Cenny kapitan
Szable solidnie pracują, by znaleźć się w drugiej części sezonu.
Rasmus Dahlin to nie tylko kluczowa postać Buffalo, ale także całej ligi. Fot. NHL
NHL
Rasmus Dahlin, 25-latek rodem z Linköping, ma wszelkie dane, by poprawiać nie tylko klubowe rekordy strzeleckie, ale również wznieść się na szczyty wszelakich statystyk na swojej pozycji. Jako 17-latek szwedzki obrońca zrobił furorę w rodzimej lidze, reprezentując Frölundę Goeteborg i, rzecz jasna, został nr 1 w drafcie w 2018 roku. Natychmiast został przechwycony przez Buffalo Sabres. Niemal od debiutu stał się jedną z kluczowych postaci zespołu i ma już 550 meczów oraz 392 pkt (89 goli+303 asyst). Mimo młodego wieku Szwed jest kapitanem drużyny i w meczu z Philadelphia Flyers poprowadził Szable do 14. zwycięstwa w 16 spotkaniach 5:2 (2:0, 2:1, 1:1). 65-letni trener Lindy Ruff, jedna z klubowych legend, nie szczędzi komplementów nie tylko Dahlinowi, ale również drużynie, która pracuje solidnie na miejsce w play offie, mając w Konferencji Wschodniej 54 punkty (25 zwycięstw). Walka o udział w drugiej części sezonu pewnie będzie się jednak toczyła do samego końca, bo w Dywizji Atlantyckiej są same tuzy (m.in. Tampa Bay, Detroit, Montreal, Toronto czy Florida).
Szable grały niezwykle efektywnie, bo oddały zaledwie 14 strzałów, a zdobyły pięć goli, zaś rywale 22 razy uderzali na bramkę gospodarzy. Dahlin był głównym konstruktorem wygranej, zdobył bowiem dwa istotne gole (10 i 34 min, oba przewadze) na 1:0 oraz 4:1. Listę strzelców uzupełnili Mattias Samuelsson (17), Jack Quinn (25) oraz Ryan McLead (60, w osłabieniu i do pustej). Ukko-Pekka Luukkonen obronił 20 strzałów i został pokonany przez Owena Tippetta (31) oraz Trevora Zagrasa (48, w przewadze). Wygrana została okupiona kontuzją środkowego napastnika Josha Norrisa, który został sfaulowany przez Nicka Seelera i ma uszkodzone żebra. Ile będzie pauzował, przekonamy się po szczegółowych badaniach.
W tabeli prowadzi Colorado (74 punkty) przed Dallas (63) oraz Minnesotą i Tampa Bay (po 51).
Buffalo – Philadelphia 5:2, NY Rangers – Ottawa 4:8, New Jersey – Seattle 3:2 i Los Angeles – Vegas 2:3 oba po dogrywkach
(ws)
