Czas na „sprawdzam!” kadry Brzęczka

Wyniki i gra we wcześniejszych meczach eliminacji były imponujące, ale dopiero starcie z Włochami zweryfikuje polską młodzieżówkę.

Czy drużyna Jerzego Brzęczka odniesie piąte zwycięstwo w eliminacjach EURO 2027? Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

REPREZENTACJA U-21

Sytuacja w grupie E młodzieżowych eliminacji jest dość klarowna. Polska i Włochy już na tym etapie tak bardzo uciekły reszcie stawki, że z bardzo małą dozą ryzyka można założyć, że pomiędzy sobą rozstrzygną kwestię pierwszego miejsca i bezpośredniego awansu na serbsko-albańskie EURO.

Obie drużyny po czterech seriach spotkań mogą pochwalić się kompletem zwycięstw, a ekipa Brzęczka, jakby tego było mało, nie straciła jeszcze bramki, aplikując rywalom aż 15 trafień! W pamięci wciąż mamy rozgromienie 6:0 młodych Szwedów i to na ich terenie.

Bez kompleksów

Trudno się dziwić, że taki zespół budzi powszechne uznanie i już zyskał sobie olbrzymią sympatię kibiców nie tylko za sprawą zwycięstw, ale i stylu, w jakim ich dokonują. Najkrócej mówiąc: młodzieżówka jest zarówno efektywna, jak i efektowna. Doceniając wygrane kolejno z Macedonią Północną (3:0), Armenią (4:0), Czarnogórą (2:0) oraz wspomnianą Szwecją, trzeba sobie zdawać sprawę, że dopiero konfrontacja z reprezentacją Italii pokaże nam prawdziwą siłę tej kadry. Żadnych wątpliwości co do tego nie ma sam Jerzy Brzęczek: – Włosi w ofensywie są silniejsi, mają dużo ciekawych zawodników, widać to choćby w wycenie piłkarzy sięgającej 110 mln euro według transfermarkt. To przyszłe gwiazdy, ale nie będziemy mieć kompleksów – zapowiada trener kadry U-21.

Piątkowy mecz powinien pokazać, czy jesteśmy w stanie realnie bić się o pierwsze miejsce z jedną z najlepszych drużyn na kontynencie, czy bardziej szykować do baraży (ewentualnie śrubować jak najlepszy bilans, bo awans uzyska również najlepsza drużyna z drugich miejsc), choć akurat z takim postawieniem sprawy nie zgadza się kapitan naszej młodzieżówki. – Za wcześnie tak to nakreślać. Grają dwa najsilniejsze zespoły w grupie, ale kluczowy pewnie będzie ostatni mecz – uważa Tomasz Pieńko, który w ostatnim meczu ze Szwedami zdobył hat tricka.

Grają w Serie A

Na kogo przede wszystkim powinniśmy uważać w Szczecinie? Na Francesco Camardę – napastnika wypożyczonego z Milanu do Lecce, który strzelił dwa gole w poprzednim meczu z Armenią, a w barwach Rossonerich debiutował w wieku zaledwie 16 lat. Kto jeszcze? Niccolo Pisilli to środkowy pomocnik Romy. Davide Bartesaghi grywa już na bocznej obronie w Milanie, a Marco Palestra miał już okazję grać w naszym kraju. W grudniu 2023 wystąpił w Sosnowcu w barwach Atalanty z Rakowem w Lidze Europy, a teraz regularnie grywa w Cagliari.

Czy Brzęczek wie już, jakim składem wyjdzie na Italię? – Jedenastkę mam w głowie, ale został nam jeden trening i różne rzeczy się mogą wydarzyć. Mamy czterech kontuzjowanych zawodników, ale to szansa dla następnych. W piłce to normalna sytuacja, bo w październiku było podobnie. Mamy ciekawą generację, chcemy ich przygotować do większych wyzwań – zapowiada. Pieńko dodaje, że mimo klasy rywala i szacunku do niego, remis w Szczecinie nie zadowoli polskiej drużyny. – Ostatnie mecze nas umocniły, nie straciliśmy gola. Pewni siebie wyjdziemy na boisko i musimy potwierdzić formę naszą grą – stwierdza odważnie gracz Rakowa Częstochowa.

Będzie komplet

Po dwóch meczach na południu kraju – z Macedonią Północną w Krakowie i Czarnogórą w Katowicach – młodzieżówka przenosi się na północ do Szczecina. Pomysł wydaje się trafiony i uzasadniony, bo głód futbolu na międzynarodowym poziomie w tej części Polski wydaje się olbrzymi. Ogromnemu zainteresowaniu sprzyja oczywiście czysto sportowa postawa drużyny. Jak poinformował Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej, ma paść rekord frekwencji podczas meczu młodzieżowej reprezentacji. Spotkanie ma obejrzeć komplet publiczności, uruchomiona została nawet dodatkowa pula biletów na sektor zajmowany przez fanów gości podczas ligowych meczów Pogoni. Jak dotąd najwięcej kibiców (11,5 tysiąca) oglądało w zeszłym roku mecz młodzieżówki z Niemcami (3:3) w Łodzi.

Mariusz Rajek

Grupa E

Macedonia Płn. - Szwecja 1:4 (1:2)

1 POLSKA

4

12

15:0

2 Włochy

4

12

12:2

3 Czarnogóra

4

6

6:6

4 Szwecja

5

6

7:13

5 Macedonia Płn.

5

3

5:12

6 Armenia

4

0

2:14

14.11.: Armenia – Czarnogóra, POLSKA – Włochy (Szczecin, 16.00)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się