Brutalna lekcja pokory

Na mundialu nigdy nie można być niczego pewnym. Chyba tylko tego, że gdy wydaje ci się, że wzleciałeś, upadek będzie jeszcze bardziej bolesny.

Duńscy kibice zawsze wyróżniali się dobrym kibicowaniem. W 1986 zamilkli... Paweł Andrachiewicz/PressFocus

W czwartek mija 40 lat od jednej z najbardziej brutalnych lekcji w dziejach światowego futbolu. W połowie lat 80. reprezentacja Danii była objawieniem, czymś świeżym i ożywczym - tym bardziej że nigdy wcześniej nie zdołała awansować na mundial, więc na mistrzostwa świata Mexico'86 jechała jako debiutant. Miała wtedy fantastyczną ekipę, jeden talent większy od drugiego. Wielu uznawało ją za pretendenta do walki o medale, miała być czarnym koniem.

Początkowo rzeczywiście tak było. Jej gwiazdy robiły wrażenie: Preben Elkjaer Larsen - tank na środku napadu (właśnie on strzelił zwycięskiego gola Polsce w sprawdzianie tuż przed mundialem), Soeren Lerby - gaz paraliżujący w środkowej strefie boiska, Michael Laudrup - błyskotliwy technik, czy trzymający tyły wszechstronny i doświadczony Morten Olsen. Drużynę prowadził urodzony we Wrocławiu w 1944 roku niemiecki selekcjoner Sepp Piontek. 

Gong ty, gong tobie

Z mundialem w Meksyku Duńczycy przywitali się w najlepszy możliwy sposób: na dzień dobry pokonali twardą Szkocję 1:0, potem olśnili świat, rozbijając w drugim meczu aż 6:1 (sic!) wracający po przerwie na mundial Urugwaj z niebiańskim Enzo Francescolim w składzie. Drużyna Piontka zyskała przydomek "Duński dynamit", bo wydawało się, że potrafi rozsadzić każdego. Na zakończenie rozgrywek grupowych boleśnie przekonali się o tym ówcześni wicemistrzowie świata - Niemcy, dostając bańki 0:2; co prawda niektórzy twierdzili potem, że była to chłodna niemiecka kalkulacja, bo lepiej było trafić w 1/8 finału na Marokańczyków niż Hiszpanów...

Duńczycy nie kalkulowali, po zwycięstwie 2:0 wygrali grupę w cuglach i czekali na przeciwnika. Tym okazała się wspomniana wcześniej Hiszpania, która do tego momentu spisywała się przyzwoicie, choć nie jakoś rewelacyjnie. 18 czerwca w Queretaro doszło do meczu, który przeszedł do legendy. Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z oczekiwaniami - Duńczycy wyszli na prowadzenie po bramce Jespera Olsena i nie zrobił na nich nawet wrażenia fakt, że tuż przed przerwą Hiszpanie wyrównali. Druga połowa to jednak jedna z najbardziej spektakularnych klęsk w dziejach za sprawą jednego aktora, Emilio Butragueno.

Kulminacyjny punkt 

"El Buitre" (spotkałem go dwa lata później pod Stadionem Śląskim przed meczem Górnika Zabrze z Realem Madryt) był już uznaną marką, legendą, którą umocnił właśnie mecz z Queretaro. Hiszpanie w drugiej połowie zdemolowali rywala, co było o tyle zaskakujące, że to on miał przecież demolować ich... Wygrali 5:1, a Butragueno przywalił cztery bramki. - To było więcej niż mogłem sobie wymarzyć. Czułem się trochę dziwnie. Nie byłem wybitnym strzelcem, ale tamtego dnia miałem szczęście. To był kulminacyjny punkt mojej kariery - mówił potem Butragueno. - Duńczycy byli lepsi w pierwszej połowie. Po przerwie znów przejęli inicjatywę, ale potrafiliśmy ich skontrować - przyznawał napastnik w wywiadach.

Duńczycy byli w szoku, ale taki jest mundial. Pozwala w efektownym stylu wygrać trzy grupowe mecze, żeby bezlitośnie zgilotynować zaraz po wyjściu z grupy. 

Jaki morał z tej historii? Cóż - nie bądź przesadnie pewny siebie, nie dołuj się również przesadnie - aż do ostatniego gwizdka ostatniej gry. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy na mundialu będzie ta twoja ostatnia gra. Nawet jeśli wydaje ci się, że jesteś najlepszy. Albo gdy wydaje ci się, że jesteś najgorszy. Walcz, dopóki możesz. 

Paweł Czado

DANIA W MEKSYKU

◼ 4 czerwca, Nezahualcoyotl: Szkocja 1:0, gol: Preben Elkjaer Larsen
8 czerwca, Nezahualcoyotl: Urugwaj 6:1, gole: Preben Elkjaer Larsen - 3, Soeren Lerby, Michael Laudrup, Jesper Olsen
13 czerwca, Queretaro: RFN 2:0, gole: Jesper Olsen, John Eriksen
18 czerwca: Queretaro: Hiszpania 1:5 , gol: Jesper Olsen

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się