Chorwacka duma i chwała
Luka Modrić to sztandarowy przykład fantastycznej generacji z niebywałymi osiągami. Piłkarz Chorwacji wszech czasów rozegrał właśnie 200. mecz w reprezentacji. Jaki będzie jego ostatni taniec?
Starszy od Messiego, młodszy od Cristiano Ronaldo. Ciągle chce i ciągle może, przecież właśnie ma za sobą świetny sezon w Serie A, gdzie wymagania są bezlitosne. Na mundialu na razie specjalnie nie błyszczy, ale przecież ważne jest jak się kończy, a nie jak zaczyna. Z dwóch ostatnich mistrzostw wracał z medalem. Teraz będzie o niebo trudniej, ale... kto wie?
Zwycięski mecz z Panamą był jego 200. w reprezentacji. Z tej okazji przedstawiamy wybrane migawki, z czego właściwie go zapamiętamy.
1 marca 2006, 3:2 z Argentyną w Bazylei. Mecz numer 1
To się nazywa debiut. Chucherko pokazało się w wieku 20 lat w meczu towarzyskim na neutralnym terenie. Ciekawostka - w tym samym meczu 1. gola dla reprezentacji Argentyny zdobył niejaki Lionel Messi.
3 czerwca 2006, 0:1 z Polską w Wolfsburgu. Mecz numer 4
Oficjalny sparing przed mistrzostwami świata. Podopieczni trenera Pawła Janasa wypadli lepiej, jedynego gola strzelił Euzebiusz Smolarek. O Modriciu było już wtedy głośno; chciały go Bayern i Chelsea.
18 czerwca 2006, 0:0 z Japonią w Norymberdze. Mecz numer 6
Debiut na mistrzostwach świata. Wszedł na ostatnie 12 minut drugiego spotkania grupowego. Chorwacja zajęła 3. miejsce w grupie - za Brazylią oraz Australią - i odpadła.
16 sierpnia 2006, 2:0 z Włochami w Livorno. Mecz numer 8
Pierwszy gol w reprezentacji. Wcześniej po ostrym faulu na nim doszło do bijatyki. W 41 minucie po dalekim strzale Slavena Bilicia bramkarz wypuścił piłkę z rąk, a Modrić dobitką z bliska ustalił wynik. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki.
11 października 2006, 2:0 z Anglią w Zagrzebiu. Mecz numer 11
Poprowadził drużynę do prestiżowego zwycięstwa nad dumnymi synami Albionu w eliminacjach ME.
21 listopada 2007, 3:2 z Anglią w Londynie. Mecz numer 22
W rewanżu na Wembley w eliminacjach ME - było równie świetnie. Po kwadransie Chorwaci prowadzili 2:0. Anglicy wyrównali, ale to goście zadali decydujący cios. Modrić zagrał cały mecz. Na następny dzień trener gospodarzy Steve McClaren otrzymał wymówienie, złośliwa prasa nazwała go „głupkiem z parasolem”, bo oglądał ten mecz właśnie spod niebieskiego parasola.
7 czerwca 2008, 1:0 z Austrią w Wiedniu. Mecz numer 27
Pierwszy gol na Euro 2008. Modrić strzela gospodarzom bramkę z karnego już w 4. minucie i zostaje najmłodszym strzelcem Hrvatskiej na Euro (22 lata i 273 dni).
11 listopada 2011, 3:0 z Turcją w Stambule. Mecz numer 51
Eliminacje kolejnego Euro, tym razem w Polsce. Luka prowadzi zespół do wiktorii 3:0, absolutnie dominując w środku pola. Chorwacja efektownie pieczętuje awans na turniej.
10 czerwca 2012, 3:1 z Irlandią w Poznaniu. Mecz numer 55
Debiut w Polsce. Na mecz przyjechało 10 tysięcy chorwackich kibiców. Modrić walczył w środku pola i zarobił żółtą kartkę.
18 czerwca 2012, 0:1 z Hiszpanią w Gdańsku. Mecz numer 57
Starcie o wyjście z grupy. Porażka 0:1 po zaciętym boju z późniejszymi mistrzami. Modrić był kluczowym zawodnikiem Chorwatów. Robił co mógł, ale się nie udało.
