Czołg z Man City

Obrońca Abdukodir Chusanow jako pierwszy piłkarz z Uzbekistanu zagrał w Ligue 1 i Premier League. Droga do najlepszych wiodła przez... Białoruś.

W tym sezonie Chusanow wywalczył z Manchesterem City Puchar Ligi (na zdjęciu) i Puchar Anglii, ale przegrał wyścig o mistrzostwo. Fot. Karl Vallantine/Focus Images/MB Media / Press Focus

 UZBEKISTAN

Reprezentacja z Azji Środkowej będzie jednym z debiutantów na mistrzostwach świata. Można się spodziewać, że nie będzie to jednorazowy „wyskok”. Władze stawiają na rozwój infrastruktury sportowej i inwestycja ta od kilku lat zaczyna się spłacać. Medale młodzieżowych mistrzostw Azji i udział w turnieju igrzysk w Paryżu są tego najlepszym dowodem. Mimo wszystko ogromnym zaskoczeniem jest pęd, jaki nabrała kariera Abdukodira Chusanowa.

Białoruskie klimaty

Zmarginalizowany w akademii Bunyodkoru Taszkent przeszedł próbę charakteru i morderczych treningów w Eniergietiku Mińsk i ruszył na podbój Zachodniej Europy. W 2023 roku Lens kupiło go za „śmieszne” 100 tys. euro, a półtora roku później skasowało za niego 40 mln w tej samej walucie od Manchesteru City. – Nawet w najtrudniejszych czasach nigdy nie myślałem o rezygnacji z futbolu. Prawdziwych trudności piłkarskiego życia doświadczyłem na Białorusi: surowych zim, obfitych opadów śniegu, niskich temperatur i życia z dala od domu. Śnieg był tak głęboki, że razem z moim przyjacielem Amirbekiem Bakajewem, który pojechał ze mną na Białoruś, odśnieżaliśmy boisko, zamiast robić poranną rozgrzewkę – opowiadał w rozmowie z portalem Gazeta.uz. Po przygotowaniu boiska szli ćwiczyć na siłownię, a potem zostawali w szatni, spali godzinę i szli na wieczorny trening. – Tam też jedliśmy, podjadając, co się dało. Na dodatek, kiedy w końcu zaczęły się mecze towarzyskie i miałem okazję zagrać, doznałem poważnej kontuzji i musiałem nosić gips przez dwa do trzech miesięcy.

Szkoła życia

Eniergietik był uwikłany w ustawianie meczów i stracił wicemistrzostwo za sezon 2022. Wydawało się, że Chusanow trafił do piłkarskiego piekła, w którym trudno nawet myśleć o raju. A jednak w jego przypadku możemy mówić właśnie o takiej drodze. W 2023 roku razem z reprezentacją do lat 20 zagrał na mistrzostwach w Argentynie. Tam wpadł w oko skautom Lens i po sezonie przeniósł się do Ligue 1. Nie był to jego sufit, po półtora roku trafił pod skrzydła Pepa Guardioli do Manchesteru City. Jest solidny i stabilny, mocno skoncentrowany. To niesamowity transfer, jeden z najlepszych, jaki ten klub miał od wielu lat. Ten zawodnik będzie miał w nim długą karierę – wychwalał Hiszpan po zaledwie dziesięciu występach Uzbeka w Premier League. Chusanow zyskał pseudonim „Czołg”. Stał się nim na Białorusi, gdzie trafił jako chucherko. Z tego też względu dość lekką ręką zrezygnowano z niego w Bunyodkorze, na którego treningi jako pięciolatka zaprowadził go wujek. Mógł mieć „plecy”, ojciec grał zawodowo w piłkę, ale postanowił, że wszystko ma się toczyć naturalnie. Podpowiadał mu, chwalił lub wskazywał błędy. I to mi wystarcza, żeby ojciec je zauważył mówił. Kanał TVP Sport informował, że przed przenosinami do Francji obrońca był oferowany polskim klubom. Żaden z nich miał nie podjąć tematu ze względu na skomplikowane relacje dyplomatyczne.

Michał Knura

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się