Chłopak z Trenczyna trafiać zaczyna!

Wicemistrz Polski z drugim letnim zwycięstwem i ważnymi decyzjami kadrowymi.

Będzie komu strzelać w Górniku? Fot. Górnik Zabrze

Znamy wszystkich tych chłopaków... tak Michal Gasparik odpowiadał nam po środowym sparingu z Puszczą Niepołomice na pytanie o ewentualne zaskoczenia w 25-osobowej (na tyle ją wówczas typował) kadrze Górnika na zgrupowanie w austriackim Bad Haring. W tamtej potyczce zagrało przecież 33 zawodników, więc grono tych do skreślenia było całkiem spore. W niedzielne popołudnie – dzięki potyczce w Halle z miejscowym czwartoligowcem (kiedyś, w czasach NRD, pod nazwą Chemie, dziś Hallescher SC) – obejrzeliśmy w akcji tych, którzy szykować się będą do jesiennych bojów na trzech frontach.

Erików dwóch, a każdy to zuch

Gdyby spoglądać wyłącznie na protokół, kibice „górników” powinni zatrzeć ręce. Z dobrej strony – jako autor dwóch trafień – pokazał się Erik Prekop. Słowaka z Trenczyna jego rodak na trenerskiej ławce Zabrzan chwalił już w środę, a teraz napastnik parę ówczesnych komplementów potwierdził na murawie. Warto też odnotować występ Erika Janży, który jeszcze w dniu gry z Puszczą trenował indywidualnie. Późniejsze rozpoczęcie treningów (i tak miał jednak krótszy urlop niż inni, bo na początku czerwca był jeszcze na zgrupowaniu reprezentacji Słowenii) nie było specjalnie widoczne w jego grze.

Nie pojechał Rakoczy...

Do autobusu jadącego przez Niemcy do Austrii nie wsiadło ostatecznie dziewięciu uczestników wspomnianej potyczki z Niepołomiczanami. Z postaci dobrze fanom „górniczym” znanych zabrakło w kadrze m.in. Dominika Szali, Kamila Lukoszka oraz – to chyba największa niespodzianka, biorąc pod uwagę potencjał i niezłą formę zaprezentowaną w środę – Michała Rakoczego. Były młodzieżowy reprezentant Polski – podobnie jak cała reszta nieobecnych w autokarze, a związanych kontraktem z klubem zawodników – dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy.

…bo Urbański doskoczy

Niewykluczone – biorąc pod uwagę profil obu piłkarzy – że Rakoczy owo miejsce w kadrze stracił w ostatnich kilkunastu-kilkudziesięciu godzinach przed wyjazdem, za sprawą dopiętego w tym momencie transferu. „Jestem podekscytowany nowym wyzwaniem, który mnie czeka. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia sezonu, w którym będziemy (...) walczyli o najwyższe cele. Już poczułem po części rodzinną atmosferę tego klubu” - takimi słowami, umieszczonymi w klubowych mediach, przywitał kibiców zabrzańskich Kacper Urbański, którego angaż zapowiadaliśmy wcześniej.

Reprezentant Polski, który po włoskich eskapadach szukał powrotu do formy z lata 2024 i ówczesnego Euro (był jednym z niewielu kadrowiczów, którzy uniknęli krytyki) na rodzimych boiskach, rozwiązał kontrakt w Legii i podpisał w Zabrzu: na dwa lata z opcją przedłużenia o kolejne dwa. Jego forma na razie jest zagadką dla sztabu szkoleniowego: w Halle jeszcze go nie było, do Górnika dołączyć ma już bezpośrednio w Bad Haring.

Dariusz Leśnikowski

◼ Hallescher SC – Górnik Zabrze 1:2 (0:0)

0:1 – Prekop, 53 min, 0:2 – Prekop, 67 min, 1:2 – Stobbe, 73 min

GÓRNIK Schulze - Szcześniak, Janicki, Josema, Zmrzly - Massimo, Saček, Donio, Kubicki, Ikia Dimi – Liseth; (II połowa): Loska - Warczak, Synoś, Bochniewicz, Janža - Sauer, 13. Sadilek, Chłań, Ismaheel - Posmyk, Prekop. Trener Michal GAŠPARIK.

Grano 2x40 minut.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się