Cios między słupkami

Piast do końca sezonu będzie walczył o utrzymanie, a w tym boju już na pewno nie pomoże jedna z czołowych, być może najważniejsza postać – Frantiszek Plach.

Kibice Piasta już w tym sezonie nie zobaczą Frantiszka Placha w akcji. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

PIAST GLIWICE

Gliwicki zespół w tym sezonie gra falami, ma ogromne problemy z ustabilizowaniem formy, ale na tym futbolowym, niespokojnym, ligowym morzu jasno świeciła latarnia w postaci doświadczonego golkipera. Frantiszek Plach, rozgrywający 8. sezon przy Okrzei, wielokrotnie ratował drużynę, albo przed porażką, albo przed utratą jakże cennych punktów. Kibice Piasta mogli mieć zastrzeżenia do wszystkich formacji, praktycznie do wszystkich piłkarzy, ale o obsadę bramki nikt się nie musiał martwić. Od środy lęk o obsadę między słupkami jest największy, bo Plach zakończył przedwcześnie i nieszczęśliwie sezon.

Operacja i koniec sezonu

„Frantisek Plach doznał urazu kolana i nie będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego w najbliższych miesiącach. Podczas jednego z treningów Słowak doznał bardzo pechowego urazu kolana. Jeszcze w tym tygodniu, w czwartek nasz bramkarz przejdzie operację. To długoterminowa kontuzja, która wykluczy go z gry na kilka miesięcy. Fero, jesteśmy z Tobą i mocno trzymamy kciuki za Twój szybki powrót do gry!” – komunikat, który pojawił się na stronie klubowej uderza obuchem w kibiców, którzy wierzyli i pewnie nadal będą wierzyć w skuteczną obronę ligowego bytu. Teraz jednak ta walka będzie znacznie trudniejsza. 34-letni Plach, który ma na karku 264 mecze rozegrane dla klubu z Gliwic, był i jest nie tylko czołową postacią drużyny, ale i ligi. Świadczą o tym suche fakty i statystyki, które umieszczamy w ramce obok tekstu. „Fero”, który praktycznie przez cały swój pobyt w Piaście prezentował równą i świetną formę, to nadal ligowy top. Wielu ekspertów dziwiło się, że ten cichy i skromny Słowak od tylu lat nie rusza się z Gliwic, w których mu po prostu dobrze i w których jest doceniany jak nigdzie. O możliwym transferze myślało wielu, ale on wraz z rodziną został na Górnym Śląsku. W tym czasie nie miał większych problemów ze zdrowiem, ani z miejscem w składzie.

Ratunkiem transfer medyczny?

Trener bramkarzy Piasta, Mateusz Smuda, wielokrotnie pytany przez nas o sposób na utrzymanie takiej formy u Placha, zawsze odpowiadał tak samo: to profesjonalista w każdym calu, ale też konkurencja na treningach sprawia, że nie może pozwolić sobie na słabość. Podobnie sądzi Jakub Szmatuła, były świetny golkiper Piasta, a obecnie członek sztabu szkoleniowego zespołu z Okrzei. Dziś oni wraz z trenerem Danielem Myśliwcem i władzami klubu muszą znaleźć najlepsze awaryjnej rozwiązanie. Uraz kolana Placha sprawia, że Piast może skorzystać z opcji tzw. transferu medycznego, czyli dodatkowego ściągnięcia do klubu bramkarza z innego klubu lub pozostającego bez kontraktu. Opcji jest dużo i niedużo, bo sprawa może rozbić się o finanse lub o pomoc rywalowi w walce o utrzymanie. Istnieje też opcja, że numerem jeden do końca sezonu pozostanie Karol Szymański. 32-latek rozegrał do tej pory 21 meczów dla Piasta, w których zachował 12 czystych kont i przepuścił 16 goli. Problemem jest jednak to, że ostatnio grywał jedynie w sparingach i w Pucharze Polski. Poza nim w kadrze Piasta są jedynie bardzo młodzi bramkarze. W walce o utrzymanie jeden błąd może kosztować bardzo wiele. W Piaście ten margines błędu robi się jeszcze węższy…

(KRIS)

PLACH W TYM SEZONIE:

◾ 2160 minut   – 1. miejsce w ekstraklasie
991 podań – 1. miejsce
747 podań celnych – 1. miejsce
7 czystych kont – 2. miejsce
77 obronionych strzałów – 4. miejsce
3,21 obronionego strzału na mecz   – 10. miejsce

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się