Chce wyzwań

Jastrzębianie mają nowego trenera. Działacze oficjalnie potwierdzili podpisanie umowy z Andrzejem Kowalem.

Andrzej Kowal z zespołem z Jastrzębia-Zdroju chce walczyć o najwyższe cele. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

JSW JASTRZĘBSKI WĘGIEL

54-letni szkoleniowiec do posady trenera w JSW Jastrzębskim Węglu przymierzany był już od kilku miesięcy. Zastąpił Marcelo Mendeza, który po trzech latach zdecydował się na przeprowadzkę do Włoch i ma pracować w Itas Trentino. Co ciekawe, Kowal będzie pierwszym polskim trenerem – nie licząc szkoleniowców tymczasowych – od 2006 roku i Ryszarda Boska, który poprowadzi jastrzębski zespół. – Przed nami nowy rozdział w klubowej historii i te karty zapisywać będzie nowa, przebudowana drużyna na czele z trenerem Andrzejem Kowalem. Kibice siatkówki w Polsce doskonale znają nazwisko nowego szkoleniowca naszego zespołu. Dał się on poznać jako trener, który potrafi doprowadzić swoje drużyny do sukcesów na arenie krajowej oraz europejskiej. Jako jeden z niewielu polskich trenerów podejmował wyzwania związane z pracą także poza granicami naszego kraju i, co istotne, osiągał znaczące wyniki w klubach zagranicznych. Po blisko dwudziestu latach przerwy na stanowisku pierwszego trenera naszego klubu znów zasiądzie Polak. Czynnikiem decydującym o tym nie był jednak wyłącznie polski paszport, ale przede wszystkim odpowiednie kompetencje – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami Adam Gorol, prezes JSW Jastrzębskiego Węgla.

Kowal pochodzi z Nowej Sarzyny na Podkarpaciu. W siatkówkę grał w Pogoni Leżajsk, Avii Świdnik, Górniku Radlin i przede wszystkim w Resovii. W niej zaczynał też trenerską karierę u boku Jana Sucha i Ljubomira Travicy. W 2011 roku został pierwszym trenerem Asseco Resovii i już w pierwszym sezonie sięgnął po mistrzostwo Polski. W sumie z rzeszowskim klubem wywalczył trzy mistrzostwa Polski, dwa wicemistrzostwa, Superpuchar oraz wicemistrzostwo Ligi Mistrzów. Potem pracował w rumuńskim ACS Volei Municipal Zalau, Ślepsku Malow Suwałki, czeskim Jihostroj Czeskie Budziejowice i ostatnio w Cuprum Stilonie Gorzów. – Co mnie skłoniło do przyjścia tutaj? Mówiąc najprościej, gra o coś więcej, niż w ostatnich latach miałem możliwość walczyć. Dla Jastrzębskiego Węgla ostatnie lata wiązały się z grą o wysokie stawki i to jest dla mnie najlepsze wyzwanie jako trenera. Odczuwam dużą satysfakcję z możliwości prowadzenia takiej drużyny, ale też mam szansę walki o wysokie cele – wyjaśnia Andrzej Kowal. – Będzie to po części nowe rozdanie, ale wydaje mi się, że ta grupa będzie bardzo dobrą mieszanką rutyny z młodością. Będą w niej zawodnicy, którzy osiągnęli już bardzo dużo w Polsce i Europie oraz tacy, którzy są na fali wznoszącej. Dzięki doświadczeniu tych pierwszych tym drugim będzie łatwiej wejść na wysoki poziom i zrobić szybszy progres. To może przyspieszyć ich rozwój. Taki zespół daje trenerowi ogromne poczucie wartości – podkreślał.

(mic)