Cuda Johna Carvera
Biało-zieloni są jednymi z największych wygranych pierwszej części rozgrywek. Mają atuty.
Trener John Carver i najskuteczniejszy jesienią w ekstraklasie Tomas Bobcek. Fot. Piotr Matusewicz/Pressfocus.pl
Angielski szkoleniowiec John Carver został trenerem jedenastki z Trójmiasta 30 listopada 2024 roku. Lechia po awansie do ekstraklasy była w krytycznym momencie na przedostatniej pozycji z ledwie 11 punktami. Na dodatek zimą, z powodu zawirowań finansowo-organizacyjnych, nie mogła dokonywać transferów. Mimo to, na kilka kolejek przed końcem rozgrywek, gdańszczanie w dobrym stylu utrzymali się w elicie. Z 18 meczów wygrali aż 8.
Nie myślą o minusie
Nowe rozgrywki? Znowu pod górę, bo klub został ukarany za finansowe niedociągnięcia karą minus 5 punktów. – Nie możemy o tym myśleć, a trzeba się koncentrować na każdym kolejnym meczu. Tak do tego podchodzę – mówił trener „Sportowi” przed rozpoczęciem nowego sezonu.
Zaczęło się od porażki z Górnikiem w Zabrzu 1:2. Potem przegrana z Lechem 3:4 i remis z Cracovią na wyjeździe. Po podziale punktów u siebie z Motorem (3:3) i klęsce w 5 kolejce z Zagłębiem w Lubinie 2:6 wydawało się, że tym razem gdańszczan nic nie uratuje, tym bardziej, że zaraz potem były derby Trójmiasta. Te po golu Dawida Kurminowskiego udało się wygrać i… ruszyło. W 12. kolejce Lechia w końcu przestała być czerwoną latarnią. Na ostatnie miejsce spadł Piast, potem Bruk-Bet.
Ostatecznie Lechia jest na bezpiecznej pozycji, choć oczywiście to wszystko przy spłaszczonej tabeli jest złudne. Zresztą 20 punktów ma też spadkowy GKS Katowice. Gdyby nie te minus 5 wzdychają w Gdańsku…
Niesamowity Bobcek
Biało-zielonym pomógł fakt, że latem mogli w końcu zacząć sprowadzać do siebie nowych zawodników. W drużynie pojawili się byli piłkarze lubińskiego Zagłębia - wspomniany Kurminowski i Bartłomiej Kłudka. Pojawili się znający ekstraklasę Alvis Jaunzems, Matej Rodin, ukraiński środkowy obrońca Maksym Diaczuk, czy mający szansę gry na MŚ 2026 reprezentant Iraku - Mohamed Awadalla. Siłą okazał się jednak przede wszystkim wysoki napastnik Tomas Bobcek - po pierwszej części rozgrywek najskuteczniejszy zawodnik ligi z 13 bramkami. Dobra gra w gdańskiej jedenastce zaowocowała nawet powołaniem i debiutem w reprezentacji Słowacji. Jak jego kolega Awadalla - będzie walczył w marcowych barażach o grę na przyszłorocznym amerykańskim mundialu. Czy jeszcze w barwach Lechii? Wprawdzie klub negocjuje przedłużenie umowy wygasającej za 1,5 roku, ale jeśli pojawi się rekordowa oferta w wysokości ok 10 mln euro, to 24-latek pewnie szybko odejdzie. Zdecydują najbliższe tygodnie i styczniowe okienko transferowe. Pewnie i z takim problemem John Carver - z którym klub podpisał w tym roku 3-letni kontrakt - sobie poradzi. Jego bilans w Lechii to 38 meczów i średnia punktowa 1,50, co zważywszy na ciągłe kłopoty jest... mistrzostwem świata! Zresztą dodajmy, że doświadczony angielski trener dla trójmiejskiego klubu zostawił reprezentację Szkocji, gdzie przez kilka lat był asystentem, a która jesienią wywalczyła awans na MŚ.
Michał Zichlarz
13. LECHIA GDAŃSK
STRZELCY (37)
13 - Bobcek,4 - Sezonienko, Żelizko,
3 - Mena, Wjunnyk,
2 - Kapić, Kurminowski,
1 - Awadalla, Cirković, Diaczuk, Rodin, Vojtko
samobójcza – Loncar (Pogoń)
ZŁOTE BUTY
(11 miejsce w ogólnej klasyfikacji - 1122) Bobcek 100, Kapić 99, Mena 97, Żelizko 84, Neugebauer 78, Vojtko 77, Diaczuk 71, Rodin 62, Sezonienko 61, Wjunnyk 58, Kurminowski 49, Paulsen 44, Weirauch 41, Kłudka 36, Cirković 33, Jaunzems 30, Wójtowicz 28, Olsson 25, Pllana 16, Kałahur 5, Sarnawskyj 5, Carenko 4, Głogowski 2, Szczepankiewicz.
