Było średnio
PŚ W BIATHLONIE
Anna Mąka, Kamila Żuk, Jan Guńka i Marcin Zawół zajęli w sobotę 12. miejsce w sztafecie mieszanej podczas zawodów biathlonowego Pucharu Świata w czeskim Nowym Mieście na Morawach. Wygrali Włosi (Dorothea Wierer, Lisa Vitozzi, Lukas Hofer i Tomasso Giacomel), przed Francuzami i Czechami.
Polacy dobrali 12 nabojów i musieli pokonać jedną rundę karnę. Przegrali z Włochami o dwie minuty i 35 sekund. Rywalizację ukończyło 14 ekip. Sześć sztafet zostało zdublowanych.
Z kolei Joanna Jakieła i Wojciech Skorusa zajęli 8. miejsce w supermikście. Po dyskwalifikacji Niemców - po strzelaniu na leżąco Marlene Fichtner nie przypięła prawidłowo karabinka do pleców - wygrali Finowie przed Francuzami i Norwegami. Rywalizację ukończyło 19 duetów.
Polacy stracili do zwycięzców 1.47,4. Jakieła i Skorusa nie przejechali karnych rund, dobrali łącznie dziewięć nabojów.
W niedzielę francuski biathlonista Eric Perrot zwyciężył w biegu ze startu wspólnego na 15 km. Perrot, triumfator czwartkowego biegu indywidualnego na 15 km, strzelał bezbłędnie i na mecie osiągnął czas 35.59,6. Drugi ze stratą 9 s był Amerykanin Campbell Wright, który zaliczył jedno pudło. Ostatnie miejsce na podium zajął Sverre Dahlen Aspenes. Norweg nie popełnił błędu na strzelnicy, ale stracił 16,2 s.
Jedyny z Polaków Konrad Badacz zajął 21. miejsce. Podczas pierwszych trzech strzelań mylił się za każdym razem jednokrotnie. W sumie trasę pokonał wolniej od Perrota o 2.09,2.
W klasyfikacji generalnej prowadzenie objął Perrot - 834 pkt, drugi jest Włoch Tommaso Giacomel - 797, a trzeci Szwed Sebastian Samuelsson - 668. Najwyżej z Polaków - na 34. miejscu - jest Jan Guńka z dorobkiem 119 pkt.
