Ciężar odpowiedzialności
Kacper Kasprzak został bohaterem meczu w Urszulinie, a zdobywając dwie bramki przyczynił się do przerwania przez Rekord serii trzech porażek.
Dobrze ułożona noga Kacpra Kasprzaka dała Bielszczanom bezcenne punkty. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
Pierwszy kwadrans upłynął pod znakiem wzajemnego badania sił i stawiania czoła kapryśnej aurze, w tym silnym podmuchom wiatru, ale pozostała część pierwszej odsłony upłynęła pod znakiem dobrej gry ofensywnej gości. O ile uderzenia Piotra Ceglarza i Jakuba Rysia minęły bramkę rezerw Legii, to akcja z 29 minuty przyniosła wyczekiwanego gola. Wszystko zapoczątkował na prawej stronie Dariusz Pawłowski, który dograł do Mateusza Tekielego. Wychowanek klubu posłał płaskie podanie w pole karne, gdzie Kacper Kasprzak urwał się spod opieki obrońcy i z bliska trafił do bramki. W ostatnich minutach premierowej odsłony Rekord miał jeszcze dwie doskonałe okazje. Znacznie lepiej w sytuacji sam na sam z bramkarzem powinien zachować się Ryś, który trafił piłką w Jana Biedugę. Po chwili warszawski bramkarz uratował swój zespół przed utratą bramki, interweniując po uderzeniu Daniela Ściślaka z rzutu wolnego.
Beniaminek słabą pierwszej połowę powetował sobie zaraz po wznowieniu gry. Franciszek Stępniewski wygrał przebitkę na środku boiska i po zagraniu na jeden kontakt z Bekemem Bickim obrócił się i uderzył nie do obrony z okolicy pola karnego, nie dając szans na skuteczną interwencję Wiktorowi Kaczorowskiemu. Stracona bramka nie podcięła skrzydeł piłkarzom z Cygańskiego Lasu, którzy szybko przejęli kontrolę nad spotkaniem. W kolejnych minutach na bramkę rezerw Legii strzelali Tekieli i Ceglarz, ale bez powodzenia. Na 25 minut przed końcem spotkania Legia II stanęła przed szansą na drugiego gola. Bicki uwolnił się pod opieki obrońców, ale jego silnie uderzenie zdołał sparować Kaczorowski. Kilka minut później decydującą o losach końcowego wyniku akcję przeprowadził zespół trenera Piotra Tworka. Rafał Boczoń sfaulował w polu karnym Jakuba Kempnego, a piłkę do ręki i ciężar odpowiedzialności wziął na swoje barki Kacprzak. 23-letni napastnik ustawił piłkę na „wapnie” i pewnym uderzeniem trafił do siatki. W końcówce piłkarze drugiego zespołu Legii usilnie szukali wyrównującej bramki, ale mimo uderzenia z dystansu Dawida Kiedrowicza czy „główki” Mateusza Możdżenia, wynik nie uległ zmianie.
(gru)
OCENA MECZU⭐⭐⭐
◼ Legia II Warszawa - Rekord Bielsko-Biała 1:2 (0:1)
0:1 - Kasprzak, 29 min, 1:1 - Stępniewski, 46 min, 1:2 - Kasprzak, 78 min (karny)
LEGIA II: Bienduga - Boczoń, Góra, Reca (63. Pchełka) - Kovacik (46. Lauryn), Saletra, Możdżeń, Mikanowicz (73. Kiedrowicz) - Wyganowski (63. Ryczkowski), Bicki, Stępniewski (81. Piasta). Trener Marcin MATYSIAK.
REKORD: Kaczorowski - Pawłowski, Boczek, Broda, Mazurek - Ściślak (86. Sobociński), Gibiec (73. Wyroba), Tekieli (73. Kasprowicz), Ryś (63. Ciućka), Ceglarz (73. Kempny) - Kasprzak. Trener Piotr TWOREK.
Sędziował Rafał Szydełko (Rzeszów). Widzów 350.
Żółte kartki: Góra, Pchełka - Ryś, Ściślak, Wyroba, Mazurek, Sobociński.
