Czas na lotników

W Oberstdorfie pierwsze z trzech w tym sezonie zawody na mamuciej skoczni.

Piotr Żyła był ostatnim z Polaków, który stał na podium w Oberstdorfie, zajmując drugie miejsce w 2022 roku. Fot. IMAGO / Press Focus

SKOKI NARCIARSKIE

Dziś kwalifikacje, a w sobotę i niedzielę konkursy w lotach narciarskich na Heini-Klopfer-Skiflugschanze w niemieckim Oberstdorfie. Głównymi kandydatami do zwycięstwa będą Austriacy: lider klasyfikacji generalnej Daniel Tschofenig oraz Jan Hoerl i Stefan Kraft, który cztery razy wygrywał na tym obiekcie. Zaskoczyć mogą Słoweńcy, specjalizujący się w lotach narciarskich: Timi Zajc, Domen Prevc czy Anże Laniszek. Na pewno mocni będą Norwegowie, których liderem jest Johann Andre Forfang. Nie można zapominać o Niemcach, którzy na swojej skoczni będą chcieli zatrzeć niezbyt dobre wspomnienia z ostatnich konkursów, zwłaszcza w Turnieju Czterech Skoczni. W zeszłym sezonie klasyfikację Pucharu Świata w lotach wygrał Austriak Daniel Huber, drugi był Kraft, a trzecie miejsce zajął Słoweniec Peter Prevc, który zakończył już karierę.

Thomas Thurnbichler po rywalizacji w Zakopanem zdecydował, że w Oberstdorfie wystartują Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł, Jakub Wolny, Kamil Stoch i Piotr Żyła, który niespodziewanie wskoczył do ekipy w miejsce Dawida Kubackiego. Wąsek w indywidualnym konkursie w stolicy Tatr zajął piąte miejsce, wyrównując swój najlepszy wynik w karierze. 25-latek ma jednak niezbyt dobre doświadczenia ze skoczniami mamucimi. W przeszłości zdarzało się, że rezygnował ze startów w Planicy w obawie o swoje bezpieczeństwo. Wpływ miało to, że jako nastolatek doświadczył bolesnego upadku na obiekcie im. Adama Małysza, kiedy był jednym z przedskoczków przed Pucharem Świata w Wiśle.

Nasz najlepszy w tym sezonie skoczek (13. w klasyfikacji generalnej PŚ) przekonuje jednak, że przełamał już strach przed mamutami. - Zaczynam myśleć o lotach narciarskich. Poprawiłem fazę lotu w powietrzu. Mam nadzieję, że to przeniesie się na skocznie mamucie - powiedział Paweł Wąsek po niedzielnym konkursie na Wielkiej Krokwi. Na jego dobry występ bardzo liczy Thomas Thurnbichler. - Piąte miejsce sprawiło mi dużo radości. Paweł w tym momencie jest w niesamowitej formie. Jest w stanie walczyć z najlepszymi. Myślę, że kolejne takie starty dodają mu pewności siebie - ocenił austriacki trener polskiej kadry.

Ciągle czekamy na przełamanie się Stocha, który jest rekordzistą Polski w długości skoku. 25 marca 2017 roku w Planicy podczas konkursu drużynowego skoczył 251,5 metra. Drugi wynik ma Żyła - 248 m, tyle skoczył w 2019 roku też na Planicy. Dodajmy, że oficjalnym rekordzistą świata jest Stefan Kraft, który w 2017 roku w norweskim Vikersundzie poleciał na 253,5 m. Najdalej na skoczni pofrunął jednak w ubiegłym roku na specjalnie wybudowanym obiekcie w islandzkim Akuyeris Japończyk Ryou Kobayashi – 291 metrów! Były to jednak tylko pokazowe zawody...

Niemiecka Heini-Klopfer-Skiflugschanze zajmuje trzecie miejsce na świecie pod względem rozmiaru, który wynosi 235 m. Większe są tylko obiekty w słoweńskiej Planicy i norweskim Vikersundzie. Od 2022 roku rekordzistą mamuciej skoczni w Oberstdorfie jest Słoweniec Domen Prevc, który poszybował tu na odległość 242,5 m.

Zawody PŚ na tej skoczni nie są organizowane regularnie. Pierwszy raz odbyły się w 1984 roku. Zwycięzcą dwóch pierwszych konkursów został Fin Matti Nykaenen. Od sezonu 2016/17 cztery zwycięstwa na mamucie w Oberstdorfie odniósł Austriak Stefan Kraft, trzy - Słoweniec Timi Zajc (obaj wygrali po jednym konkursie w ubiegłym roku), a jedno - Japończyk Ryoyu Kobayashi, którego tym razem zabraknie na starcie. Ostatnim Polakiem, który wygrał w Oberstdorfie, był Kamil Stoch w 2019 roku, trzeci był wtedy Dawid Kubacki, a czwarty Piotr Żyła, zaś Jakub Wolny zamknął czołową dziesiątkę. Ostatni raz na podium stał zaś Żyła, który w 2022 roku zajął drugie miejsce.

Kolejne zawody PŚ w lotach odbędą się w Vikersundzie (14-16 marca) oraz tradycyjnie podczas finału sezonu w słoweńskiej Planicy (27-30 marca).

Program lotów w Oberstdorfie

Piątek, 24 stycznia

14.30 - oficjalny trening
17.00 - kwalifikacje

Sobota, 25 stycznia

15.00 - seria próbna
16.30 - konkurs indywidualny

Niedziela, 26 stycznia

14.15 - kwalifikacje
16.00 - konkurs indywidualny


Polski kwartet w Sapporo

Podczas tego weekendu odbędą się w Sapporo trzy konkursy - jeden w sobotę i dwa niedzielę - z cyklu Pucharu Kontynentalnego, które zdecydują o dodatkowych miejscach startowych na lutowe konkursy rangi Pucharu Świata. Nasz kraj w Japonii będzie reprezentować czterech zawodników: Tymoteusz Amilkiewicz, Klemens Joniak, Kacper Juroszek i Maciej Kot. Liderem klasyfikacji generalnej PK jest Norweg Robert Pedersen. Najlepszy z Polaków, Maciej Kot, zajmuje 13. miejsce.

Awans Twardosz i Konderli

Eirin Maria Kvandal zwyciężyła w kwalifikacjach do piątkowego konkursu indywidualnego Pucharu Świata pań na skoczni w japońskim Zao. Norweżka skoczyła 101 metrów i wyprzedziła Kanadyjkę Alexandrię Loutitt (99,5 m) i Austriaczkę Jacqueline Seifriedsberger (100,5 m). Awans wywalczyły Anna Twardosz (82 m), zajmując 30. lokatę, i Nicole Konderla (77 m) - 39. miejsce. Pola Bełtowska (74,5 m) była 44. i odpadła.

(awa)