Czekają na zbawiciela
Bolonia znalazła się w kryzysie. Kibice nadziei na poprawę wyników upatrują tylko w jednej osobie – Łukaszu Skorupskim.
Łukasz Skorupski to ostoja Bolonii. Fot. LaPresse/SIPA USA / Press Focus
Finał Superpucharu Włoch przeciwko Napoli, przegrany 0:2, był początkiem gorszego czasu dla zespołu Bolonii. Chociaż już pod koniec 2025 roku podopieczni trenera Vincenzo Italiano grali w kratkę i zwycięstwa przeplatali porażkami, dopiero okres po finale obnażył ich słabszą formę. Rossoblu nie wygrali czterech kolejnych spotkań w lidze (dwie porażki i dwa remisy) i spadli o kilka pozycji w ligowej tabeli. Kibice mogą czuć zaniepokojenie, ponieważ każdy z elementów wymaga poprawy. Ofensywa kuleje, a defensywa przecieka. Z kolei bramkarz Federico Ravaglia zaczyna popełniać błędy.
Dla kibiców Bolonii pojawiła się jednak także pozytywna informacja! Łukasz Skorupski pauzuje od początku listopada, kiedy doznał kontuzji uda w ligowym meczu z Napoli. Przerwa 34-latka miała trwać miesiąc, ale ten okres się wydłużył. Wydawało się, że Polak wróci do gry jeszcze pod koniec tamtego roku; nawet usiadł na ławce we wspomnianym finale superpucharu. Jednak na początku stycznia trener Italiano przekazał nowe informacje w sprawie powrotu byłego golkipera Górnika. - Skorupski wróci za tydzień, najwyżej dziesięć dni. Na pewno nie zagra w meczach z Interem, Atalantą i Como – przekazał szkoleniowiec. Faktycznie wszystkie trzy spotkania Polak opuścił, ale w poniedziałek klub wydał komunikat, który ucieszył fanów Rossoblu. 20-krotny reprezentant naszego kraju trenował z całym zespołem, a w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia z treningu.
Bolonia w czwartek będzie odrabiała zaległości w związku z udziałem w superpucharze. Zmierzy się z przedostatnią w tabeli Weroną. I chociaż powinna być zdecydowanym faworytem, przy takiej jej formie nic nie jest pewne. Czy Skorupski zagra? Być może trener Italiano nie będzie chciał ryzykować zbyt wczesnym powrotem i w tej rywalizacji 34-letni golkiper zmagania kolegów obejrzy jeszcze z ławki rezerwowych.
Miłosz Cebo
SERIE A
Środa: Napoli – Parma (18.30), Inter – Lecce (20.45); czwartek: Werona – Bolonia (18.30), Como – Milan (20.45).
|
1. Inter |
19 |
43 |
42:17 |
|
2. Milan |
19 |
40 |
30:15 |
|
3. Napoli |
19 |
39 |
30:17 |
|
4. Juventus |
20 |
39 |
32:16 |
|
5. Roma |
20 |
39 |
24:12 |
|
6. Como |
19 |
34 |
27:13 |
|
7. Atalanta |
20 |
31 |
25:19 |
|
8. Lazio |
20 |
28 |
21:16 |
|
9. Bolonia |
19 |
27 |
26:20 |
|
10. Udinese |
20 |
26 |
22:32 |
|
11. Sassuolo |
20 |
23 |
23:27 |
|
12. Torino |
20 |
23 |
21:32 |
|
13. Cremonese |
20 |
22 |
20:28 |
|
14. Parma |
19 |
21 |
14:22 |
|
15. Genoa |
20 |
19 |
22:29 |
|
16. Cagliari |
20 |
19 |
21:30 |
|
17. Lecce |
19 |
17 |
13:27 |
|
18. Fiorentina |
20 |
14 |
21:31 |
|
19. Werona |
19 |
13 |
15:31 |
|
20. Pisa |
20 |
13 |
15:30 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – el. LKE, 18-20 – spadek
STRZELCY10 – Martinez (Inter)
8 – Pulisic (Milan)
7 – Leao (Milan), Calhanoglu (Inter), Yildiz (Juventus)