12 czerwca 2014, 1:3 z Brazylią w Sao Paulo. Mecz numer 76
Mecz otwarcia mundialu. Znów dobre recenzje, mimo porażki. Chorwacja postawiła trudne warunki gospodarzom, a Modrić świetnie kierował grą w pierwszej połowie. Jego drużyna prowadziła nawet po „swojaku” Marcelo, ale ostatecznie - nie dała rady.
12 czerwca 2016, 1:0 z Turcją w Paryżu. Mecz numer 91
Podczas kolejnego Euro decyduje o wygranej: po centrze z rzutu wolnego dopada do odbitej przez obrońców piłki i fantastycznym strzałem z prostego podbicia, ustala wynik. To był klasyczny „spadający liść”. Niedługo przed turniejem zostaje kapitanem. Czy ktoś sądził, że na tyle lat?
16 czerwca 2018, 2:0 z Nigerią w Kaliningradzie. Mecz numer 107
Mundial w Rosji: pierwszego gola wypracował, drugiego - z rzutu karnego - strzelił. Kontrolował tempo, imponował panowaniem nad sytuacją.
21 czerwca 2018, 3:0 z Argentyną w Niżnym Nowgorodzie. Mecz numer 108
Jeden z najlepszych meczów w jego karierze. Zdobył przepiękną bramkę huknięciem z dystansu (na 2:0), zapewniając historyczny triumf nad drużyną Messiego. Oprócz Leo, z obecnych kadrowiczów Albiclestes tamtą klęskę pamiętają jeszcze Nicolas Otamendi i Nicolas Tagliafico.
7 lipca 2018, 2:2 z Rosją w Soczi, karne 3:2. Mecz numer 111
Ćwierćfinał mundialu: Chorwaci załatwiają gospodarzy. Modrić asystował przy golu w dogrywce i skutecznie wykonał „jedenastkę”.
11 lipca 2018, 2:1 z Anglią w Moskwie. Mecz numer 112
Półfinał mundialu. Modrić dyrygował grą i nakręcał akcje, prowadząc zespół do dogrywki. W niej Chorwaci okazali się lepsi. Zszedł z boiska umęczony w 118 minucie.
Piłkarze Chorwacji cieszą się wraz z Luką Modriciem z jego niezwykłego osiągnięcia. Fot. PAP/EPA
15 lipca 2018, 2:4 z Francją w Moskwie. Mecz numer 113
Finał MŚ: największy sukces Chorwatów w dziejach. Mimo porażki, po turnieju został uznany najlepszym piłkarzem tamtego mundialu.
22 czerwca 2021, 3:1 ze Szkocją w Glasgow. Mecz numer 141
Tego dnia został najstarszym strzelcem gola dla Chorwacji. Zdobył kluczową bramkę wspaniałym uderzeniem zewnętrzną częścią stopy („trivelą”), asystował przy kolejnej i zapewnił swej drużynie wyjście z grupy.
6 grudnia 2022, 1:1 z Japonią w Lusail, karne 3:1. Mecz numer 159
Mundial w Katarze. Dramatyczne spotkanie 1/8 finału. Luka zagrał przez 99 minut, a drużyna przeszła dalej po rzutach karnych.
9 grudnia 2022, 1:1 z Brazylią w Ar-Rajjan, karne 4:2. Mecz numer 160.
Ćwierćfinał mundialu. Arcydzieło taktyczne. Chorwacja wyeliminowała faworyzowanych „Canarinhos” w rzutach karnych, a Modrić - jak zwykle - był kluczowym zawodnikiem środka pola. Chorwacja zdobywa w Katarze brązowy medal.
14 czerwca 2023, 4:2 z Holandią w Rotterdamie. Mecz numer 165
Półfinał Ligi Narodów. Modrić rozegrał fenomenalne 119 minut, wywalczył rzut karny, a drużyna awansowała do finału tych dziwacznych rozgrywek.
24 czerwca 2026 1:0 z Panamą w Toronto. Mecz numer 200
Niezwykły jubileusz podczas piątych w karierze mistrzostw świata. Modrić ma 40 lat i 288 dni. Sky is the limit! Co dalej?
Paweł Czado
