Co się podoba, a co jednak nie
CZADOBLOG - Paweł Czado
Od lat dzielę się z Szanownymi Czytelnikami impresjami z mundialu, zawsze w takiej samej formie: co mnie zachwyca, drażni, olśniewa czy zniechęca. Nie inaczej będzie i podczas tych mistrzostw;
Co mi się podobało
Marokańskie smagnięcie biczem, czyli sposób zdobycia bramki w meczu z Brazylijczykami. To był modelowy kontratak. Odbiór, dalekie podanie do rozpędzonego kumpla w ataku i lob jak należy.
Co mi się nie podobało
Kiedy wejdziesz na odpowiednią sędziowską ścieżkę, to nawet jeśli ci nie wychodzi, nie musisz się martwić. Arbiter Slavko Vincić popełniał błędy w barażu z udziałem Polski i Szwecji, popełniał błędy w meczu Brazylii z Marokiem. I co? I nic!
Co mnie zaskoczyło
Brazylia w meczu z Marokiem momentami wyglądała na bezradną.
Co rozumiem
56 procent brazylijskich kibiców nie wierzy w zdobycie mistrzostwa. Pierwszy mecz nie nastraja - delikatnie mówiąc - „przesadnie optymistycznie".
Co doceniam
Szeroką ławą nadchodzi młodość. 20-letni Nestory Irankunda, Australijczyk burundyjskiego pochodzenia, 17-letni Meksykanin Gilberto Mora czy 18-letni Marokańczyk Ayyoub Bouaddi - są tego najlepszym przykładem.
Co mnie rozśmiesza
Najbardziej niecierpliwi już grzebią Europę! Drużyny z naszej strefy są słabe, nudne i bez błysku. No cóż.. Więcej luzu... Argentyna podczas poprzedniego mundialu przegrała pierwszy mecz z Arabią Saudyjską, a potem? Niestety; ludzie u nas uwielbiają ferować wyroki natychmiast, z dezynwolturą i pewnością.
Co powoduje u mnie przełknięcie śliny
Szkocja, najbardziej nieszczęśliwy naród mundialowy, przy dziewiątym podejściu ma niemałe szanse na awans z grupy. Za poprzednimi ośmioma startami (1954, 58, 74, 78, 82, 86, 90 i 98) to się nie powiodło. To się nazywa wejście w XXI wiek z przytupem. Lepiej późno niż później!
Co zauważam
Curacao jest już drugim terytorium zależnym Holandii, które gra w finałach mistrzostw świata. Pierwszym były Indie Holenderskie w 1938 roku (dzisiejsza Indonezja). To jedyne kolonie w mundialach.
Co mnie rozczarowało
Gapiostwo Szwajcarii i strata gola w doliczonym czasie, która może zaważyć na awansie, oraz gra Turcji. Rozjechały się w jej przypadku oczekiwania, zapowiedzi i rzeczywistość.
