Czekali ćwierć wieku...

Wygrywając jeden z najważniejszych meczów ostatnich lat, podopieczni trenera Patryka Rombla stanęli na podium mistrzostw Polski.

Szczęście i radość nie do opisania stały się wczoraj udziałem Gdańszczan. Fot. Adam Warżawa / PAP

ORLEN SUPERLIGA MĘŻCZYZN

Po thrillerze w Ostrowie Wielkopolskim, zakończonym rzutami karnymi, areną rywalizacji o brązowy medal była Ergo Arena. Pierwszy mecz pokazał wszystko to, za co kibice kochają piłkę ręczną - twarda walka, zwroty akcji i napięcie do ostatnich sekund.

Wielkie męki gości

Tym razem Gdańszczanom wystarczyło 11 minut, by uciec na 5 trafień i to mimo niewykorzystanych dwóch rzutów karnych (Mikołaj Czapliński, Filip Michałowicz). Gospodarze byli bardzo skuteczni i solidni w obronie z fantastycznym Mateuszem Zembrzyckim między słupkami. Od tego momentu inicjatywę przejęli Ostrowianie, ale gdy mieli okazję zbliżyć się na gola, nie wykorzystali dogodnych szans i przewaga miejscowych wróciła do początkowego stanu. Pierwsza połowa zakończyła się wyraźnym prowadzeniem Wybrzeża. - Męczymy się strasznie w ataku. Mieliśmy pomysł na początku meczu, a potem goniąc wynik, popełnialiśmy błędy. Potrzebujemy więcej spokoju. Mam nadzieję, że ogarniemy się po przerwie i wygramy choćby jedną bramką – stwierdził doświadczony rozgrywający Ostrovii, Robert Kamyszek.

Odlot i wiwaty

Drugą połowę goście rozpoczęli w podwójnym osłabieniu, ale i od wykorzystania pierwszych dwóch „siódemek” (Kamil Adamski). Dodatkowo sytuację gospodarzy skomplikowała kara dla Tomasza Gębali i kolejna stracona bramka. Jak się okazało, tylko na moment, gdyż sześcioma z rzędu skutecznymi rzutami popisali się chłopcy byłego selekcjonera Biało-czerwonych i 7 bramek zapasu było już potężną zaliczką na 20 minut przed końcem spotkania. Przy czterech golach różnicy - na 8 minut przed końcem - o przerwę poprosił Kim Rasmussen, czując, że to ostatnim moment, by zmobilizować swoich podopiecznych do rzucenia wszystkich sił na jedną szalę i odwrócenia końcówki spotkania. Bez skutku, bo kontrolujący wynik gospodarze nie wypuścili jak najbardziej zasłużonego zwycięstwa. Pełne trybuny Ergo Areny mogły więc wiwatować! Po srebrnym medalu Pucharu Polski Wybrzeże wywalczyło brązowy krążek Orlen Superligi. Pierwsze od 25 lart!

Zbigniew Cieńciała

O 3. MIEJSCE

◼ PGE Wybrzeże Gdańsk - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 33:24 (16:12)

WYBRZEŻE: Zembrzycki 1, Poźniak - Michałowicz 3, Stanescu 3, Papina 7/3, Domagała 3, T. Gębala 3, Czapliński 6/2, Peret 1, Stępień 1, Czertowicz 1, Tomczak 2, Rodak, Zmavc, Pepliński 1, Będzikowski 1. Kary: 6 min. Trener Patryk ROMBEL.

OSTROVIA: Ligarzewski, Zimny, Krekora - Frankowski 2, Smolikow 3, K. Adamski 6/2, Burzak 7, Marciniak, Urbaniak, Kamyszek 3 (CZK, 54 min - atak na twarz), Klopsteg, Gawaszeliszwili, Misiejuk, Wojciechowski, Szpera 2, Krok 1. Kary: 16 min. Trener Kim RASMUSSEN.

Sędziowali: Wojciech Bloch (Nakło Śl.) i Michał Solecki (Tarnowskie Góry). Widzów 6753.

Przebieg meczu: 2:0 (4), 2:1 (4), 4:1 (6), 6:2 (7), 9:4 (11), 9:7 (16), 11:7 (18), 11:9 (22), 13:9 (26), 15:11 (29), 16:12 (30), 16:15 (34), 22:15 (40), 22:18 (45), 25:19 (47), 26:21 (50), 28:23 (54), 33:24 (60).

Stan rywalizacji 2-0; Wybrzeże zakończyło sezon na 3. miejscu.


POD SZATNIĄ

Kacper LIGARZEWSKI: - Czwarte miejsce jest najgorsze. Nie mamy nic. Chciałbym podziękować zespołowi za cały sezon. Szkoda, że odchodzę bez medalu (w nowym sezonie będzie grał w 2. Bundeslidze - przyp. red.). Jest mi bardzo przykro, bardzo mnie to boli. Chciałem zdobyć ten brązowy medal. Rok temu też mi się nie udało, więc czuję się do d...

Michał PAPINA: - Nie da się opisać naszej radości. Pokazaliśmy wielki charakter, walkę do ostatnich sekund, bo za to dostajemy pieniądze. Zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie. Dziękujemy kibicom. Jesteśmy pod wrażeniem. Byli naszym ósmym zawodnikiem. Liczyliśmy na pierwszą czwórkę, a mamy medal mistrzostw Polski, medal Pucharu Polski, więc jesteśmy szczęśliwi.


CZY WIESZ, ŻE...

◼ Wtorkowe spotkanie było wyjątkowe nie tylko ze względów sportowych. W Ergo Arenie pojawiło się 6753 widzów, co oznacza, że padł rekord frekwencji Orlen Superligi; poprzedni wynosił 5467 osób.

Wybrzeże zdobyło pierwszy medal po 25 latach. W 2001 roku Gdańszczanie zostali mistrzami Polski. W tamtym zespole występowali m.in. byli reprezentanci Marcin Lijewski, Artur Siódmiak, Rafał Kuptel czy obecny menadzer klubu Damian Wleklak.


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się