Czekali na to od... 1934 roku!
Egipcjanie wreszcie wygrali na mistrzostwach świata, choć początkowo nic na to nie wskazywało.
Mohamed Salah miał wielki wkład w historyczny sukces Egiptu. Fot. Meng Yongmin/Xinhua/PressFocus
GRUPA G
Nigdy się nie poddawaj. Egipt się nie poddawał - był cierpliwy, wierzył i wreszcie się doczekał. Za nami pierwsze - historyczne - zwycięstwo Faraonów na mistrzostwach świata. Czekali na to od czasu debiutu w turnieju finałowym w 1934 roku! Udało się dopiero w dziewiątym podejściu. Wszystko z kolei przez Nową Zelandię, choć ta na inauguracyjne zwycięstwo może czekać jednak trochę krócej. Debiutowała w finałach przecież dopiero w 1982 roku.
(pacz)
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Nowa Zelandia - Egipt 1:3 (1:0)
◼ Nowa Zelandia - Egipt 1:3 (1:0)
1:0 - Surman, 15 min, 1:1 - Ziko, 58 min, 1:2 - Salah, 67 min, 1:3 - Trezeguet, 82 min
NOWA ZELANDIA: Crocambe – Payne (85. Bindon), Surman, Boxall, Cacace (76. Randall) - Mc Cowatt (41. Old), Bell, Stamenić, Singh (76. Thomas), Just - Wood. Trener Darren BAZELEY.
EGIPT: Shobeir - Hany, Ibrahim, Fathy (41. Rabia), Fotouh - Zico (86. Abdelkarim), Attia, Lasheen, Ashour (85. Zizo) - Salah (85.Abdelmaguid, 90+9. Abdelmonem), Marmoush (76. Trezeguet). Trener Hosam HASSAN.
Sędziował Omar Ali Omar (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Widzów 52 497. Żółte kartki: Singh, McCowatt - Lasheen.
PIŁKARZ meczu - Mohamed SALAH
