Czarny koń? To mogą być Polacy!

Mike Taylor, były trener reprezentacji Polski, typuje biało-czerwonych jako czarnego konia turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Paryżu
Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus
Czarny koń? To mogą być Polacy!
Z Jeremy Sochanem na pokładzie Polacy mogą wygrać z każdym! - zapowiada jeden z koszykarskich ekspertów.
The Tribune, dziennik wydawany w Nassau, stolicy Bahamów, opublikował artykuł zajmujący się ubiegłotygodniowym losowaniem grup eliminacyjnych do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Przypomnijmy, że Polska znalazła się w jednej grupie razem z Finlandią i Bahamami właśnie. W drugiej grupie zmierzą się Liban, Angola oraz Hiszpania. Mecze rozgrywane będą w Walencji, a prawo do startu na igrzyskach uzyska tylko zwycięzca całego turnieju.
The Tribune rozmawiał z Mosesem Johnsonem, asystentem głównego trenera reprezentacji Bahamów Chrisa DeMarco (pracuje w Golden State Warriors). - Jesteśmy zadowoleni z miejsca, do którego trafiliśmy. Jesteśmy podekscytowani udziałem w turnieju w Walencji. Jestem przekonany, że podejmiemy rękawicę w tej grupie już nie mogę się doczekać lipcowego turnieju - mówi Johnson. - Sztab trenerski, zawodnicy nie możemy się doczekać tej rywalizacji. Zamierzamy się skupić na poszczególnych meczach, chcemy dotrzeć na sam szczyt tej grupy. To nasza wielka, historyczna szansa na awans na Olimpiadę - dodaje. Johnson odnosi się też do obu grupowych rywali. Co ciekawe szkoleniowiec twierdzi, że zespół musi dać z siebie w każdym meczu maksa przez... 48 minut (to czas gry w NBA, nie w ramach spotkań organizowanych przez FIBA, gdzie gra się 40 minut). - Polska i Finlandia to trudne i waleczne zespoły. Polska może nie ma tak wielu supergwiazd, ale mają zawodników, którzy grają na wysokim poziomie w Europie, więc nie możemy pozwolić sobie na jakieś rozleniwienie czy odpuszczenie. Musimy grać przez 48 minut - zapowiedział. Dodajmy, że Bahamy w drodze na ten turniej wyeliminowały taką koszykarską potęgę jak Argentyna, wygrywając z nią dwukrotnie na jej terenie. W zespole grają gwiazdy NBA Eric Gordon, Buddy Hield czy DeAndre Ayton. Eksperci stawiają na Bahamy oraz Polskę Tymczasem FIBA opublikowała w swoim portalu ciekawą dyskusję ekspertów dotyczącą lipcowych turniejów. Na pytanie: kto wygra grupę w Walencji eksperci raczej zgodnie odpowiadają: Hiszpania. Wyłamuje się jedynie Mark Clark, komentator z długoletnim stażem wydarzeń FIBA: - Hiszpanie będą pod wielką presją. Są faworytem, grają u siebie. Wyzwaniem może stać się dla nich mecz z Bahamami. Bahamy upokorzyły Argentynę u niej w domu, teraz mogą upokorzyć Hiszpanów w Walencji - typuje Clark. W gronie ekspertów jest też Mike Taylor, były trener reprezentacji biało-czerwonych. - Polska i Finlandia mogą stanowić zagrożenie dla Hiszpanów. Oba zespoły przetestowane w boju, Finowie byli na 21 miejscu w mistrzostwach świata, poczynili postęp dzięki wsparciu jakie otrzymuje Lauri Markkanen, trzeci strzelec tych mistrzostw. Hiszpanie i Finowie spotkali się w fantastycznym pojedynku podczas ubiegłorocznego Eurobasketu. Hiszpanie wygrali 100:90, mimo 28 punktów i 11 zbiórek Markkanena. Czy zobaczymy rewanż w Walencji? W polskiej drużynie z kolei z wielkim sercem i dumą gra Mateusz Ponitka, pod koszami rządzi wielki Olek Balcerowski - twierdzi Taylor.Największe emocje budzi pytanie o czarnego konia turnieju w Walencji. - Myślę, że fani będą zaskoczeni widokiem Bahamów rywalizujących w Hiszpanii. Wyszli z prekwalifikacji z dużym impetem, a ich zwycięstwo z Argentyną w Argentynie wiele mówi o ich pewności siebie i wierze, że mogą pokonać każdego w dowolnym miejscu na świecie - wieszczy sensację Carlan Gay, komentator weteran FIBA.
- W tej roli obstawiam Polaków. Mieli świetne spotkania w ramach eliminacji do Eurobasketu 2022 i wygrali swoją grupę w turnieju prekwalifikacji w Gliwicach. stać ich na sprawienie dalszych niespodzianek - zapowiada znakomita trenerka Liz Mills.
W roli czarnego konia Polaków widzi Mark Clark. - Nie wiem czy któryś z tych zespołów to taki prawdziwy czarny koń, w odpowiednim miejscu i czasie każdy z nich ma te szanse. Ale obstawiam Polskę. Z Jeremym Sochanem na pokładzie mogą wygrać z każdym! Piotr Płatek
