Cóżeś ty uczynił?
Mecz na Suchych Stawach zyskał rozgłos za sprawą fatalnej pomyłki bramkarza Górali Konrada Forenca.
Błąd ze stadionu Hutnika Konradowi Forencowi będzie pamiętany przez lata. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
Pierwsza na wiosnę porażka Bielszczan po kuriozalnym zagraniu Konrada Forenca i przepuszczeniu jedynego celnego strzału napastnika Hutnika, po którym piłka niezbyt spiesznie zmierzała do bramki.
Wygraną Hutnika trzeba uznać za niespodziankę, bo oba zespoły mają inne cele. Kołdra gospodarzy jest krótka, a w sobotę nie mogli dodatkowo skorzystać z pauzującego za kartki Patryka Kielisia i wypożyczonego z Podbeskidzia Oskara Zawady. W poprzedniej kolejce dobrze zaprezentowali się w ofensywie, ale przegrali 0:1 w Nowym Sączu. Teraz skupili się na obronie i wygrali dzięki sporej dawce szczęścia. Była 30 minuta, kiedy po nieudanym zagraniu gospodarzy Konrad Forenc złapał piłkę i szybko chciał wznowić grę. Zamachnął się mocno, ale zamiast podania do Kacpra Gacha wyszło zagranie do nikogo. Obrońcy nie zdążyli zareagować, w porę zorientował się Kacper Prusiński i uderzył z 20 metrów. Piłka toczyła się po murawie, Forenc zdążył wrócić, ale nie dał jej rady odbić.
Na Suchych Stawach było bardzo barwnie na trybunach. Przyjechała grupa z Bielska-Białej, a gospodarzy wsparli fani zaprzyjaźnionej Wisły Płock, która wieczorem miała swój mecz w ekstraklasie na stadionie Cracovii. Wszystko przebił jednak błąd niemal 34-letniego golkipera, który okazał się decydujący dla losów spotkania. Po przerwie Górale próbowali odrobić stratę, ale ani jeden z ich pięciu celnych strzałów oddanych na bramkę Krzysztofa Wróblewskiego nie okazał się skuteczny.
Michał Knura
OCENA MECZU ⭐ ⭐
◼ Hutnik Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0 (1:0)
1:0 - Prusiński, 30 min
HUTNIK: Wróblewski - Daniel Hoyo-Kowalski, Bracik, Gandziarowski (72. Motrycz) - Hołuj, Gałązka (46. Kędziora) - Burka (72. Jopek), Prusiński (80. Sowiński), Urbańczyk, Semik (72. Szablowski) - Basse. Trener Krzysztof ŚWIĄTEK.
PODBESKIDZIE: Forenc - Sochań (69. Kizyma), Biernat, Kanach, Gach - Sitek, Słomka (58. Takacz), Urynowicz, Kolanko - Tomczyk (69. Martosz), Klisiewicz (78. Górski). Trener Marcin WŁODARSKI.
Sędziował Karol Wójcik (Siedlce). Widzów 700. Żółte kartki: Daniel Hoyo-Kowalski, Basse, Gałązka, Hołuj, Wróblewski, Jopek - Kolanko.
GŁOS TRENERÓW
Marcin WŁODARSKI: - Straciliśmy kuriozalnego gola. Od początku nie zanosiło się na to, że Hutnik może nam strzelić, ale zrobił to w takich, a nie innych okolicznościach. Potem mieliśmy sporo dobrych sytuacji, ze dwa razy wybiliśmy piłkę z linii, zamiast skierować ją do bramki. Takie mecze niestety się zdarzają, ale ten trudno przełknąć, zwłaszcza po tym, co się stało na boisku.
Krzysztof ŚWIĄTEK: - Drużyna była bardzo dobrze zorganizowana. Musieliśmy zagrać bardziej pragmatycznie ze względu na braki kadrowe. W wielu fragmentach kontrowaliśmy spotkanie, dzięki stabilnej postawie w defensywie. Jestem bardzo dumny z zawodników, bo włożyli w mecz bardzo dużo poświęcenia i serca. Cały czas musimy być czujni, anajważniejsze spotkania przed nami.
