. Początek zmagań w styczniu.

Pechowe karne

O krok od awansu do fazy grupowej były wicemistrzynie Polski z Kobierzyc. W meczu rewanżowym 3. rundy eliminacji „Kobierki” wygrały we własnej hali z Larvik HK 39:38 (20:20) i tym samym odrobiły straty z pierwszego spotkania, w którym rywalki zwyciężyły 30:29. O awansie zadecydowały rzuty karne, a te lepiej wykonywały Norweżki, zwyciężając 5:4. Najwięcej bramek dla Kobierzyc zdobyły: Magdalena Drażyk 14, Justyna Świerczek 7 i Małgorzata Buklarewicz 6.

Zespół z Kobierzyc miał do odrobienia gola i rewanż zaczął bardzo dobrze; po niespełna pięciu minutach prowadził już 4:1. Kolejne fragmenty spotkania były już bardziej wyrównane, a wynik bliski remisu. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Zespołem, który musiał gonić wynik, długo był Larvik, ale na niespełna 13 minut przed końcem się to zmieniło. Po tym jak Drażyk wykorzystała rzut karny KPR prowadził 33:32, lecz 3 kolejne trafienia zanotowały Norweżki i trener Marcin Palica poprosił o czas. Po wznowieniu gry jego podopieczne przełamały się w ataku, ale to one musiały gonić wynik. Na niewiele ponad 3 minuty przed końcem był remis 38:38, a po trafieniu Drażyk wicemistrzynie Polski wyszły na prowadzenie. Ostatnie sekundy były niesamowicie emocjonujące, jednak piłka już nie wpadła do siatki. O tym, kto zagra w fazie grupowej, musiała rozstrzygnąć seria rzutów karnych. Swoistą wojnę nerwów lepiej wytrzymały podopieczne selekcjonera kobiecej reprezentacji Polski, Arne Senstada. Wykorzystały wszystkie 5 „siódemek” i mogły świętować. Wśród miejscowych trafiały kolejno: Buklarewicz, Anastazja Meleketcewa, Świerczek i Drażyk, a pomyliła się Marcelina Polańska, rzucająca jako pierwsza.

Gniezno z awansem

Jedną nogą w 1/8 finału Pucharu Europejskiego były szczypiornistki MKS-u Urbis Gniezno, które w pierwszym meczu nie dały żadnych szans włoskiemu Erice SSD ARL, wypracowując dwucyfrową zaliczkę (30:18). Rewanżowe starcie w Casa Santa Erice na Sycylii nie było już jednak tak jednostronne i zakończyło się remisem 26:26 (11:17). Nie przeszkodziło to czwartej sile Orlen Superligi w awansie do dalszej fazy rozgrywek i z optymizmem będzie czekać na kolejne wyzwania. Mecze 1/8 finału zaplanowano 11 i 18 stycznia. W rewanżowym spotkaniu najwięcej bramek dla zespołu trenera Roberta Popka zdobyły: Magdalena Nurska 8, Żaneta Lipok 4 i Katarzyna Cygan 4.

Lublin za burtą

Spory zawód sprawił natomiast MKS FunFloor Lublin. Drużyna Edyty Majdzińskiej w pierwszym meczu Ligi Europejskiej z hiszpańską Super Amara Bera Bera wypracowały 4-bramkową zaliczkę (23:19). Niestety, w rewanżowym spotkaniu w San Sebastian nie obroniła przewagi przegrywając 20:26 (9:14) i w efekcie nie awansowały do fazy grupowej tych rozgrywek. Najwięcej bramek dla MKS-u zdobyły Magda Balsam 5 i Joanna Andruszak 3.

Zbigniew Cieńciała