Chrzest w Wałbrzychu
Trzecim sparingiem Niebiescy zamkną minizgrupowanie na Dolnym Śląsku, choć rywal... budzi pewne wątpliwości.
Jakie karty odkryje dzisiaj trener Waldemar Fornalik? Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
RUCH CHORZÓW
Czasem dobrze zmienić otoczenie – mówił trener Waldemar Fornalik, zanim Niebiescy zebrali się do Wałbrzycha. Zgrupowanie nosi przydomek „mini”, bo trwa tylko 4 dni i jutro się zakończy. – Ten wyjazd to element integracji, wyrwania się z codzienności trenowania na własnych obiektach, pobycia ze sobą. Być może wdrożymy też na tym krótkim zgrupowaniu chrzest. Czasu jest bardzo mało, ale na pewno wykorzystamy go bardzo solidnie – dodał „King”.
Chorzowianie mają do dyspozycji boisko ze sztuczną nawierzchnią, halę, siłownię oraz odnowę biologiczną. Sztab chce wprowadzać do drużyny rekonwalescentów – Piotra Ceglarza, Dominika Preislera i Przemysława Szymińskiego. Podsumowaniem wypadu będzie trzeci zimowy sparing Ruchu, który odbędzie się w Żmigrodzie o 13.00 (i będzie transmitowany w klubowej telewizji na YouTube, przynajmniej tak zapowiadają Niebiescy). Co ciekawe, zespół będzie musiał dojechać na miejsce około 130 kim i po końcowym gwizdku wróci do domu.
Pewne wątpliwości może budzić natomiast dobór rywala, bo będą nim rezerwy Śląska Wrocław, z którego pierwszą drużyną... Ruch zagra na wznowienie ligi. Wrocławianie będą więc mieli materiał do analizy z pierwszej ręki, choć oczywistym jest, że trener Fornalik nie odsłoni wszystkich kart. Ciekawostką jest natomiast fakt, że w „dwójce” WKS-u najprawdopodobniej wystąpi Miłosz Kozak! Skrzydłowy, którego latem Ruch sprzedał za gotówkę do Śląska, okazał się tam niewypałem transferowym. Był zawodnikiem walczącym o pierwszy skład z różnym skutkiem, ale strzelił tylko jednego gola (w przegranym meczu z ŁKS-em 1:2). Zimą sztab uznał, że go nie potrzebuje, więc dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy i został zesłany do rezerw, gdzie gra w sparingach.
Z Wrocławianami szansę powinien dostać nowy nabytek Niebieskich, młodzieżowiec występujący na flance, Jakub Jendryka. Z Polonią Bytom nie wystąpił, bo – jak przyznał WaldemarFornalik – dzień wcześniej przechodził wymagające testy (badania) fizyczne, po których rośnie prawdopodobieństwo kontuzji. Sztab nie chciał ryzykować, ale w Żmigrodzie powinien być gotowy.
Piotr Tubacki
