Czeskie wejście smoka
Mistrz świata z Pragi zanotował udany debiut w New York Islanders i niebawem po raz drugi wystąpi w reprezentacji Czech w turnieju olimpijskim.
Ondrej Palat wraz z kolegami z reprezentacji marzy o olimpijskim medalu. Fot Jari Pestelacci/Just Pictures/SIPA/USA/Press Focus
NHL
Ondrej Palat, napastnik rodem z Frydka-Mistka, ma bogate CV. Z reprezentacją Czech zdobywał mistrzostwo świata w Pradze (2024 r.), a w igrzyskach olimpijskich wystąpi po raz drugi. Z Tampa Bay Lightning zdobywał Puchar Stanleya (2020 i 2021), po czym - po dziesięciu latach - przeniósł się do New Jersey Devils, podpisując 5-letni kontrakt wartości 30 mln USD. Jednak poprzedniego i tego sezonu nie zaliczy do udanych. Jego statystyki były mizerne (4 gole i 6 podań w 51 spotkaniach) i trudno się dziwić, że w miniony wtorek został sprzedany do New York Islanders za wybór w 3. rundzie draftu w 2026 r. i w 6. w 2027 r. oraz za napastnika Maksima Cyplakowa.
34-letni Czech miał zaledwie jeden trening z zespołem, ale w wygranych przez Wyspiarzy ze Strażnikami derbach Nowego Jorku 5:2 (2:1, 3:1, 0:0) zaliczył wejście smoka. Palat zdobył gola (16 min, w przewadze) oraz asystował przy ostatnim trafieniu swojego kompana z ataku, Emila Heinemana (40). To były pierwsze punkty Czecha w nowej drużynie. Patrick Roy, trener zwycięzców, nie krył zadowolenia z debiutów Palata oraz obrońcy Carsona Soucy'ego, którzy umiejętnie wkomponowali się w zespół i go wzmocnili. Spencera Martina, bramkarza Strażników, ponadto pokonali Simon Holmstrom (17), Matthew Barzal (34, w przewadze) oraz Jean-Gabriel Pageau (34). David Rittich, jego vis-a-vis, zaliczył 14 skutecznych interwencji, ale nie zdołał zatrzymać krążków po uderzeniach Miki Zibanejada (19, w przewadze) i Taylora Raddysha (36). Rangers wystąpili bez swojego najlepszego strzelca, Artemiego Panarina, który ma problemy zdrowotnej i do drużyny ma wrócić dopiero po przerwie olimpijskiej.
Wyspiarze w 53 spotkaniach zgromadzili 63 pkt i zajmują 8. miejsce w Konferencji Wschodniej i walczą o play off. Natomiast Strażnicy okupują ostatnią, 16. lokatę i po sezonie zasadniczym zakończą grę.
Tymczasem hokeiści Colorado Avalanche, niekwestionowani liderzy tabeli (79 pkt), dość nieoczekiwanie przegrali w Ottawie z Senatorami 2:5 (0:0,1:2, 1:3). W 43 min Walerij Niczuszkin zmniejszył straty i goście przegrywali 2:3, ale potem gospodarze za sprawą Brady'ego Tkachuka (58) oraz Tima Stutzla (59) posyłali krążek do pustej bramki.
NY Islanders – NY Rangers 5:2, Ottawa – Colorado 5:2, Columbus – Philadelphia 5:3
(ws)
