Cassio wyleciał...
Po remisie z FK Pardubice Odra wróciła z austriackiego zgrupowania.
Mateusz Spychała jako kapitan Odry wyciągnął rękę po Branislava Spaczila, który... strzela już dla Opolan. Fot. Kacper Pacocha/PressFocus
Od 19 czerwca, kiedy to piłkarze Odry rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu, Łukasz Tomczyk mocno naszpikował treningami rytm zajęć swoich podopiecznych. Dość powiedzieć, że wczoraj Opolanie – na koniec austriackiego zgrupowania – mieli dziesiąty z rzędu dzień zajęć.
W miejscowości Hausmening Niebiesko-czerwoni zmierzyli się przed południem z FK Pardubice i w starciu z 8. zespołem Chance Liga, czyli najwyższej klasy rozgrywkowej naszych południowych sąsiadów, wywalczyli remis 1:1.
Spaczil ukłuł Czechów
Słowo „wywalczyli” nie jest tu przypadkowe, bo zespół z Czech, choć w 15 minucie dał się zaskoczyć, to w sumie wypracował więcej okazji bramkowych. Dodajmy, że gol dla „Dumy Opolszczyzny” padł po dalekim wybiciu piłki przez Artura Halucha. Kacper Przybyłko przed polem karnym rywali powalczył o futbolówkę i idealnie zagrał do Branislava Spaczila, a 22-letni Słowak, pozyskany z Górnika Łęczna, wpadł w „szesnastkę" i wykorzystał sytuację oko w oko z bramkarzem.
Zachowanie przed przerwą czystego konta strat Opolanie zawdzięczają w dużej mierze swojemu bramkarzowi, który kilka razy znakomitymi paradami ratował drużynę. Jego zmiennik na drugą połowę, Miłosz Mleczko, został natomiast pokonany w 123 sekundzie gry. Tym razem długie podanie bramkarza Czechów rozpoczęło akcję bramkową. Marcel Białowąs nie zdołał zatrzymać prawoskrzydłowego Samuela Kopaska, którego podanie wykorzystał wbiegający w pole karne Odry Filip Vecheta i ustalił rezultat.
Scalet w nowej roli
Dodajmy jeszcze, że ostatnie 10 minut Pardubiczanie grali z przewagą jednego zawodnika, bo za kolejny już w tym meczu bezpardonowy faul usunięty z boiska został Cassio. Na pozycję półprawego stopera przesunięty został wówczas Mathieu Scalet i w tej roli sprowadzony z Motoru Lublin nominalny rozgrywający też udowodnił swoją przydatność do drużyny.
Na murawie zaprezentowało się 21 zawodników. Zabrakło czasu dla bramkarzy – testowanego 19-latka Kacpra Jureczki i Adama Wójcika, czyli wychowanka, któremu dzień wcześniej skończył się kontrakt. Umowa wygasła też innemu Opolaninowi, 19-letniemu Szymonowi Szklińskiemu, także już ogranemu na zapleczu ekstraklasy. Do tego grona dodajmy Jakuba Pochcioła i Adriana Libera oraz uzupełniającego obozową kadrę Jana Zatajskiego z Akademii Odry, a będziemy mieli pełny obraz składu.
Pomysł na grę
Jeżeli chodzi o samą grę, to trzeba powiedzieć, że w oczy rzucił się coraz wyraźniej rysujący się pomysł systemem 1-3-4-3, a także chęć rozpoczynania akcji od krótkiego zagrania bramkarza do obrońcy. Ponieważ jednak w pierwszej połowie ten manewr kończył się problemami, a raz nawet sprokurował wyśmienitą okazję bramkową dla rywali, później regularnie stosowano już dalekie podanie, tym bardziej że właśnie takie proste środki przyniosły zdobycie bramki.
Sztab szkoleniowy na pewno dostrzegł jeszcze inne ważne aspekty gry i te, nad którymi zespół już pracuje, i te nad którymi musi zacząć pracować. Od tego są jednak letnie treningi i sparingi, a najbliższy już w sobotę. Opolanie o godzinie 11.30 podejmą bowiem na swoim boisku II-ligowy GKS Tychy.
Jerzy Dusik
◼ Odra Opole – FK Pardubice 1:1 (1:0)
1:0 – Spaczil, 15 min, 1:1 – Vecheta, 48 min
ODRA: Haluch – Cassio, Piroch, Mijuszković – Spychała, Scalet, Perez, Milosz (29. Palacz) – Barański, Przybyłko, Spaczil; II połowa: Mleczko – Michura (75. Cassio), Kendzia, Białowąs – Szrek, Scalet, Staś, Palacz (75. Spychała) – Kupczyk, Khiri, Mida. Trener Łukasz TOMCZYK.
