Człowiek jedenastego metra

Kapitan Niebieskich wyjaśnił, co takiego stało się z drużyną, że nagle zaczęła grać jedną z najlepszych piłek w 1. lidze.

Szymon Szymański w swoim naturalnym środowisku. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

RUCH CHORZÓW

W tabeli Chorzowianie jeszcze jakoś bardzo się nie wyróżniają, bo wiadomo, o jak wyrównanych rozgrywkach mówimy. Jednak patrząc tylko za okres po przerwie reprezentacyjnej – tutaj Ruch zbiera zasłużone pochwały. Ludzie z Polski zastanawiają się, jak do tego doszło. Ludzie z Górnego Śląska wiedzą – ciężka robota!

Kapitańska analiza

– Pracowaliśmy mocno i rzetelnie. Dostaliśmy kilka dni wolnego, a potem trenowaliśmy solidnie – przyznał kapitan Ruchu, Szymon Szymański, co wielkim zaskoczeniem nie jest, bo u trenera Waldemara Fornalika nie ma przelewek. Ale to nie wszystko. – Ważne było to, że duża liczba zawodników dołączyła po kontuzjach. Mamy teraz ogromną rywalizację, szersze pole manewru i to też jest istotne. Widać to na treningach i to powoduje, że nasza gra jest lepsza. Jeden napędza drugiego i trzeba w tygodniu się mocno napocić, żeby wyjść od pierwszej minuty. Sam miałem uraz i dłuższą przerwę. Nigdy nie można być pewnym gry – stwierdził „Szyma”, któremu udało się jednak od razu wrócić do pierwszego składu, do solidnie obsadzonej drugiej linii. Kapitan zaobserwował: – Przede wszystkim poprawiliśmy skuteczność. Z przodu jesteśmy bardziej efektywni, ostatnio strzeliliśmy trzy gole niemal najlepszej defensywie w lidze. Nasza gra obronna też jest lepsza, poprawiliśmy nasze zachowanie, wyeliminowaliśmy błędy indywidualne, nie dopuszczamy przeciwników do dużej liczby sytuacji. To kluczowe.

Jeszcze parę karnych...

Spotkanie z Odrą było jednym z najlepszych, jakie zagrał w ostatnich miesiącach Ruch. Oczywiście ktoś może przyczepić się, że dwa gole strzelił z karnych, ale i bez nich Chorzowianie mieli kilka dobrych okazji. – Jeszcze parę karnych i może uda się dobrnąć do czołówki strzelców – śmiał się Szymański, który z czterema golami (z czego trzy były z karnych) jest najskuteczniejszym graczem Niebieskich oraz – razem z grupą innych – piątym najskuteczniejszym w lidze. Przed nim tylko Konrad Andrzejczak z Polonii Bytom (5 bramek) oraz Vladislavs Gutkovskis z Arki, Artur Szach z Lechii i Kamil Zapolnik z Bruk-Betu (po 6 bramek). – W tygodniu poświęcam karnym dużo czasu. Trenujemy je z Kubą Wrąblem. Idzie dobrze i mam nadzieję, że uda się to podtrzymać. Przy drugim karnym trener zapytał się mnie, czy czuję się na siłach, a ja powiedziałem, że tak. Udało się utrzymać nerwy – zdradził Szymański.

Czas na wyzwanie

Rolą kapitana jest rzecz jasna także dowodzenie szatnią, a gdy w pewnym momencie zwycięstwa nie przychodziły tak lekko, mimo że optycznie gra była niezła, pojawiały się nerwy. – Wszyscy staraliśmy się trzymać dobrą atmosferę – przyznał pomocnik. – Wiadomo, jak są wyniki jest o to łatwo. Ale gdy nie idzie, jest mało wygranych, to wkrada się niepokój. Uważam jednak, że cały czas graliśmy dobrze. Może poza meczem w Głogowie to w spotkaniach, które nawet przegrywaliśmy czy remisowaliśmy, stwarzaliśmy dużo sytuacji. To dawało nam poczucie, że dobre rezultaty i zwycięstwa przyjdą – wyjaśnił Szymański, który z optymizmem podchodzi do niedzielnego meczu, gdy na Stadion Śląski przyjedzie lider z Grodziska Mazowieckiego. 

– Pogoń pokazała w tym sezonie, że jest bardzo mocnym zespołem. W końcu jest liderem. Czekamy na to spotkanie. Mam nadzieję, że wygramy, choć to będzie wyzwanie. W tej lidze każdy mecz jest ciężki, czy to z liderem, czy z ostatnią drużyną. Trzeba dać z siebie sto procent i zostawić zdrowie na boisku.

Piotr Tubacki

7 RZUTÓW KARNYCH strzelił już dla Ruchu Szymon Szymański – cztery w poprzednim sezonie, a trzy w bieżącym. Wszystkie uderzał... w 2026 roku. Co ciekawe, jedynego nietrafionego zanotował 8 lutego ze Śląskiem Wrocław, ale po dobitce i tak pokonał bramkarza. A drugą „jedenastkę” w tamtym spotkaniu już wykorzystał.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się