Brazylijski łowca

Wesley Franca zapewnił Romie już sześć punktów w Serie A!

Wesley po raz kolejny został zawodnikiem meczu. Fot. Insidefoto/SIPA USA / Press Focus

WŁOCHY

W poniedziałkowy wieczór Roma po dwóch porażkach w lidze, z Napoli (0:1) i Cagliari (0:1), podejmowała rewelację tego sezonu, czyli Como. Podopieczni Gian Piero Gasperiniego poradzili sobie jednak z drużyną z Lombardii i zwyciężyli po golu nieocenionego Wesleya Franki.

Wyzwanie dyrektora

22-letni brazylijski obrońca przyszedł do Romy w lecie z Flamengo. Kibice Giallorossich mogli go nie kojarzyć, ponieważ grał w Ameryce Południowej, dlatego już w pierwszej kolejce postanowił sam się przedstawić i zdobył zwycięską bramkę z Bolonią. Teraz przyszedł gol z Como, więc Franca zapewnił już swojemu klubowi sześć punktów w lidze. Ponadto zdobył jeszcze gola z Cremonese (3:1). – Dyrektor Frederic Massara pół żartem pytał, ile miałem trafień we Flamengo. Odpowiedziałem, że cztery, więc usłyszałem, że w Romie mam zrobić dwa razy tyle. Trzymam się tego planu – mówił po końcowym gwizdku zadowolony Franca.

Zespół Gian Piero Gasperiniego narzucił rywalowi swoje warunki i wygrał intensywnością. – Roma ma fizyczność, której nam brakuje. Przy takim pressingu albo grasz po ziemi bardzo czysto, albo cierpisz – komplementował rywali trener Como, Cesc Fabregas. Zwycięstwo było o tyle cenne, że Roma powróciła do wygrywania na Stadio Olimpico. Priorytetem ma być odbudowanie domowej fortecy. W 2025 roku Roma przegrała u siebie tylko pięć z 23 spotkań. Wszystkie porażki przyszły jednak już w nowym sezonie (Torino 0:1, Lille 0:1, Inter 0:1, Viktoria Pilzno 1:2, Napoli 0:1). Giallorossi lepiej radzą sobie na wyjazdach, gdzie w dziewięciu meczach odnieśli siedem zwycięstw.

Przyspawany do ławki

Jan Ziółkowski ostatni raz w lidze włoskiej zagrał 23 listopada z Cremonese. Były zawodnik Legii wyszedł w pierwszej jedenastce, ale po przerwie z szatni już… nie wyszedł. – Ta zmiana była konieczna. Nie z powodu złej gry Ziółkowskiego, ale dlatego, że po kolejnym faulu zostałby wyrzucony z boiska. Poważnie groziła mu czerwona kartka – tłumaczył swoją decyzję trener Gasperini. Dla Polaka była to już druga taka sytuacja, gdzie zaczął spotkanie od pierwszej minuty i szybko został zmieniony. Wcześniej, w Lidze Europy z Viktorią Pilzno, 20-letni obrońca zszedł po półgodzinie. Te dwa mecze są jedynymi, w których zagrał w podstawowym składzie.

Teraz Ziółkowski wchodzi sporadycznie z ławki rezerwowych. Ostatni raz zagrał w miniony czwartek 11 minut z Celtikiem (3:0) w LE. W Serie A już w trzech spotkaniach z rzędu nie zameldował się na boisku. Włoski szkoleniowiec po słabszych występach woli postawić na stabilizację, ale dla młodego Ziółkowskiego najlepszą opcją byłoby jak najwięcej minut na murawie.

Miłosz Cebo


◼ Roma – Como 1:0 (0:0)

1:0 – Wesley (61)

1. Inter

15

33

34:14

2. Milan

15

32

24:13

3. Napoli

15

31

22:13

4. Roma

15

30

16:8

5. Juventus

15

26

19:14

6. Bolonia

15

25

23:13

7. Como

15

24

19:12

8. Lazio

15

22

17:11

9. Sassuolo

15

21

21:19

10. Udinese

15

21

16:22

11. Cremonese

15

20

18:18

12. Atalanta

15

19

19:18

13. Torino

15

17

15:26

14. Lecce

15

16

11:19

15. Cagliari

15

14

15:21

16. Genoa

15

14

16:23

17. Parma

15

14

10:18

18. Werona

15

12

13:22

19. Pisa

15

10

10:20

20. Fiorentina

15

6

12:26

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – el. LKE, 18-20 – spadek

STRZELCY
8 – Martinez (Inter), 
7 – Pulisic (Milan), 
6 – Calhanoglu (Inter), Orsolini (Bolonia)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się