Byle do przodu...

Przyjmuję z pokorą tę decyzję, czasu już nie cofnę - tak trener Jagiellonii Adrian Siemieniec skomentował karę, jaką za niedozwolone kontakty z sędziami nałożyła na niego Komisja Ligi „Ekstraklasy” SA.

Adrian Siemieniec przekroczył cienką czerwoną linię. Teraz przez jakiś czas nie zobaczymy go na ławce Jagiellonii. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK

Decyzją tej Komisji trener Siemieniec został zdyskwalifikowany na sześć meczów piłkarskiej ekstraklasy. - To bardzo długo trwało, był to trudny okres dla mnie i mojej rodziny, myślę, że też dla klubu, zawodników. Przyjmuję z pokorą tę decyzję. Teraz odbędę karę, którą Komisja Ligi na mnie nałożyła i będę starał się robić wszystko, żeby w sposób, w jaki będę mógł, pomóc drużynie – powiedział trener po meczu sparingowym, który Jagiellonia przegrała 1:2 z pierwszoligową Polonią Warszawa.

Mówił, że chce patrzeć do przodu. – Czasu już nie cofnę. I tak dużo w tej sprawie zostało powiedziane, ja sam też dużo powiedziałem, czy to w oświadczeniu, czy przed kamerami. Chcę po prostu całą energię przekuć teraz na drużynę – dodał.

Pytany o ewentualne odwołanie od decyzji KL zastrzegł, że ten temat z władzami klubu nie był jeszcze poruszany. – Pewnie taka rozmowa jest przed nami, ale ja sam mam takie odczucie, że z pokorą przyjmuję tę decyzję i tyle – zaznaczył.

– Tyle jako trener i jako człowiek mogę teraz zrobić. Pracować nad sobą i przekuć całą energię, którą mam teraz, w zespół. I na tym chcę się skupić, bo za mało było w tym ostatnim okresie piłki, za dużo rzeczy wokół piłki. Oczywiście dołożyłem cegiełkę do tego — przyznał Siemieniec. – Jest to na pewno zakończenie jakiegoś etapu, bo ta sytuacja pozostawała bez rozstrzygnięcia i to na pewno nie była dla nikogo komfortowa sytuacja. Jest wymierzona kara na mnie, temat od strony procedur zamknięty. Kara będzie realizowana, a ja chcę już skupić się na drużynie – podkreślił.

Powiedział, że nie podjął jeszcze decyzji, kto ze sztabu szkoleniowego na ławce rezerwowych będzie go zastępował w roli pierwszego trenera na czas dyskwalifikacji i będzie spotykał się po meczach z mediami.

Kara jest konsekwencją zachowania Siemieńca przed spotkaniem 33. kolejki ubiegłego sezonu ekstraklasy z GKS Katowice, gdy zwrócił się on do sędziego asystenta Arkadiusza Kamila Wójcika o pomoc w kontakcie z sędzią Pawłem Raczkowskim. Szkoleniowiec Jagiellonii chciał otrzymać podczas tego meczu od Raczkowskiego informację, gdy któryś z jego podopiecznych będzie blisko otrzymania żółtej kartki. Chodziło o zawodników zagrożonych wykluczeniem z gry w ostatniej kolejce sezonu. Siemieniec przeprosił później za swoje zachowanie.

Komisja Ligi, zbierając się w trybie nadzwyczajnym, postanowiła nałożyć na całą trójkę kary, ponieważ nie zrobiły tego ani Komisja ds. Kształcenia i Licencjonowania Trenerów PZPN, ani Kolegium Sędziów PZPN.

Siemieniec nie zasiądzie na ławce trenerskiej w sześciu najbliższych meczach Jagiellonii. Szkoleniowiec dostał też zakaz udziału w zawodach ekstraklasy na dwa lata, ale tę karę zawieszono na okres trzech lat. Ponadto będzie musiał zapłacić 100 tys. zł grzywny. Komisja Ligi nie stwierdziła przy tym, by kontakty trenera z sędziami miały wpływ na wynik spotkania lub mogły zostać zakwalifikowane jako korupcja.

Sędziego Wójcika zdyskwalifikowano na dwa lata za naruszenie przepisów Konwencji Sędziowskiej, a konkretnie tych mówiących o obowiązku powstrzymywania się od utrzymywania jakichkolwiek kontaktów z przedstawicielami klubów klasy rozgrywkowej, w której prowadzi zawody. Jak podkreślono w komunikacie KL, Wójcik powinien był też powiadomić organizatora rozgrywek lub PZPN o prośbie Siemieńca. Na Pawła Raczkowskiego nałożono karę 50 tys. zł grzywny za powiadomienie Kolegium Sędziów PZPN o całej sprawie dopiero ponad miesiąc po meczu.

Tłem sprawy było ubiegłoroczne ubieganie się Wójcika o funkcję szefa Kolegium Sędziów PZPN, na którą został wybrany przez władze federacji Marcin Szulc. Później Wójcik zarzucił nowemu kierownictwu Kolegium Sędziów zniesławienie i mobbing, a 9 lipca złożył w związku z tym do Prokuratury Regionalnej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego m.in. gróźb karalnych.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się