Było blisko…
Real Madryt zremisował z Gironą, tracąc punkty w trzecim meczu z rzędu.
Xabi Alonso przeżywa trudniejsze chwile w stolicy Hiszpanii. Fot. IMAGO/PressFocus
HISZPANIA
W lidze hiszpańskiej doszło do sytuacji, w której dwa najlepsze zespoły w lidze są… smutne. Wczoraj pisaliśmy o tym, że trener Barcelony Hansi Flick po wygranej z Deportivo Alaves (3:1) był przygnębiony. Jego podopieczny Raphinha tłumaczył, że Niemiec po prostu zdaje sobie sprawę z tego, że zespół może grać lepiej. Tymczasem w obozie największego rywala Blaugrany także panuje nie najlepszy nastrój – Real Madryt zremisował w niedzielny wieczór z Gironą 1:1. Królewscy zagrali bardzo słabo. Los Blancos remis urwali tylko i wyłącznie dzięki rzutowi karnemu – w 67 min Kylian Mbappe trafił z 11 metrów. Tym samym Real stracił punkty w trzecim meczu ligowym z rzędu, za każdym razem rywalizując z zespołem obiektywnie słabszym. Najpierw zakończył mecz z Rayo bez bramek, później podzielił się punktami z Elche (2:2), a teraz z Gironą. Real jest w dołku.
Nic do zarzucenia
W Hiszpanii zaczynają zastanawiać się, czy Xabi Alonso na pewno jest odpowiednim trenerem dla Realu. Cóż, takie są realia bycia szkoleniowcem największego klubu na świecie - na początku Bask był chwalony za to, że Real pod jego wodzą zaczął grać mądrzej, zaczął skupiać się na taktyce, nie tylko na indywidualnościach, a teraz już wielu madryckich publicystów głośno krytykuje trenera. Co ważniejsze, piszą też o tym, że klub powoli traci cierpliwość wobec Xabiego Alonso, a trener nie pomaga sobie wypowiedziami podczas konferencji prasowych. – Nie mam zawodnikom nic do zarzucenia, bo podobała mi się ich reakcja w drugiej połowie. Co prawda nie była ona wystarczająca do tego, by odwrócić losy meczu, ale byliśmy blisko – stwierdził po meczu z Gironą. Problem w tym, że w Realu nie ma miejsca na „było blisko” – w Realu albo się osiąga cel, albo nie. A jeśli się go nie osiąga, trener musi mieć świadomość, że w każdej chwili może zostać pozbawiony pracy.
Bez rozmów
Aura wokół zespołu jest bardzo napięta. Po meczu z Gironą, który w klubie uznaje się za przegrany, żaden z piłkarzy nie udzielił ani jednej wypowiedzi pomeczowej przedstawicielom mediów. Jedynie Mbappe odważył się na opublikowanie wpisu na Instagramie. „To nie był wynik, o jakim marzyliśmy. Liga jeszcze jednak będzie trwała długo. Musimy się poprawić i pokazać, jakim naprawdę zespołem jesteśmy” – napisał francuski snajper, lider klasyfikacji strzelców LaLiga.
Fanom Królewskich zależy na tym, żeby przełom nastąpił szybko, bo już w środę Real zmierzy się z Athletikiem Bilbao na wyjeździe. Z kolei dziś Barcelona gra z Atletico Madryt. Oba spotkania z 19. kolejki odbywają się w środku tygodnia, ponieważ to zespoły rywalizujące o Superpuchar Hiszpanii; w drugim tygodniu stycznia cała czwórka rozgrywać będzie miniturniej o trofeum na terenie Arabii Saudyjskiej.
◼ Girona – Real Madryt 1:1 (1:0)
1:0 – Ounahi (45), 1:1 – Mbappe (67, karny)
|
1. Barcelona |
14 |
34 |
39:16 |
|
2. Real M. |
14 |
33 |
29:13 |
|
3. Villarreal |
14 |
32 |
29:13 |
|
4. Atletico |
14 |
31 |
27:11 |
|
5. Betis |
14 |
24 |
22:14 |
|
6. Espanyol |
14 |
24 |
18:16 |
|
7. Getafe |
14 |
20 |
13:15 |
|
8. Athletic |
14 |
20 |
14:17 |
|
9. Sociedad |
14 |
16 |
19:21 |
|
10. Elche |
14 |
16 |
15:17 |
|
11. Rayo |
13 |
16 |
12:14 |
|
12. Celta |
14 |
16 |
16:19 |
|
13. Sevilla |
14 |
16 |
19:23 |
|
14. Alaves |
14 |
15 |
12:15 |
|
15. Mallorca |
14 |
13 |
15:22 |
|
16. Valencia |
13 |
13 |
12:21 |
|
17. Osasuna |
14 |
12 |
12:18 |
|
18. Girona |
14 |
12 |
13:26 |
|
19. Levante |
14 |
9 |
16:26 |
|
20. Oviedo |
14 |
9 |
7:22 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
Kacper Janoszka
