Celują w ekstraklasę!

Władze opolskiego klubu jasno stawiają sprawę: celem drużyny Łukasza Tomczyka ma być awans do krajowej elity.

Łukasz Tomczyk po zwolnieniu z Rakowa długo nie szukał nowego zajęcia. W Opolu postawiono przed nim ambitny cel/Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

ODRA OPOLE

Dokładnie 1 maja tego roku, czyli dzień przed swoimi 48. urodzinami Dariusz Sztylka został dyrektorem sportowym Odry Opole. Co prawda w trakcie rundy wiosennej, gdy zespół prowadzony przez Piotra Plewnię, już praktycznie zapewnił sobie utrzymanie w I lidze, ta informacja nie była tematem dnia, ale przed nowym sezonem ten fakt zaczyna nabierać nowego wymiaru.     

- Zatrudnienie Dariusza Sztylki na stanowisku dyrektora sportowego było pierwszym krokiem w kierunku podniesienia standardów sportowych w naszym klubie – powiedział na posezonowej konferencji prasowej prezes Odry Tomasz Lisiński. – Jednocześnie też pokazaliśmy, że w kolejnym roku, w najbliższych latach, chcemy pójść po coś więcej. Doświadczenia I-ligowe mamy ogromne, są w nich także doświadczenia barażowej walki o ekstraklasę. Jednak cały czas ten głód wygrywania u nas jest ogromny i chcemy osiągnąć sukces, żeby dać spełnienie ludziom, którzy żyją Odrą, wspierają klub i kibicują Odrze Opole od wielu, wielu lat.

Wkrótce minie 45 lat

- Ekstraklasa jest naszym wielkim marzeniem i bardzo mocno zaczynamy o tym myśleć i popieramy to działaniami – kontynuował prezes. – Pierwszym było właśnie zatrudnienie Dariusza Sztylki na stanowisku dyrektora sportowego, a kolejnym powierzenie zespołu Łukaszowi Tomczykowi, który ma nam pomóc, żeby cele sportowe jakie przed sobą na kolejne lata stawiamy zostały zrealizowane. Z byłym trenerem Rakowa podpisano dwuletni kontrakt z możliwością przedłużenia, a to będzie uwarunkowane tym, czy uda się nam osiągnąć cel jakim jest powrót Opola do ekstraklasy. Od tego czasu minęło już niemal 45 lat, bo nasz ostatni sezon na najwyższym szczeblu krajowych rozgrywek to był 1980/81, ostatni mecz rozegraliśmy z Legią w Warszawie 14 czerwca 1981 roku.

Ambitne plany

W Opolu, gdzie wybudowano nowoczesny stadion, plany są więc ambitne. Co ciekawe niezbyt często w naszym kraju ktoś tak otwarcie mówi o celach sportowych. Jednak Sztylka, jak przystało na byłego piłkarza – mającego w swoim boiskowym CV tytuł mistrza Polski, a obecnie doświadczonego już dyrektora sportowego, który rok temu wprowadził Wisłę Płock do ekstraklasy, śmiało podejmuje wyzwanie.

- W pierwszych słowach chciałbym podziękować Piotrowi Plewni i całemu sztabowi, który z nim pracował, bo uważam, że wykonali naprawdę dobrą robotę – stwierdził dyrektor sportowy Odry. – Dzięki temu klub utrzymał się bezpiecznie w I lidze. Uważam jednak, że taki klub jak Odra Opole potrzebuje zmian. Jeśli chcemy się rozwijać, musimy podejmować czasem trudne decyzje. Ta, którą podjęliśmy moim zdaniem będzie najlepsza dla tego klubu z punktu widzenia planu powrotu do ekstraklasy. Dlatego od początku procesu rekrutacji nowego trenera postawiliśmy sobie jasne kryteria. Powiedzieliśmy sobie jakiego trenera chcemy mieć w Odrze. Trenera, który charakteryzuje się przede wszystkim bardzo dużą estymą pracy. Trenera pracowitego i wymagającego nie tylko od siebie, ale także od współpracowników i zawodników. Trenera, którego zespoły charakteryzują się przede wszystkim bardzo dobrą organizacją gry i są zespołami walczącymi do samego końca. Dlatego na to stanowisko zatrudniliśmy Łukasza Tomczyka. Życzymy mu więc powodzenia w Opolu i mamy nadzieję, że to będzie dla nas wszystkich dobry czas.

Nowa rola Plewni

Wprawdzie skład całego sztabu szkoleniowego jeszcze nie jest znany, ale prezes Tomasz Lisiński uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej trenera, który prowadził zespół Odry od 2 marca do 2 czerwca. Wtedy to właśnie klub podał oficjalnie, że Piotr Plewnia nie będzie w przyszłym sezonie szkoleniowcem niebiesko-czerwonych.                    

- Dla osób, które widziały rozwój drużyny prowadzonej przez Piotra Plewnię, chcielibyśmy przekazać informację, że pracujemy wraz z dyrektorem sportowym nad tym, żeby na kolejny sezon został z nami w pionie sportowym. Wierzę w to, że będzie wspierał działalność klubu w nowej roli – podkreślił Tomasz Lisiński.

Jerzy Dusik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się