Czekanie na losowanie
Michał Zichlarz
To naprawdę dużo, bo spójrzmy jak było z wszystkim wcześniej. Mistrzostwa czy wtedy Puchar Świata w 1938, a potem cztery kolejne starty w MŚ w latach 1974-86 i tyle. Ktoś powie, że było mniej razy, ale były wyniki, bo przecież medale mistrzostw świata, że o trzech olimpijskich krążkach się nie wspomni. Faktycznie, to racja. W tym stuleciu na 9 turniejów tylko dwa razy udało się nam wyjść z grupy, w Katarze dwa lata temu i we Francji na Euro 2016, gdzie był przecież ćwierćfinał.
Teraz pytanie czy będziemy świadkami 10. dużej futbolowej imprezy z naszym udziałem w XXI wieku. Pytanie zasadne, bo przecież za tydzień będziemy znali już rywali, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć w eliminacjach do amerykańskiego mundialu 2026. Gry o punkty trwają już od dłuższego czasu na innych kontynentach. W Europie wszystko rozstrzygnie się ekspresowo. Gdybyśmy grali w barażach o utrzymanie się w Dywizji A Ligi Narodów, to eliminacyjne gry zaczęlibyśmy najprawdopodobniej dopiero we wrześniu. A tak, to z „głowy” mamy baraże i możemy się skupić na eliminacjach.
Przed piątkowym losowaniem w Zurychu wydawało się, że trafimy do grupy 5-zespołowej. Tak jednak nie jest! Jest możliwość, że zagramy jednak w grupie czterozespołowej. FIFA cały czas zmienia zasady. Jesteśmy w koszyku drugim z takimi ekipami, jak rewelacja ostatniego Euro Turcja, Ukraina, Grecja czy Czesi i Słowacy. Drużyny naszych południowych sąsiadów uratowały koszyk 2, wygrywając swoje ostatnie mecze w Lidze Narodów. To z kolei sprawiło, że w koszyku 3 jest nasz pogromca z Nations League Szkocja.
Trzeba się dobrze przypatrzeć z kim możemy zagrać w eliminacjach. Jest tyle obostrzeń i zastrzeżeń, że głowa boli. W grupie 5-zespołowej, może być tylko jedna drużyna, która bierze udział w marcowych barażach LN. Nie zagra ona w dwóch marcowych terminach, ale włączy się do walki w czerwcu. Do tego dochodzi kwestia odległości, przykładowo – Azerbejdżan nie zagra z Islandią, a Kazachstan z Portugalią, a także kwestie polityczne. Nie gra Rosja, a ze sobą nie mogą rywalizować Białoruś – Ukraina, Hiszpania – Gibraltar, Bośnia/Kosowo – Serbia czy Armenia – Azerbejdżan. To nie wszystko! Są też miejsca zimowe. Wyspy Owcze i Islandia nie mogą grać u siebie w marcu i listopadzie, razem ze sobą też się nie zmierzą (Islandia jest w trzecim koszyku, Wyspy Owcze w czwartym).
Sporo tych zawiłości, o wszystkim będziemy pisać w „Sporcie” w nadchodzących dniach. Oby tylko jedno dopisało, nawet nie tyle szczęście, co gra naszej kadry, która w ostatnim czasie znowu niestety dołuje. Przegraliśmy Euro, zawaliliśmy rozgrywki Ligi Narodów, wokół zespołu prowadzonego przez selekcjonera Michała Probierza nie ma dobrej atmosfery, ale też wszyscy w narodowym zespole na to niestety „pracują”. Wszystko odmienić mogą tylko dobre wyniki. No cóż, nadzieja umiera ostatnia.
