Ciągle szukają

Po zwycięstwie z Rekordem Bielsko-Biała i remisie z Górnikiem Polkowice Odra przygotowuje się do gry kontrolnej z Zagłębiem Sosnowiec.

Czy trener Jarosław Skrobacz znajdzie swoje „złote ustawienie”? Fot. Press Focus

ODRA OPOLE

Odra kończy trzeci tydzień przygotowań do rundy wiosennej. Zimową pracę rozpoczęła bowiem 5 stycznia, a na liczniku podopiecznych Jarosława Skrobacza są już zwycięstwo 2:1 w sparingowym meczu z 2-ligowym Rekordem Bielsko-Biała w Opolu i bezbramkowy remis z 3-ligowym Górnikiem Polkowice podczas zgrupowania w Wałbrzychu.

Oryginalne ustawienia

Co prawda pobyt na obozie „Niebiesko-czerwoni” zakończyli wczoraj, ale jego zamknięciem - po nocy spędzonej w domach - będzie trzecia tegoroczna gra kontrolna. W sobotnie południe na sztucznej nawierzchni boiska Centrum Sportu opolanie gościć będą Zagłębie Sosnowiec.

- Te dwa mecze, które już za nami, jak to w takim okresie bywa, zdały swój egzamin - mówił trener Odry. – Oczywiście, patrzyliśmy na ich przebieg spokojnie, bo trudno byłoby oczekiwać już teraz nie wiadomo czego. Sama liczba i objętość jednostek treningowych powodują, że zmęczenie się nawarstwia i jest spore. Staramy się to monitorować i indywidualnie podchodzić do piłkarzy, różnicując obciążenia. Ponadto sparingi gramy w bardzo różnych ustawieniach. Podejrzewam, że takie składy, jakie mieliśmy na boiskach w sparingach, w lidze raczej nie zagrają. Po prostu chcemy dać wszystkim możliwość grania - wyjaśnił szkoleniowiec.

Na nieswojej pozycji

- Niekiedy też próbujemy ustawić zawodnika na nieswojej pozycji, bo szukamy nowych rozwiązań - dodał trener opolan. - Myślę jednak, że te sparingi spełniają swoje zadanie i nie tylko dlatego, że zawodnicy wybiegali swoje kilometry, że było dużo startów i wyhamowań oraz biegów na dystansie, że przećwiczyliśmy fazy przejściowe. Chcielibyśmy jeszcze przy tym ładnie grać w piłkę, ale nie zawsze da się to zrobić, więc na razie zadowoleni jesteśmy z tego, że mamy pełną kadrę, która trenuje praktycznie w komplecie. Sparing z Zagłębiem będzie takim ostatnim, w którym damy pograć wszystkim. Jesteśmy po trzech tygodniach mocnych obciążeń i po tygodniu ostrej pracy na tygodniowym zgrupowaniu, więc nie chciałbym, żeby zawodnicy wchodzili w dłuższy wysiłek niż 45-60 minut. Na dłuższe występy i formowanie składu z myślą o pierwszym meczu o punkty, czyli spotkaniu z Bruk-Betem Termalicą, które czeka nas 14 lutego, przyjdzie już czas w następnym tygodniu.

Dodatkowy sparing

Patrząc na plan zimowych przygotowań Odry, można powiedzieć, że wszystko jest w nim dopięte. Następny tydzień zwieńczy bowiem sparing z Polonią Bytom, a 7 lutego, czyli tydzień przed inauguracją rozgrywek, do Opola przyjedzie Ruch Chorzów.

- Od meczu z Polonią będziemy się już przymierzać do podstawowego składu. Długie fragmenty spotkania z bytomianami będą poświęcone szukaniu tego optymalnego, najmocniejszego ustawienia. Być może uda się nam jeszcze dołożyć jakiś sparing w środku tygodnia i on też by nam w tym pomógł. Trwają rozmowy i bez względu na to, czy uda się nam znaleźć rywala jeszcze przed starciem z Polonią, czy też już przed grą z Ruchem, będziemy chcieli zagrać, żeby przećwiczyć naszą ideę gry na najbliższe miesiące. Decyzja o preferowanej formacji musiała zapaść i zapadła ze względu na to, jakimi dysponujemy zawodnikami. Dostosujemy się do możliwości piłkarzy, których mamy, ale chciałbym, żeby nasz zespół cechowała intensywność gry, wysoki odbiór i szybkie przejście do kontrataku. Starałem się to zaszczepić we wszystkich drużynach, w których byłem. Aby to funkcjonowało, trzeba być bardzo dobrze przygotowanym motorycznie i bardzo dobrze dysponowanym, a resztę zweryfikuje boisko -zakończył Jarosław Skrobacz.

Jerzy Dusik