Chwilowe rozkojarzenie
Zawiercianie bez problemów zdobyli Gorzów Wlkp. W żadnym z setów nie pozwolili gospodarzom na wywalczenie choćby 20 punktów.
Mateusz Bieniek na początku rozgrywek jest w wybornej formie. Fot. PAP/Lech Muszyński
PLUSLIGA
Jurajscy rycerze sezon zaczęli od bolesnej porażki we własnej hali z PGE Projektem Warszawa, ale szybko wyciągnęli z niej wnioski. Z meczu na mecz się rozkręcali. W dwóch kolejnych spotkaniach nie stracili już punktów, a wzrastającą dyspozycję potwierdzili w Gorzowie Wlkp., w starciu z Cuprum Stilonem.
Gospodarze, którzy przegrali trzy pierwsze spotkania, bardzo chcieli się przełamać. Wyszli na parkiet mocno zmotywowani. I początkowo szło im całkiem nieźle. Utrzymywali przyjęcie, a Mathias Henno, Kamil Kwasowski i Eduardo Chizoba kończyli akcje. Tak było do staniu 10:10. Potem przyjezdni wrzucili wyższy bieg i pokazali, kto ma ambicje gry o najwyższe cele, a kto będzie walczył o utrzymanie w elicie. Zawiercianie przede wszystkim świetnie serwowali. Po zagrywkach Bartłomieja Bołądzia „odskoczyli” na siedem „oczek (18:11). Wysoka przewaga pozwoliła im kontrolować wynik i grać na luzie. Zaskakiwał Miguel Tavares Rodrigues i to nie tylko niekonwencjonalnym rozegraniem. Kilka razy zdecydował się na atak. A że to lubi i potrafi,więc miał 100-procentową skuteczność. W sumie zdobył aż sześć punktów – trzy atakiem, dwa blokiem i jeden as – co dla rozgrywającego jest wynikiem znakomitym. Po raz kolejny kapitalną partię rozgrywał Mateusz Bieniek. Był wręcz nieomylny. Nawet gdy blokujący Cuprum Stilonu skakali do niego, nic sobie z tego nie robił. Z łatwością omijał nawet podwójny blok. Dzięki doskonałemu wyszkoleniu technicznemu umiejętnie wykorzystywał dłonie blokujących, wybijając piłkę na aut.
Dwa łatwo wygrane sety rozkojarzyły gości. Trzeci zaczęli bowiem bardzo słabo. Stracili skuteczność, byli niedokładni i rozkojarzeni. Michał Winiarski, trener Aluronu CMC Warty, w pewnym momencie zmuszony został nawet do poproszenia o przerwę, bo jego podopieczni popełnili kilka błędów i przegrywali już 11:14. Reprymenda poskutkowała. Po chwili, po ataku Bieńka był już remis (15:15). Zawiercianie decydujący cios zadali przy stanie 16:17. Potężnie zagrywał Bartosz Kwolek, a jego koledzy kończyli kolejne akcje. Gorzowianie byli bezradni. Nie mieli odpowiedzi na zagrania Bołądzia, Aarona Russella i Bieńka.
(mic)
◼ Cuprum Stilon Gorzów Wlkp. – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (15:25, 18:25, 19:25)
GORZÓW WLKP.: Veloso, M. Henno (12), Kania (6), Chizoba (12), Kwasowski (5), Niemiec (3), Gregorowicz (libero) oraz Gąsior, Waliński, Maciejewicz, Więcławski. Trener Hubert HENNO.
ZAWIERCIE: Tavares Rodrigues (6), Kwolek (11), Bieniek (14), Bołądź (14), Russell (5), Zniszczoł (6), Popiwczak (libero). Trener Michał WINIARSKI.
Sędziowali: Maciej Maciejewski (Szczecin) i Piotr Skowroński (Gdańsk). Widzów 2486.
Przebieg meczu
I: 9:10, 11:15, 13:20, 15:25.
II: 7:10, 13:15, 16:20, 18:25.
III: 10:6, 15:13, 17:20, 19:25.
Bohater – Mateusz BIENIEK.
|
1. Warszawa |
3 |
9 |
3/0 |
9:0 |
|
2. Zawiercie |
4 |
9 |
3/1 |
9:4 |
|
3. Lublin |
3 |
8 |
3/0 |
9:2 |
|
4. Rzeszów |
3 |
8 |
3/0 |
9:3 |
|
5. Gdańsk |
3 |
6 |
2/1 |
8:5 |
|
6. Bełchatów |
3 |
6 |
2/1 |
8:5 |
|
7. Olsztyn |
3 |
6 |
2/1 |
8:6 |
|
8. Jastrzębie |
3 |
5 |
2/1 |
6:5 |
|
9. Lwów |
3 |
3 |
1/2 |
6:8 |
|
10. Chełm |
3 |
2 |
1/2 |
3:8 |
|
11. Kędzierzyn |
3 |
2 |
0/3 |
5:9 |
|
12. Częstochowa |
3 |
1 |
0/3 |
2:9 |
|
13. Gorzów |
4 |
1 |
0/4 |
2:12 |
|
14. Suwałki |
3 |
0 |
0/3 |
1:9 |
1-8 play off, 14 spadek do I ligi
Następne mecze: 6.11.: Olsztyn – Gdańsk, Warszawa – Rzeszów; 8.11.: Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębie, Zawiercie – Chełm; 9.11.: Lublin – Bełchatów, Częstochowa – Suwałki.
