Chłopak z ferajny

Kapitan Czerwonych Skrzydeł nadaje ton drużynie i regularnie punktuje.

Dylan Larkin to kapitan z krwi i kości drużyny z Detroit, którą prowadzi do play offu. Fot. NHL

NHL

Dylan Larkin jest na dobre i na złe związany z Detroit Red Wings. 29-letni napastnik, urodzony w Waterford w stanie Michigan, to pierwszy kapitan zespołu z tego stanu. Zaledwie po roku edukacji w Uniwersytecie Michigan i niezwykle błyskotliwej grze w zespole NCAA trafił do Czerwonych Skrzydeł. W swoim debiucie jako 19-latek w październiku 2015 roku zdobył gola i zaliczył asystę w meczu z Toronto, a jego zespół wygrał 4:0. A potem strzelał bramki i podawał, poprawiał najlepsze swoje oraz klubowe osiągnięcia. 13 stycznia 2021 roku został 37. kapitanem w historii Czerwonych Skrzydeł. W marcu 2023 związał się z zespołem 8-letnim kontraktem o średniej rocznej wartości aż 8,7 mln dolarów, ale trudno się dziwić, skoro w ostatnich czterech sezonach zdobywał przynajmniej 30 goli. Dwa razy z rzędu sezon zasadniczy (82 mecze) kończył z 70 pkt (40 asyst). Pewnie teraz będzie podobnie, bo ma 46 pkt (25 goli+21 asyst), w sumie zaś w 785 potyczkach zaliczył 622 pkt (267+355).

Historia zatoczyła koło, bo Larkin po 11 latach pojawił się z Detroit w Toronto i zdobył gola w dogrywce (64 min), a jego zespół zwyciężył 2:1 (1:1, 0:0, 0:0, 1:0). Na dodatek zaliczył asystę przy trafieniu Simona Edvidssona (20) i Detroit odniosło siódme zwycięstwo w ośmiu meczach. Potyczka była niezwykle wyrównana i nie byłoby tej wygranej bez bramkarza Johna Gibsona, który popisał się 30 obronami. Joseph Woll, jego vis-a-vis, zatrzymał 39 strzałów. Gibsona pokonał jedynie Scott Laughton (5), który w 2. tercji również miał szansę na wpisanie się do protokołu meczowego, ale nie oddał mocnego strzału. Oba zespoły walczą o miejsce w play offie. Detroit ma 66 pkt i wraz z Tampą Bay liderują Dywizji Atlantyckiej, a Klonowe Liście z Toronto zajmują 6. lokatę z 57 pkt i pewnie do końca będą walczyły z Buffalo i Bostonem o grę w drugiej części sezonu.

Hokeiści Colorado, liderzy tabeli generalnej (77 pkt), przegrali z Anaheim Ducks 1:2 (0:0, 0:1, 1:0, 0:0) po karnych 0-2, ale ich pozycja jest niezagrożona. Zwycięskiego gola zdobył Mikael Granlund.

Toronto – Detroit 1:2 i Utah – Philadelphia 5:4 oba po dogrywce, Colorado – Anaheim 1:2 po karnych, Calgary – Pittsburgh 1:4, Seattle – NY Islanders 4:1, Vancouver – Washington 4:3.

(ws)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się