Cudowny sezon!
Za Zabrzanami najlepszy sezon w ekstraklasie od 1988 roku, kiedy drużyna pod wodzą Marcina Bochynka sięgnęła po ostatnie mistrzostwo Polski.
Trener Michal Gasparik i Maksym Chłań (z lewej), który wygrał klasyfikację kanadyjską Górnika w lidze z 10 punktami (6 bramek + 4 asysty). Fot. Pressfocus
2. GÓRNIK ZABRZE
Koniec poprzednich rozgrywek był koszmarem. W kwietniu 2025 zwolniono Jana Urbana, szansę dostał Piotr Gierczak, a skończyło się na odległej i rozczarowującej dziewiątej lokacie. Latem zatrudniono nowego szkoleniowca, Słowaka Michala Gasparika, dobrze znanego przy Roosevelta, bo przecież jako zawodnik grał w zabrzańskiej jedenastce za czasów trenera Adama Nawałki. Jako piłkarz nie zwrócił szczególnej uwagi, jako szkoleniowiec po roku pracy już ma miejsce w historii Górnika!
Mimo wielu zmian w kadrze latem, przyjścia nowych graczy, zespół z miejsca pod jego okiem zaczął grać i wygrywać. Od kolejki numer 9 aż do numer 17 Górnicy byli nawet liderem, żeby rok skończyć z 30 punktami, z takim samym dorobkiem, jak Wisła Płock, na drugiej pozycji.
Zimą za 3 mln euro do duńskiego Broendby odszedł najlepszy w pierwszej części w zespole i jeden z najlepszych w ogóle w lidze Ousmane Sow (w klasyfikacji kanadyjskiej Senegalczyk został wyprzedzony tylko przez Maksyma Chłania). Miało to swój wpływ na początek drugiej części rozgrywek, który Zabrzanie nie zaczęli najlepiej. Jak jednak odpalili w ćwierćfinale Polski z Lechem na początku marca (wygrana 1:0 przy Bułgarskiej), tak zanotowali serię 10 meczów, w których siedem wygrali i trzy zremisowali. W tym zanotowali tą najważniejszą wygraną, w finale Pucharu Polski z Rakowem 2 maja na PGE Narodowym 2:0.
Puchar Polski Górnik zdobył po raz pierwszy od 1972 roku, czyli po 54 latach! W lidze po ostrym i zażartym finiszu skończyło się na wicemistrzostwie, to pierwsze podium od 1994 roku. Daje to przepustkę do gry w eliminacjach Ligi Mistrzów od drugiej rundy. Klub zarobił za poprzedni sezon astronomiczną dla siebie kwotę 30 mln zł (przy budżecie wynoszącym 50 mln).
Do tego wszystkiego nie można zapomnieć o właścicielskiej zmianie, która dokonała się tuż przed zakończeniem sezonu, dokładnie tydzień temu. Po 15 latach większościowy pakiet za niespełna 4 miliony złotych zbyło miasto, a kupcem okazał się Lukas Podolski i jego LP Holding GmbH. „Poldi” w poprzedni czwartek został właścicielem, w sobotę w wygranym 6:2 meczu z Radomiakiem pożegnał się z boiskiem, a teraz może spokojnie zarządzać klubem, któremu kibicuje od dziecka. Wszystko w Zabrzu w sezonie 2025/26 poukładało się jak w najlepszym amerykańskim filmie!
Michał Zichlarz
STRZELCY BRAMEK (50)
8 - Sondre Liseth7 - Ousmane Sow
6 - Maksym Chłań
4 - Patrik Hellebrand, Erik Janża, Lukas Sadilek
3 - Rafał Janicki, Jarosław Kubicki
1 - Lukas Ambros, Paweł Bochniewicz, Yvan Ikia Dimi, Kamil Lukoszek, Michał Rakoczy, Luka Zahović
samobójcze – Kuusk (GKS), Kasperkiewicz (Bruk-Bet), Pozo i Mazurek (obaj Jagiellonia), Matuszewski (Korona).
ZŁOTE BUTY (36 piłkarzy)
Hellebrand 191, Łubik 182, Janża 178, Janicki 176, Josema 172, Kubicki 151, Liseth 150, Chłań 147, Ambros 135, Olkowski 108, Sow 95 (tylko jesienią), Sadilek 79 (tylko wiosną), Szcześniak 58, Ikia Dimi 56 (w), Sacek 46 (w), Kmet 46 (j), Ismaheel 40 (j), Massimo 38, Zmrzly 36 (w), Lukoszek 30, Goh 21 (j), Podolski 21, Tsirigotis 21 (j), Bochniewicz 19 (w), Domingues 19 (w), Zahović 16 (j), Donio 13, Rakoczy 9 (w), Rupanow 9 (w), Pingot 7 (j), Dzięgielewski 6 (j), Loska 4, Abdullahi (j), Barbosa (j), Sauer (w), Szala (j)
