Czterech walecznych
Kraków po raz piąty gości turniej finałowy Pucharu Polski. Faworyta brak.
By zdobyć główne trofeum trzeba wykazać się sportowo i mentalnie. Fot. PlusLiga.pl
TAURON PUCHAR POLSKI
Obsada turnieju jest doborowa. Udział w nim wezmą trzy najlepsze obecnie zespoły ekstraklasy: Bogdanka LUK Lublin, PGE Projekt Warszawa i Indykpol AZS Olsztyn, a także szósta Asseco Resovia, która jednak traci do czwartego Aluronu CMC Warta Zawiercie tylko dwa punkty. Zresztą rzeszowianie w ćwierćfinale okazali się lepsi od ekipy Michała Winiarskiego, która dwa lata temu triumfowała w Krakowie, a przed rokiem przegrała w finale 1:3 z Jastrzębskim Węglem. Co ciekawe wśród półfinalistów nie ma ani jednego klubu, który zdobywał to trofeum w XXI wieku. - To pokazuje, jak wyrównana jest nasza PlusLiga – podkreślił Artur Popko, prezes Polskiej Ligi Siatkówki. W półfinałach zmierzą się Bogdanka LUK z Indykpolem AZS i PGE Projekt z Asseco Resovią.
Po raz pierwszy w Final Four PP zaprezentuje się Indykpol AZS. Jego trener Daniel Pliński przyznał, że dla jego drużyny jest to nagroda za postawę w pierwszej rundzie. - Zdajemy sobie sprawę z kim się zmierzymy w półfinale - mistrzem Polski i obecnym liderem. Podchodzimy do rywalizacji z pokorą, ale mamy marzenia, wszyscy zawodnicy są zdrowi i do mojej dyspozycji. Nie przyjechaliśmy do Krakowa na wycieczkę - zapewnił.
Mistrzowie Polski do stolicy Małopolski dotarli dopiero w piątek o godzinie 13.00, gdyż w czwartek niemal do północy toczyli zacięty bój w Lidze Mistrzów w belgijskim Roeselare, gdzie pokonali Knack 3:2. - Mamy za sobą długą podróż, czeka nas trudny mecz z Olsztynem, ale będziemy walczyć. Liczymy na wsparcie naszych kibiców, bo wiemy, że z Lublina wybiera się ich duża grupa - powiedział Jakub Wachnik, przyjmujący lubelskiego zespołu.
Sporo napodróżowali się też warszawianie, również reprezentujący nasz kraj w Lidze Mistrzów. - Najważniejsze, że dotarliśmy cali i zdrowi. W półfinale zmierzymy się z „dream teamem”, który był budowany konsekwentnie od trenera do trzeciego libero. W ćwierćfinale Resovia wyeliminowała Zawiercie. Sport jednak lubi niespodzianki – podkreślił libero Damian Wojtaszek.
Z kolei rozgrywający Asseco Resovii Marcin Janusz wyraził przekonanie, że jego drużynę stać na awans do finału i zdobycie trofeum.- Mamy problemy, ale mamy też argumenty, aby pokonać Projekt - nie miał wątpliwości.
Organizatorzy liczą, że poprawiony zostanie ubiegłoroczny frekwencyjny rekord tych rozgrywek, kiedy finałowe spotkanie śledziło na żywo w Tauron Arenie 14 157 tysięcy widzów. Ostatnie bilety na obydwa dni są jeszcze dostępne.
Finałowy turniej Pucharu Polski w Krakowie odbędzie się po raz piąty. W 2021 roku siatkarze rywalizowali w hali na Suchych Stawach, ale ze względów na pandemię koronawirusa na mecze nie mogli być wpuszczeni kibice.
(mic)
PROGRAM
Sobota, 10 stycznia◾ KRAKÓW, 14.45: Bogdanka LUK Lublin – Indykpol AZS Olsztyn
◾ KRAKÓW, 17.30: PGE Projekt Warszawa – Asseco Resovia
Niedziela, 11 stycznia◾ KRAKÓW, 14.45 : FINAŁ
