Co łączy kino i łyżwy

Teraz to oczywiste: nazwisko Lollobrigida

Francesca Lollobrigida zachwyciła Włochów. Fot. PAP/EPA

Zawody wśród panczenistów zaczęły się od pięknego triumfu gospodarzy. Najpiękniejszy dzień w karierze przeżyła w sobotę włoska weteranka - Francesca Lollobrigida. Zmarła niedawno Gina święciła jako seks-bomba triumfy w światowym kinie lat 50. i na początku lat 60. Jej młodsza rodaczka o tym samym nazwisku zdobyła złoto dokładnie w dzień 35. urodzin! Całe Włochy szalały!  Mistrzyni kina była babką cioteczną mistrzyni sportu.

Nie chciała z niczego rezygnować

Włoska weteranka zdobyła na tym dystansie cztery lata temu srebro. Teraz w ojczyźnie zmierzyła się z silnymi rywalkami - Joy Beune z Holandii i Ragne Wilkund z Norwegii. Silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej Lollobrigida  nie była dotąd w pełni spełniona.  Po zdobyciu srebrnego medalu w biegu na 3000 metrów i brązowego medalu w biegu masowym na igrzyskach w Pekinie, niosła cztery lata temu włoską flagę podczas ceremonii zamknięcia i... udała się na urlop macierzyński. - Po igrzyskach w Pekinie miałam przed sobą dwie możliwości: macierzyństwo i walkę o medal. Z żadnej nie chciałam rezygnować - mówiła. W maju 2023 roku urodziła syna, wróciła do rywalizacji we wrześniu 2023 roku. Zdążyła się świetnie przygotować.

Norge is back!

Konkurencja męska przyniosła radość Norwegom. Mistrzem na 5000 m został Sander Eitrem, który czasem 6.03,95 ustanowił rekord olimpijski. Drugi był Czech Metodej Jilek, a trzeci Włoch Riccardo Lorello. Holandia znowu nie zdobyła medalu w tej dyscyplinie. 

Polacy nie startowali. Na starcie tej konkurencji zabrakło mistrza Europy, Władimira Semirunnija. Reprezentant i rekordzista Polski to brązowy medalista ubiegłorocznych mistrzostw świata. Pochodzącemu z Rosji panczeniście zabrakło jednak punktów z rywalizacji w Pucharze Świata i miał status pierwszego rezerwowego. To okazało się niewystarczające...

Eitrem niedawno ustanowił rekord świata (5.58,52) w zawodach kończących rywalizację Pucharu Świata w niemieckim Inzell. Mistrz świata po złoty medal jechał w parze z jednym z kandydatów do podium. Czech Jilek stosunkowo szybko stracił do niego dystans, ale jednak do końca liczył się w walce o medale. Na najniższym stopniu podium stanął Włoch Lorello. Wicemistrz Europy z Tomaszowa Mazowieckiego prowadził na półmetku rywalizacji, tj. do czyszczenia lodu. Tuż za nim uplasował się weteran Davide Ghiotto gorszy od rodaka o pół sekundy. Warto dodać, że medale wręczał trzykrotny medalista olimpijski, były hiszpański... koszykarz, a obecnie członek MKOl - Pau Gasol.

Po raz ostatni w tej konkurencji mistrzem olimpijskim z Norwegii był utytułowany Johann Olav Koss. Pamietamy jego starty! Tymczasem  5000 m to druga, po 3000 m kobiet, konkurencja na długim torze, w której reprezentanci Holandii nie stanęli na podium! Najlepszy z nich - Chris Huizinga - zajął ledwie siódmą lokatę.

Dziś pierwszy start reprezentantek Polski. Na 1000 m pojadą Karolina Bosiek i Natalia Czerwonka.

(pacz)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się