Czekali 188 dni...

Po półrocznej posusze na swoim stadionie ekipa z Cygańskiego Lasu sięgnęła po zwycięstwo, oddalając się od strefy spadkowej.

Piękny gol Jana Ciućki dał Bielszczanom wiarę w „odczarowanie” własnego stadionu. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus

Nie tak wyobrażaliśmy sobie ten mecz, nie taki mieliśmy na niego plan. Pierwsza połowa to dominacja gospodarzy, broniliśmy się i staraliśmy się odpowiadać na ich ataki... - mówił po spotkaniu Paweł Młynarczyk, szkoleniowiec Rzeszowian.

Już w początkowej fazie meczu bliski otwarcia wyniku był Jan Ciućka, jednak piłka po jego strzale poszybowała nad bramką. Kilka chwil później przed trudnym zadaniem stanął golkiper przyjezdnych Jakub Tetyk, który ze sporym wysiłkiem sparował uderzenie Mateusza Klichowicza. Przewaga Bielszczan nie słabła i w 19 minucie po dośrodkowaniu w dogodnej sytuacji znalazł się Tomasz Boczek, ale i tym razem zabrakło precyzji.

Resovia miała spore problemy z zawiązaniem składnej akcji, a większość jej starań była przerywana jeszcze przed polem karnym. Sytuację gości skomplikował dodatkowo uraz ich bramkarza; kontuzjowany Jakub Tetyk już w 26 minucie musiał opuścić plac gry. Dopiero końcówka premierowej odsłony przyniosła groźniejsze momenty ze strony przyjezdnych. Po centrze Adriana Małachowskiego i przytomnym zgraniu Jana Silnego, do piłki dopadł Jakub Letniowski. Jego strzał z 15 metra zatrzymał się na słupku, a tuż przed przerwą bramce gospodarzy zagroził jeszcze Bartosz Zimnicki.

Po zmianie stron to Resovia zaczęła przejmować inicjatywę. Po upływie ponad godziny gry piłka po uderzeniu Dawida Bałdygi piłka po raz drugi obiła słupek. Zgodnie z piłkarskim porzekadłem, niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły i kilka minut później wynik otworzył Jan Ciućka, który obrócił się z rywalem na plecach, uderzając z linii pola karnego. Futbolówka otarła się o jednego z obrońców, zmyliła bramkarza i zatrzepotała w siatce. Sytuacja przyjezdnych pogorszyła się w 75 minucie, kiedy to drugą żółtą kartkę zobaczył Małachowski. Rekord szybko wykorzystał grę w przewadze, a kontratak precyzyjnym uderzeniem sfinalizował Wojciech Łaski. Gdy wydawało się, że losy meczu są już rozstrzygnięte, Bartosz Grasza popisał się pięknym strzałem z dystansu i goście złapali kontakt. Na więcej Bielszczanie im jednak nie pozwolili, ale... - Nie potrafimy zarządzać zwycięstwem i do końca przyszło nam o nie drżeć. Dzięki Bogu to już jest za nami - oceniał ostatni kwadrans trener Piotr Tworek. - Cel, jaki sobie postawiliśmy na odprawie, to zdobycie kompletu punktów i wydostanie się ze strefy „pomarańczowej”. Zrealizowaliśmy go, co nie było łatwe. Mam nadzieję, że presja bycia pod „kreską” została zażegnana i teraz mój zespół pokaże jakość oraz umiejętności z treningów.

- Jechaliśmy tu z małą przerwą, bo tydzień temu nie graliśmy z Jastrzębiem. Mocno naładowaliśmy akumulatory i trzeba sprawdzić, czy ich nie przeładowaliśmy. To był mecz o „sześć punktów” i one zostają w Bielsku-Białej - smucił się szkoleniowiec Rzeszowian. - W drugiej połowie sytuacja się odwróciła i to my byliśmy zespołem, który dążył do zdobycia gola, ale czegoś nam zabrakło. Rekord skrzętnie to wykorzystał.

(gru)

OCENA MECZU

◼ Rekord Bielsko-Biała - Resovia 2:1 (0:0)

1:0 - Ciućka, 68 min, 2:0 - Łaski, 77 min, 2:1 - Grasza, 79 min

REKORD: Kaczorowski - Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek - Gibiec, Ściślak (46. Ryś), Kempny (65. Tekieli) Ciućka (86. Sommerfeld), Klichowicz (46. Łaski) - Kasprzak (65. Hornik). Trener Piotr TWOREK.

RESOVIA: Tetyk (26. Zwoliński) - Geniec (75. Rębisz), Szymocha, Kowalski-Haberek - Grasza, Szkiela (75. Banach), Małachowski, Letniowski, Czyżycki - Zimnicki (46. Jaroch), Silny (46. Bałdyga). Trener Paweł MŁYNARCZYK.

Sędziował Piotr Pazdecki (Koszalin). Widzów 450. Żółte kartki: Sommerfeld – Małachowski, czerwona Małachowski (74, druga żółta).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się