Ciche pohukiwanie

Tymoteusz Puchacz po transferze do Kilonii liczył na przełamanie pechowego losu w Bundeslidze, ale... jest jednym z jej najgorszych zawodników.

15-krotny reprezentant Polski nie zbiera najlepszych recenzji w swoim nowym klubie... Fot. IMAGO/PressFocus

NIEMCY

Wychowanek Lecha Poznań ekstraklasę opuścił 3,5 roku temu. Transfer do Unionu Berlin wydawał się strzałem w dziesiątkę, bo dopiero budujący swoją pozycję w Bundeslidze „Żelaźni” nie mieli imponującej kadry i na papierze Puchacz miał tam sobie spokojnie poradzić. Nie poradził.

Finał Pucharu Niemiec

Po pół roku został wypożyczony do tureckiego Trabzonsporu. Wrócił do Berlina, ale po kolejnym półroczu znowu został wypchnięty z Niemiec – tym razem do greckiego Panathinaikosu. Kiedy zeszłego lata ponownie wrócił do Unionu, klub nawet nie czekał, tylko od razu wypożyczył go raz jeszcze, do drugoligowego Kaiserslautern, gdzie mógł go mieć pod ręką. Na wypożyczeniach Polak grał raczej regularnie. W Turcji i Grecji nie zdobył co prawda żadnej bramki, nie zaliczył asysty, lecz łapał minuty. Z kolei w 2. Bundeslidze sprawdził się znakomicie. W szeregach „Czerwonych diabłów”, z którymi zagrał nawet w sensacyjnym finale Pucharu Niemiec z Bayerem Leverkusen, wystąpił 36 razy, strzelając gola i zaliczając 13 asyst! W Unionie go jednak nie chcieli. Latem odszedł na stałe do absolutnego beniaminka Bundesligi Holsteinu Kiel, zamykając swój bilans w barwach „Żelaznych” na 10 meczach, z czego tylko jednym w Bundeslidze.

Pół godziny i pod prysznic

Puchacz nie sprawdził się w Unionie. Pod względem wybiegania nie odstawał od kolegów, ale w Niemczech nie wystarczy po prostu mieć dobrej wydolności - tam trzeba jeszcze wiedzieć, jak, gdzie i kiedy biegać. Dodatkowo wiele do życzenia zostawiała technika lewego wahadłowego z Sulechowa, przez co od początku pobytu tam przegrywał rywalizację z Nico Giesselmannem - który... nie należy do elitarnych graczy na swojej pozycji. Jeśli już berlińczycy dawali „Puszce” pograć, to na ogół w europejskich pucharach, traktowanych przez nich jako dodatek (raczej nie bronił się tam swoją grą). W końcu dali mu odejść na dobre.

I tak Puchacz trafił do Holsteinu. O ile w Unionie miał na papierze łatwą drogę do pierwszego składu (abstrahując od tego, jak wyszło), o tyle w Kilonii... była to autostrada. Po awansie „Bociany” zostały rozebrane z najlepszych piłkarzy i na lewym wahadle nie mieli żadnego zawodnika. Puchacz przyszedł na gotowe i w 1. kolejce Bundesligi... został zdjęty w przerwie. Sytuacja powtórzyła się potem w meczu z Bochum, a kulminacja była dwie kolejki temu, kiedy trener Marcel Rapp postanowił zmienić Polaka w 33 minucie. W ani jednym przypadku w grę nie wchodziła kontuzja.

Gracz nr 225

Nie jest to jednak złośliwość niemieckich szkoleniowców. Puchacz po prostu nie broni się swoimi umiejętnościami. Jest chaotyczny, ma problemy taktyczne, co dostrzegają eksperci. Wystarczy przywołać słynne noty magazynu „kicker”, który ocenił do tej pory 233 piłkarzy Bundesligi w tym sezonie. Polak znajduje się na 225. miejscu, jako czwarty najsłabszy gracz defensywny (trzej pozostali rozegrali mniej spotkań). Holstein ma jeden z najgorszych, jeśli nie najgorszy skład w lidze niemieckiej, a mimo tego Puchacz i tak nie potrafi wywalczyć tam swojego miejsca i pokazać choć odrobinę plusów. No, raz mu się udało. Gdy w przegranym 1:6 spotkaniu z Bayernem zanotował asystę... przykładając potem palec do ucha pod sektorem kibiców gości. Jak sam potem przyznał, trochę go poniosło i zapomniał, jaki był wynik...

Piotr Tubacki

PROGRAM 13. KOLEJKI

Piątek: Stuttgart – Union (20.30), Sobota: Leverkusen – St Pauli, Eintracht – Augsburg, Bayern – Heidenheim, Holstein – Lipsk, Bochum – Werder (wszystkie 15.30), Gladbach – Dortmund (18.30), Niedziela: Wolfsburg – Mainz (15.30), Hoffenheim – Freiburg (17.30)

1. Bayern

12

30

37:8

2. Eintracht

12

26

31:16

3. Leverkusen

12

23

28:19

4. Lipsk

12

21

19:14

5. Dortmund

12

20

23:19

6. Freiburg

12

20

16:16

7. Mainz

12

19

20:14

8. Wolfsburg

12

18

25:19

9. Stuttgart

12

17

23:21

10. Gladbach

12

17

18:17

11. Union

12

16

10:11

12. Werder

12

16

19:24

13. Augsburg

12

15

14:23

14. Hoffenheim

12

12

17:24

15. St Pauli

12

11

10:15

16. Heidenheim

12

10

15:24

17. Holstein

12

5

13:31

18. Bochum

12

2

10:33

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – LK, 16 – baraże, 17-18 – spadek


STRZELCY

14 – Kane (Bayern), 13 – Marmoush (Eintracht), 9 – Burkardt (Mainz)