Bramkarz z Azerbejdżanu

Krakowski beniaminek nie jest zadowolony z formy golkiperów, więc postawił na uznane nazwisko.

Mateusz Kochalski ma zapewnić stabilność w bramce. Fot. IPA/SIPA USA / Press Focus

WIECZYSTA KRAKÓW

Mateusz Kochalski, bramkarz powoływany do reprezentacji Polski, wraca do kraju po udanym rozdziale w Karabachu Agdam.

Do trzech razy...

Krakowski beniaminek rozegrał dotąd sześć meczów (o jeden mniej od większości rywali). Na początku między słupkami stał Antoni Mikułko, mocny punkt drużyny jeszcze w I lidze. Gdańszczanin stracił jednak miejsce w składzie po przegranych derbach z Cracovią. Był współwinny utraty trzeciej bramki, która przesądziła o porażce – zaskoczyło go dośrodkowanie Ajdina Hasicia, a zmylony ruchem Kamila Glika przepuścił piłkę bez reakcji. 

Przegrana miała poważne konsekwencje, bo pracę stracił trener Kazimierz Moskal. Jego następca, Żeljko Kopić, postawił na swojego rodaka, Nikolę Czavilnę. Chorwat wypożyczony z Dinama Zagrzeb nie przekonuje jednak sztabu szkoleniowego. Miewa udane interwencje, ale potrafi też podnieść ciśnienie. Potwierdził to w meczu z Wisłą, kiedy podał piłkę wprost pod nogi Angela Rodado – rywal nie wykorzystał tego błędu przez złą decyzję. Co ważne, na takie nierozważne zagrania przedstawiciele klubu zwracali uwagę jeszcze przed finalizacją wypożyczenia, a gra w Polsce szybko to potwierdziła. Dziś – jak ustaliliśmy – Wieczysta rozważa skrócenie jego pobytu. 

Ograny w Lidze Mistrzów

Od kolejnego spotkania trener Kopić będzie miał do dyspozycji 26-letniego Mateusza Kochalskiego. Bramkarz znajdujący się w kręgu zainteresowań sztabu kadry narodowej może szybko zająć miejsce w wyjściowym składzie, ponieważ jest w rytmie meczowym. W lidze azerskiej i w eliminacjach europejskich pucharów zaliczył siedem występów, zachowując czyste konto w czterech. Z Karabachem zdobył mistrzostwo kraju i grał w Lidze Mistrzów. Jego powrót do Polski nie był oczywisty, bo liczył na oferty z czołowych lig Europy. W naszej ekstraklasie ma 38 występów – w tym 33 w sezonie 2023/24 w barwach Stali Mielec, z której został wytransferowany za prawie milion euro. W przeszłości jego kandydaturę miała rozważać nawet AS Roma. Był również zawodnikiem Legii i Radomiaka. 

Jest postęp 

Kochalski oglądał z trybun poniedziałkowy mecz z Zagłębiem Lubin (1:1). Trener Kopić nie chciał oficjalnie potwierdzać jego transferu, woląc skupić się na debiutancie. Skrzydłowy José Antonio de la Rosa na kilka minut wybiegł na boisko zaledwie dzień po podpisaniu kontraktu. – Mieliśmy dziesięć opcji. Długo dyskutowaliśmy w klubie, jakiego zawodnika ściągnąć. Dla mnie najważniejsze były trzy aspekty – mówił szkoleniowiec Wieczystej, wskazując na jakość dającą natychmiastowy efekt, potencjał rozwoju oraz łatwość dostosowania się do taktyki zespołu. 

Chorwat był zadowolony z postawy drużyny w starciu z Zagłębiem. – Zrobiliśmy progres. Kontrolowaliśmy grę w ofensywie i pozycje. Poprawiliśmy też pracę między liniami – była lepsza mobilność i współpraca. Potrafiliśmy szybciej zmieniać stronę gry, co nie było łatwe przy nisko ustawionym rywalu. Powinniśmy być jednak bardziej skuteczni, stwarzać więcej okazji i prowadzić 1:0. Wierzę, że niedługo będziemy wypracowywać nie tylko przewagę, ale i korzystny wynik – przyznał. Wieczysta oddała 22 strzały (w tym siedem celnych). Miała również więcej udanych dośrodkowań oraz rzutów rożnych. 

Michał Knura

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się