Cięcia coraz głębsze
Jastrzębski klub nad przepaścią. Czy przetrwa ciężkie chwile?
Jastrzębianie sportowo sobie radzą i walczą o awans do play offu, finanse klubu jednak kuleją. Fot. Weronika Morciszek/PressFocus
JSW JASTRZĘBSKI WĘGIEL
Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju w ostatnich latach byli jedną z wizytówek polskiej siatkówki. W latach 2019-24 nie schodzili z podium mistrzostw Polski, trzykrotnie w tym czasie sięgając po główne trofeum. Dwa razy byli też w finale Ligi Mistrzów (2023, 2024), a ubiegły sezon zakończyli z Pucharem Polski i trzecim miejscem w Lidze Mistrzów. Już wtedy jednak pojawiły się pierwsze symptomy nadchodzących problemów. Jastrzębska Spółka Węglowa, główny sponsor klubu, stanęła bowiem na krawędzi bankructwa i szukała oszczędności. Cięcia dotknęły m.in. klub. Mimo obniżenia budżetu – odeszli najdrożsi, ale i najlepsi gracze, klub otrzymał warunkową licencję na występy w PlusLidze – kryzys się jeszcze pogłębił. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje – przekazał je za pośrednictwem mediów społecznościowych Jakub Balcerzak – że klub ma zaległości wobec zawodników. Podobno nie wypłacił premii za wywalczenie Pucharu Polski. Termin ich uregulowania minął w poniedziałek 22 lutego. „Bardzo trudna sytuacja klubu z Jastrzębia-Zdroju. Pieniędzy jak nie było, tak nadal nie ma... Termin potwierdzenia uregulowania zaległości, na podstawie której Jastrzębianom została przyznana warunkowa licencja, minął wczoraj. Na obecną chwilę, wszystko, co związane z przyszłym sezonem zostało wstrzymane” – napisał.
Klub do sytuacji odniósł się w specjalnym oświadczeniu. Zwraca się w nim z apelem do zawodników o cierpliwość i wyrozumiałość (cytujemy obok)
Trudno jednak przypuszczać, by szybko udało wyjść z kłopotów. Jastrzębskiej Spółce Węglowej wciąż bowiem grozi niewypłacalność. Nie tak dawano jej pracownicy w referendum zgodzili się na zawieszenie części świadczeń pracowniczych m.in. prawa do 14. pensji za 2026 rok czy nagrody barbórkowej za lata 2025-2027. W tej sytuacji trudno będzie o pieniądze dla siatkarzy. Już wiadomo, że kolejni czołowi gracze odejdą po sezonie. Łukasz Kaczmarek już miał podpisać umowę z Asseco Resovią, Benjamin Toniutti grać będzie w Ziraacie Bankasi Ankara, a Nicolas Szerszeń prawdopodobnie zakończy karierę i skupi się na pracy trenerskiej w amerykańskiej lidze akademickiej. W klubie na kolejny sezon mieli pozostać trener Andrzej Kowal, Michał Gierżot, Maksymilian Granieczny, Łukasz Usowicz czy Anton Brehme, ale oni też przy przedłużającej się niepewności i zaległościach bez problemów znajdą nowych pracodawców.
(mic)
___________________
Oświadczenie JSW Jastrzębski Węgiel
„Nasz Partner Strategiczny – Jastrzębska Spółka Węglowa, znalazł się w trudnej sytuacji ekonomicznej, która bezpośrednio rzutuje na stan rzeczy w naszym Klubie. Trudności, jakie przeżywa nasz najważniejszy Sponsor powodują, że po raz drugi w ciągu ostatnich 22 lat nasz Klub przeżywa kłopoty finansowe. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku i również była związana z kryzysem w branży górniczej.
Trzeba jasno i wyraźnie podkreślić, że licząca ponad dwie dekady współpraca z JSW zawsze przebiegała harmonijnie i co najważniejsze dawała wymierne rezultaty w postaci sukcesów sportowych. Cztery tytuły mistrza Polski, Klubowe Wicemistrzostwo Świata, dwa srebrne i dwa brązowe medale Ligi Mistrzów, finał Pucharu Challenge, dwa Puchary i dwa Superpuchary Polski, wiele srebrnych i brązowych medali mistrzostw kraju, nie są dziełem przypadku. Na sukcesy te zapracowali wybitni zawodnicy oraz trenerzy, kolejne Zarządy Klubu, a także pracownicy administracji. Mobilizowały one i napędzały lokalną społeczność, a przede wszystkim budowały ogromną rozpoznawalność marki w kraju i za granicą.
Mamy pełną świadomość tego, że o trofea te byłoby trudno bez wsparcia naszego Partnera Strategicznego. Tak jak trudno jest teraz Klubowi odnaleźć się w realiach, które są następstwem kryzysu, jaki dotknął naszego największego Mecenasa. Zarząd Klubu nie ucieka jednak od odpowiedzialności. Jastrzębski Węgiel był zawsze solidnym pracodawcą i partnerem, a Klub stanowił przyjazne miejsce do pracy, czego dowody otrzymywaliśmy wielokrotnie. Zależy nam na tym, by tak było dalej.
Od dłuższego czasu dokładamy wszelkich starań, by pozyskać również dodatkowe źródła finansowania. Po to, by zapewnić ciągłość pracy i działania Klubu, bez uszczerbku i szkody dla jego pracowników, drużyny oraz sztabu szkoleniowego.
Pewna znana osobistość siatkarskiego świata powiedziała kiedyś, że miarą wielkości klubu jest to, jak szybko potrafi on przezwyciężać kryzysy. Po kryzysie z 2015 roku nasz Klub odbudował się na tyle, że stał się wiodącą siłą w polskiej i europejskiej siatkówce. Aktualnie JSW Jastrzębski Węgiel również walczy i nie poddaje się, chociaż znalazł się w warunkach, w jakich w tym milenium chyba nie funkcjonował.
Jedyne o co możemy prosić jako Zarząd Klubu to w przypadku: zawodników – o dalszą wyrozumiałość i cierpliwość; kibiców – o nieustające wparcie, jak ma to miejsce przez cały sezon; mediów – o zaniechanie powielania niesprawdzonych i nieprawdziwych informacji, mogących wprowadzać opinię publiczną w błąd; zaś Partnerów biznesowych – o zaufanie i pomoc w tej wyjątkowo trudnej dla Klubu sytuacji”.
