Czas weryfikacjI
Robert Platek ma już pełnię władzy w klubie. Być może niedaleka przyszłość pokaże, czy Pasy na tym zyskają, czy stracą.
Działalność Tiago Lopesa w Casa Pia budzi mieszane uczucia. Fot. Casa Pia AC
CRACOVIA
Całkowicie zmienił się skład osobowy rady nadzorczej Cracovii. Liczba osób zmalała z pięciu do czterech. Największe kontrowersje wzbudza Portugalczyk Tiago Lopes.
Prawniczka na czele
Przewodniczącą rady została prawniczka Agata Kowalska. Nie jest to dla niej pierwsza praca w klubie piłkarskim - w przeszłości była wiceprezeską i przewodniczącą rady nadzorczej Lechii. Do tego Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego od listopada ubiegłego roku pełni funkcję arbitra w Polskim Związku Piłki Nożnej. Drugi w tym gronie Polak także jest związany z Krakowem. Marek Dudek jest dziekanem Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej. Pracował w radach nadzorczych, m.in. ML System S.A., Nitroerg (Grupa KGHM) i jako wiceprzewodniczący rady nadzorczej Tauron Wydobycie (Grupa Tauron), a także na stanowisku prezesa i wiceprezesa. Przejmując pełną kontrolę nad spółką KS Cracovia SA, Robert Platek nie zapomniał o swoim bracie, z którym razem działa w piłkarskim biznesie. Phillip Platek był m.in. prezesem włoskiej Spezii Calcio, którą bracia doprowadzili do spadku z Serie A z długami.
Poważne zarzuty
Robert i Philipp są też właścicielami Casa Pia z portugalskiej ekstraklasy, która po ponad 80 latach wróciła do najwyższej ligi. Dyrektorem generalnym jest tam Tiago Lopes - powołany właśnie do rady nadzorczej Cracovii. Na początku stycznia pojawiły się informacje o zarzutach prokuratury wobec klubu i Lopesa: naruszenie unijnych sankcji nałożonych na Rosję, pranie brudnych pieniędzy i fałszowanie dokumentów. Pod lupą śledczych znalazł się transfer z lipca 2024 roku. Wówczas brazylijski napastnik Felippe Cardoso został sprzedany do Achmata Grozny, za którym stoi kontrowersyjny czeczeński polityk Ramzan Kadyrow. Według śledczych, Casa Pia otrzymała pierwsza ratę za sprzedaż zawodnika (1,1 mln euro) za pośrednictwem firmy Sila Marketing ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Prokuratura uznała, że był to celowy zabieg, by ukryć faktyczne pochodzenie pieniędzy i zapewniała, że posiada dowody na to, że portugalski klub wiedział o nieprawidłowościach w ścieżce płatności.
Zaprzeczenie
Casa Pia broniła się tym, że rozporządzenia Unii Europejskiej nie wymieniają klubu Achmat Grozny jako podmiotu objętego sankcjami. Prawnicy wskazali też, że umowa została zarejestrowana w systemie FIFA, ogłoszona publicznie i poddana audytowi. „Płatność za transfer zawodnika Felippe Cardoso została dokonana – podobnie jak w przypadku innych transferów z udziałem klubów z krajów europejskich – za pośrednictwem firmy trzeciej, ze względu na restrykcje nałożone na rosyjski system finansowy, które uniemożliwiają bezpośrednie przelewy bankowe do europejskich instytucji finansowych” - oświadczyli Portugalczycy 16 stycznia. Dodali, że wybrali rozwiązanie, które miało umożliwić wykonanie zgodnej z prawem, ponieważ rosyjskie banki są w przeważającej mierze wykluczone z międzynarodowych systemów płatniczych. Na razie nie ma potwierdzenia, że sprawa trafi do sądu.
Filipiak: Oczekuję efektów
Elżbieta Filipiak, mniejszościowa akcjonariuszka (20 proc.) wskazuje, że jej propozycja wsparcia organów spółki nie została przyjęta. - Dziś jako akcjonariusz mniejszościowy, który przez lata jako akcjonariusz większościowy inwestował w ten klub - finansowo i osobiście - oczekuję efektów. Tak samo na boisku oczekują ich kibice, a ja razem z nimi. Skoro właściciel uznał, że dysponuje pełnym zapleczem kompetencyjnym i finansowym, naturalną konsekwencją jest jego pełna odpowiedzialność za rezultaty. Pierwszym sprawdzianem będzie sposób przeprowadzenia roku jubileuszowego - zarówno sportowo, jak i wizerunkowo. To moment, który pokaże, czy klub potrafi wykorzystać swój potencjał. Będę się temu przyglądać z trybun - z perspektywy akcjonariusza i osoby, dla której Cracovia pozostaje niezmiennie bardzo ważna - podkreśla.
Michał Knura
