Brazylijski luz

Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński (z lewej) podpisał umowę z brazylijską firmą reprezentowaną przez Fernando Capelo (w środku) oraz Joao Torneiro. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus


Brazylijski luz

Matix Capital ma pomóc w znalezieniu inwestora dla Zagłębia Sosnowiec.


W piątek, krótko przed meczem Zagłębia Sosnowiec z Motorem Lublin, odbyła się konferencja prasowa. Obecni byli na niej prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński oraz przedstawiciele tajemniczej firmy Matix Capital. Od kilku tygodni wiadomo, że miasto ma zamiar sprzedać większą część swoich udziałów w klubie. Wyrażono zgodę na sprzedaż akcji (nie więcej niż 90% z uwagi na bezpieczeństwo), ale widocznie miało problem ze znalezieniem inwestora na własną rękę, dlatego w tej historii pojawia się firma Matix.


„Sprawdzam”

- Parę dni temu przystąpiliśmy do zakończenia działań związanych ze znalezieniem inwestora dla klubu. Od wielu miesięcy, a nawet dłużej, inwestor był i jest poszukiwany. Różnego rodzaju sytuacje gospodarcze spowodowały, że często te rozmowy były zawieszane. Doszliśmy w końcu do momentu, w którym trzeba było powiedzieć „sprawdzam” - powiedział na wstępie prezydent miasta. - Dziś przystępujemy do etapu, który ma przynieść końcowy efekt, czyli znalezienie współwłaściciela klubu. Podpisujemy umowę o świadczeniu usług doradczych z firmą Matix, która będzie miała 4 miesiące, żeby przeprowadzić pogłębioną analizę sytuacji klubu. Do 31 marca firma Matix ma nam przekazać efekty tych prac, ale przede wszystkim wskazać nam zainteresowanego inwestora, który będzie chciał wspólnie z nami - bo nie chcemy pozbywać się 100 proc. akcji klubu - współpracować - przedstawił plan działania Arkadiusz Chęciński.

Na konferencji zjawili się dwaj przedstawiciele firmy Matix - Fernando Capelo (dyrektor handlowy) i Joao Torneiro (konsultant). Czym zajmuje się firma? Pośredniczeniem w transakcjach pomiędzy potencjalnymi inwestorami oraz klubami piłkarskimi. Jednak Matix znany jest jedynie w… Brazylii.


Botafogo, Vasco da Gama, Lyon…

Strona internetowa firmy niewiele mówi, czym w ogóle się w spółce Matix zajmują. W różnych zakątkach internetu można przeczytać, że działali w sprawie sprzedaży udziałów Botafogo oraz Vasco da Gama. O tym też mówił Capelo podczas konferencji prasowej, choć dodał, że firma pracuje także z klubami w Hiszpanii i Portugalii. Jakimi? Tajemnica. Przedstawiciel brazylijskiej firmy przy okazji wspomniał także o działaniach w Olympique Lyon.

Wszystko to mogłoby brzmieć obiecująco. Fakty dotyczące działalności firmy Matix są jednak nieco mniej spektakularne, jeśli zagłębić się w szczegóły. W sprzedaży akcji Botafogo Matix rzeczywiście maczał palce. Problem jednak w tym, że nie musiał nawet szukać inwestora (a o to głównie chodzi w sprawie Zagłębia), bo zakupem Botafogo zainteresowała się firma Eagle Football Johna Textora, w której jedną z ważniejszych pozycji w zarządzie pełni Danilo Caixeiro, czyli… założyciel firmy Matix. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku wspomnianego Olympique Lyon, gdy Textor w 2022 roku zdecydował się na zakup akcji francuskiego klubu. Capelo chwalił się podczas konferencji, że w zarządzie klubu zasiada jeden z przedstawicieli Matix Capital. Nie jest to jednak żaden wyczyn, jeśli Eagle Football Textora realnie jest mocno związane właśnie z brazylijską firmą. Gdyby zapytać jakiegokolwiek kibica z Lyonu, czy zna firmę Matix, odpowiedzią z pewnością byłyby szeroko otwarte ze zdziwienia oczy.

Realnie ze wspomnianych wielkich osiągnięć firmy tylko działanie w klubie Vasco da Gama było podobne do tych, które mają zostać podjęte w Sosnowcu. Wtedy jednak Matix potrzebował 10 miesięcy na to, żeby znaleźć inwestora z zewnątrz, którym nie byłby John Textor i spółka Eagle Football. Teraz Matix ma 4 miesiące na znalezienie inwestora. - Taki harmonogram działań przedstawiła spółka Matix – poinformował [Michał Pyrzowski], klubowy prawnik.


Muszą się uczyć

Na chłopski rozum wydaje się, że 4-miesięczny okres na znalezienie inwestora może być niewystarczający dla firmy, która w Europie dopiero rozpoczyna swoją działalność, nie wspominając o Polsce. Prezydent Chęciński wraz z mecenasem Pyrzowskim przekonywali, że brazylijska firma od wielu miesięcy interesuje się tym, co dzieje się w sosnowieckim klubie. Jednak wciąż musi uchodzić za niedoświadczoną, przynajmniej na polskim rynku, co udowadniają słowa Fernando Capelo. - Musimy wiedzieć, co dzieje się w Polsce. Musimy wiedzieć, co dzieje się w polskim futbolu. Musimy się tego nauczyć - powiedział przedstawiciel spółki Matix. Te słowa pokazują, że pomimo wielomiesięcznych rozmów z Zagłębiem, Matix dopiero teraz zacznie badać polski rynek. A czy wystarczy czasu na znalezienie chętnego do zakupu akcji Zagłębia?


Bezpieczna umowa

Jedną z zagadek jest umowa, która została podpisana z Brazylijczykami, a konkretnie chodzi brak wyłączności na działania w poszukiwaniu inwestora. - W ciągu tego miesiąca będziemy ogłaszać przetarg na wyłonienie inwestora dla klubu. Wszystko będzie się działo dwutorowo. To nie jest tak, że Matix będzie miał wyłączność na wskazanie nam inwestora. Rozmowy toczą się także z innymi podmiotami - poinformował prezydent Sosnowca. Tym samym podana została informacja o tym, w jaki sposób Matix może na tym projekcie zarobić pieniądze. Do zarobienia na tym biznesie dojdzie tylko wtedy, jeżeli miasto zaakceptuje inwestora, którego Matix przedstawi. Wtedy dopiero brazylijska firma uzyska procent od sprzedaży, który zostanie uiszczony przez potencjalnego inwestora. Tym samym miasto nie ponosi żadnych kosztów, a Matix podejmuje ryzyko 4-miesięcznej pracy, która koniec końców, może pójść na marne. Jak przekonują prezydent z mecenasem Pyrzowskim, umowa jest bezpieczna dla miasta, na co zwracano uwagę wielokrotnie. Czy jednak przyniesie zakładany rezultat w postaci znalezienia godnego inwestora?

Kacper Janoszka