Człowiek, który rozgryzł Królewskich

Jose Mourinho wciąż jest mocno związany emocjonalnie z Realem Madryt, ale marzy o wyeliminowaniu go z Ligi Mistrzów.

Czy Benfica pod wodzą Jose Mourinho po raz kolejny w ciągu kilku tygodni da nauczkę Madrytczykom? Fot. PAP/EPA

LIGA MISTRZÓW

Real Madryt powraca po trzech tygodniach na Estadio da Luz. W ostatniej kolejce fazy Ligowej Champions League Królewscy polegli w Lizbonie w starciu z Benficą. Przegrali 2:4 po bramce golkipera Anatolija Trubina w ostatniej akcji i wypadli poza najlepszą ósemkę. Z kolei Lizbończycy dzięki zwycięstwu awansowali do top 24. Los chciał, że obie ekipy znów spotykają się ze sobą w play offie, w walce o 1/8 finału zmagań. Jose Mourinho, opiekun Benfiki, po raz kolejny będzie miał okazję do pokonania Realu, z którym współpracował w latach 2010-13. A sprawa najbliższego dwumeczu jest o tyle ciekawa, że w hiszpańskich mediach pojawiły się plotki na temat tego, że Real miałby być zainteresowany sprowadzeniem Mourinho z powrotem. – Dałem Realowi wszystko, co miałem. Zrobiłem dobre rzeczy i złe. Dałem z siebie wszystko. Kiedy opuszcza się klub z takim poczuciem, połączenie z nim pozostaje na zawsze. Odszedłem z Realu 12 lat temu. Przez 12 lat  zawsze czułem, że mam szacunek społeczności Królewskich. Ludzie wiedzą, że dałem z siebie 100 procent. Nie chcę jednak podsycać plotek, tym bardziej że temat moich przenosin do Realu nie istnieje – stwierdził jasno i wyraźnie portugalski szkoleniowiec.

Pomimo tego, że w styczniu Benfica pokonała Real, nie jest faworytem w dzisiejszym meczu z Los Blancos. Jose Mourinho doskonale zdaje sobie z tego sprawę. – Oczekuję jutro Realu Madryt, który jest kandydatem numer jeden do wygrania Ligi Mistrzów. Spodziewam się oczywiście przeciwnika podobnego do tego sprzed trzech tygodni, ale jego trener ma zdolność do zrozumienia błędów, miał możliwość do zmodyfikowania drużyny pod względem strukturalnym i miał czas, żeby wyjść z trudnej sytuacji po niespodziewanej, ciężkiej porażce. To zespół, który po porażce z nami odniósł trzy kolejne zwycięstwa w lidze – podkreślił Portugalczyk. – Chcę jednak, żeby moja drużyna zagrała tak, jak ja chcę, a nie tak, jak narzuci jej to Real – dodał.

Ostatnio Mourinho genialnie rozgryzł grę Królewskich. Był przygotowany na wszystkie możliwe scenariusze. Benfica zagrała świetnie, a przede wszystkim nie zabrakło jej wiary w zwycięstwo, co zostało potwierdzone golem bramkarza na wagę awansu do play offu. Czy historia może się powtórzyć? Czy Real jest gotowy na kolejną porażkę? Mourinho jest zmotywowany do tego, żeby awansować dalej. Do tego potrzebne jest wygranie nie jednego spotkania, a pokonanie Realu w dwumeczu. – Bardzo chciałbym wyeliminować Real – powiedział. – Chciałbym jednak też, żeby Alvaro Arbeloa wygrał La Ligę i żeby pozostał w Realu na wiele lat, ponieważ jest trenerem o wielkich zdolnościach, człowiekiem, który ma Real w sercu – dodał, wracając do tematu potencjalnego, ponownego zatrudnienia w Realu.

Kacper Janoszka

Liga Mistrzów – play off

Wtorek: Galatasaray – Juventus (18.45), Benfica – Real Madryt, Borussia Dortmund – Atalanta, Monaco – PSG (wszystkie 21.00)

Środa: Karabach – Newcastle (18.45), Bodo/Glimt – Inter Mediolan, Club Brugge – Atletico Madryt, Olympiakos – Bayer Leverkusen (wszystkie 21.00).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się