Było źle, jest dobrze

Pomimo trudniejszego okresu, trener Barcelony Hansi Flick znów emanuje ogromnym szczęściem.

Hansi Flick (w granatowej kurtce) nie ma zamiaru uciekać z Katalonii. Fot. PAP/EPA

Huśtawka nastrojów panowała w ostatnich tygodniach w Barcelonie. Duma Katalonii przegrała 0:3 w Lidze Mistrzów z Chelsea. Grała słabo, choć oczywiście na wynik miała wpływ czerwona kartka Ronalda Araujo już w pierwszej połowie. Blaugrana grała jednak słabo nawet przed zejściem Urugwajczyka z boiska. Dlatego trener Hansi Flick nie był szczególnie zadowolony, nawet gdy kilka dni później jego podopieczni pokonali 3:1 Deportivo Alaves. Po ostatnim gwizdku Niemiec był mocno zasmucony pomimo zdobycia trzech punktów. Raphinha, lider drużyny, tłumaczył później w mediach, że nastrój szkoleniowca wynikał z faktu, że zdaje on sobie sprawę, iż jego piłkarze potrafią grać lepiej. W obozie Barcelony czuć było niepokój. Prasa hiszpańska rozpisywała się na temat tego, że Flick zaczyna rozumieć, że nie jest już w stanie nauczyć niczego nowego zawodników. Już rozpoczęły się dyskusje na temat tego, że trener być może już rozważa odejście z klubu.

Minęło tylko kilka dni, a Barcelona pewnie wygrała 3:1 z Atletico. Oczywiście nie zagrała bezbłędnie. Przydarzyły się jej błędy w obronie, dlatego też straciła bramkę jako pierwsza. Mimo wszystko, znów widać było na boisku zespół, który zachwycał w poprzednim sezonie, będąc jednym z najładniej grających na świecie. Widać było pomysł na grę i nieprawdopodobne umiejętności indywidualne gwiazd. Szybko zapomniano więc o ewentualnej rezygnacji Flicka, a sam zainteresowany chciał jak najszybciej uciąć spekulacje. – Cieszymy się, że zagraliśmy na takim poziomie. Naprawdę, nawet po porażce z Chelsea, miałem i mam zaufanie do mojego zespołu. Wierzę w niego, bo widzę na każdym treningu jakość. W meczu z Atletico wykonaliśmy krok naprzód. To spotkanie udowodniło, że jesteśmy zgrani, że każdy wie, jaką rolę pełni. Kiedy wszyscy jesteśmy skoordynowani i tworzymy jedność, wtedy wszystko wygląda dobrze. Musimy to utrzymać – chcemy grać na takim poziomie, jak w ostatnim meczu – stwierdził Hansi Flick, który po chwili zdecydował się na krótki wykład dotyczący trudów pracy trenera w wielkim klubie, poniekąd przedłużając temat. – Jestem trenerem Barcelony, a grać może tylko 11 zawodników. Czasem są niezadowoleni, że nie grają. Według mnie kluczowa jest jednak odpowiedzialność u piłkarzy. Kiedy zawodnik jest sfrustrowany, nie może dać z siebie 100 procent. Zawodnik Barcelony, który nie gra, musi to zaakceptować. Staram się rozmawiać z każdym zawodnikiem, który nie gra. I powtarzam im, że bycie piłkarzem to najlepsza praca na świecie. Trzeba to docenić, cieszyć się każdym treningiem, każdym meczem.

Kacper Janoszka

PROGRAM 15. KOLEJKI

Sobota: Villarreal – Getafe (14.00), Deportivo Alaves – Real Sociedad (16.15), Betis – Barcelona (18.30), Athletic – Atletico (21.00); niedziela: Elche – Girona (14.00), Valencia – Sevilla (16.15), Espanyol – Rayo Vallecano (18.30), Real Madryt – Celta (21.00); poniedziałek: Osasuna – Levante (21.00).

1. Barcelona

15

37

42:17

2. Real M.

15

36

32:13

3. Villarreal

14

32

29:13

4. Atletico

15

31

28:14

5. Betis

14

24

22:14

6. Espanyol

14

24

18:16

7. Getafe

14

20

13:15

8. Athletic

15

20

14:20

9. Rayo

14

17

13:15

10. Sociedad

14

16

19:21

11. Elche

14

16

15:17

12. Celta

14

16

16:19

13. Sevilla

14

16

19:23

14. Alaves

14

15

12:15

15. Valencia

14

14

13:22

16. Mallorca

14

13

15:22

17. Osasuna

14

12

12:18

18. Girona

14

12

13:26

19. Levante

14

9

16:26

20. Oviedo

14

9

7:22

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się