Chcą dokonać czegoś wielkiego

W zeszłym roku Biało-czerwone po raz pierwszy uczestniczyły w Euro, a dziś w Gdańsku zaczynają batalię o historyczny mundial.

Żeby powalczyć o zwycięstwo z Holenderkami, Nadia Krezyman i jej koleżanki nie mogą odstawić nogi. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

REPREZENTACJA KOBIET

Batalia to właściwe określenie, bo Polkom o przyszłoroczne mistrzostwa świata w Brazylii po prostu przyjdzie się bić. Grupowych rywali mają trudnych, bo po dwa razy przyjdzie im się zmierzyć z Holenderkami, Francuzkami i Irlandkami. - Każdy z tych przeciwników prezentuje inny styl gry i inne podejście do futbolu, co sprawia, że przed nami ciekawe wyzwania. Na tym poziomie nie ma jednak łatwych przeciwników - powiedziała selekcjonerka Nina Patalon, a my dodajmy, że wywalczenie bezpośredniego awansu będzie czymś wielkim, więc nasze panie staną przed sporym wyzwaniem.

Nietypowa formuła

Kwalifikacje mają nietypową formułę i są połączone z rozgrywkami Ligi Narodów. Uczestniczą w nich 53 europejskie reprezentacje, podzielone na trzy dywizje. Polki w zeszłym roku awansowały do dywizji A. Bezpośredni awans na mundial ze strefy UEFA wywalczą tylko czterej zwycięzcy grup z dywizji A. Pozostałe zespoły jesienią zagrają w dwustopniowych barażach, w których będą uczestniczyć też drużyny z niższych dywizji. Zatem Polska weźmie udział w barażach, nawet jeśli od marca do czerwca przegra wszystkie mecze w pierwszej fazie eliminacji. W turnieju w Brazylii wezmą udział 32 reprezentacje, w tym 11 lub 12 z Europy.

Momenty będą

Pierwszym rywalem Polek będą Holenderki, z którymi zmierzyły się pod koniec października, remisując po dobrym meczu 0:0. - Mecze towarzyskie i te o stawkę różnią się dynamiką, dlatego spodziewamy się zupełnie innego spotkania. Koncentrujemy się przede wszystkim na sobie i konsekwentnej realizacji naszego planu. Chcemy jak najlepiej funkcjonować na boisku - podkreśliła trenerka, która wie, że jej podopiecznym przyjdzie dziś stawić czoło takim zawodniczkom jak Vivianne Miedema z Manchesteru City czy Esmee Brugts z Barcelony, ale... - Holenderki zmieniły filozofię gry. Do tej pory były nastawione na kontrataki, obecnie preferują atak pozycyjny, choć personalnych roszad zbyt wielu u nich nie było. To zespół ze światowego TOP-u. Nasza kultura gry polega na wykorzystywaniu momentów na zrobienie przewagi, niezależnie od klasy przeciwniczek. Z Holandią chcemy te momenty wykorzystać, bo to może zrobić różnicę na naszą korzyść - dodała Patalon.

Wiara i spokój

W sobotę w Dijon Polki zagrają z Francuzkami. - Takie mecze pozwalają weryfikować jakość i wyznaczać kolejne cele. Jeśli chcemy iść dalej, musimy regularnie mierzyć się z najlepszymi, zachować spokój i dbać o ciągłość naszego rozwoju. Ważna będzie też nasza wiara i przekonanie o własnej sile Mogę zapewnić, że damy z siebie wszystko - dodała trenerka, która na marcowe mecze powołała wszystkie najlepsze piłkarki, na czele z napastniczką Barcelony Ewą Pajor. W kadrze znalazły się też m.in. obrończyni Paris Saint-Germain Paulina Dudek oraz grające w FC Koeln Martyna Wiankowska, Adriana Achcińska i Weronika Zawistowska.

W zeszłym roku reprezentacja Polski kobiet pierwszy raz uczestniczyła w mistrzostwach Europy. Podczas Euro 2025 w Szwajcarii drużyna trenerki Niny Patalon przegrała z Niemcami 0:2, ze Szwecją 0:3 i wygrała z Danią 3:2, odpadając po fazie grupowej.

Marek Hajkowski

Eliminacje MŚ 2027
◼ Polska - Holandia
wtorek, 18.00; transmisja - TVP Sport

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się